Phoebe Piotr Sawicki @ 12/9/04 20:12 napisału:
> Wojciech Orlinski powiada :
>
>>>> wtedy mamy już Joannę Lumley jako Edinę Monsoon.
>>>
>>> Może nie zauważam dowcipu i zabrzmi to a-r, jednakowoż w kwestii
>>> formalnej : Lumley grała Patsy, Ediną była Jennifer Saunders. O ile
>>> potrafię zrozumieć niechęc do postaci Ediny, to Lumley grała
śmiesznie.
>>
>> Sorki. Ale ja nie przeczę, że one obie grają śmiesznie .
>> Tylko że obie parodiują pewien rodzaj idealizmu.
>
> Patsy istotnie parodiuje idealizm rodzaju ordo caritas (to znaczy
> jej ordo to :
Bąbelki!
> Patsy, Edina, długo nic, lakier do paznokci).
> Natomiast Edina po prostu nie porzuciła swoich poglądów z młodości
> niczym jakaś joszka, śmieszne jest jej roztrzepanie.
Najbardziej dołujący był finał bodajże drugiego sezonu, ten ze sceną za
20
lat.
--
Miles, do you know that God spelled backwards is dog? ... m.