Tomasz Pacyński nieopatrznie wrotuje:
>Dnia Tue, 15 Feb 2005 16:39:49 +0100, Boni Sułkowski
>napisał:
>>A z takich mniej znanych, a fajnych katastrof Airbusów, to uroczy był
>>Airbus - szybowiec, bodaj Portugalia.[...]
>mu poszycie kadluba od przednich drzwi do do płatow, tak na wysokości
>podlogi kabiny. I wylądował. W Skrzydlatej bylo fajne zdjęcie tych ludzi,
>jak już po wylądowaniu siedzieli na fotelach, bez sufitu nad glową.
Pamiętam, rzeczywiście, to była extravaganza. Ostatnio z pouczających,
choć już nie tak bezbolesnych katastrof, to była ta w Niemczech, jak Tu
i Boeing na kolizyjnym kursie zaczęły robić uniki, tyle że oba takie
same, i jednak udało im sie trafić w siebie.
BTW znalazłem dokładnie tego szybowca, A330, prawie 300 osób, bez ofiar
http://www.airdisaster.com/photos/ts236/photo.shtml
>Pacek
Boni
--
Youve never been lost until youve been lost at Mach 3. (Paul F.
Crickmore - test pilot)