Marcin E. Hamerla nieopatrznie wrotuje:
>Boni Sułkowski napisal(a):
>>IMHO nie ma. Jedyne sensowne opony to te, które popularnie nazywa się,
>>nie wiedzieć czemu, zimowymi.
>Jezdzisz caly rok na zimowkach?
Tak, przynajmniej z tyłu (ja mam napęd na tył i spory moment na ośce).
>Moj kumpel mowil, ze jego zimowki Pirelli robia sie sliskie powyzej 10
>stopni.
Nie chce mi się wierzyć.
>>??? Że niby połowę dłuższy jest czas życia opon?
>Czas zycia jest oczywiscie taki sam. Ilosc sezonow wzrsta tylko. Niech
>bedzie, ze jezdzisz nie 2 sezony wiecej, tylko 1.99 wiecej.
Myślę że raczej 1.5 raza.
>>Marżą i dodatkami se wyrównają.
>? Cos teraz zmyslasz.
Uważasz że za dwa komplety biorą marżę taką jak za jeden?
>>A zresztą, racja, przecież nie stykasz sie z marketingiem
>>producenta, tylko z marketigiem Jojo-oponiarza.
>Tak, oponiarze zyskuja. To prawda.
I nigdy nic nie powiedzą przeciwko temu układowi, prędej wmówią trzy
komplety klientowi (letni, zimowy, przejściowy).
Boni
--
Strawberry Alice: You just kicked the shit out of an innocent man.
Bill Daggett: Innocent? Innocent of what?