ŚWIAT FANTASTYKI

Fanatycy fantastyki łączcie się :)
It is currently November 21, 2008, 11:35 am

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 
Author Message
PostPosted: 2005-02-18 13:08:34
Online
Registered User

Joined: 2005-02-18 13:08:34
In Michal Jankowski wrote:
> Wojciech Orlinski writes:
>
>>>> A jakim cudem bez stałego zatrudnienia jakikolwiek bank dał jej
>>>> platynową Visę?
>>> Może była nieślubną córką Billa, tego od windy?
>>
>> To chyba nie wystarczy. Kluczowe dla banku w takiej sprawie są
>> regularne wysokie dochody - nawet popularni pisarze mają kłopoty, a
>> co dopiero
>
> Eeee, jakoś wątpie, żeby platynowe karty dostawali ludzie na etacie...

Rany, przecież możesz obejrzeć warunki uzyskania w poszczególnych
bankach. Karta kredytowa wiąże się z gotowością banku do pożyczenia Ci
pieniędzy. Nie wystarcza do tego wysokie saldo na rachunku, bo gotówka
jak to gotówka, może w każdej chwili na coś być wydana (i za to ją
lubimy). Bank musi wierzyć w Twoją zdolność kredytową, a o tym najlepiej
świadczą stałe dochody.

--
Z ludzkich wnętrzności lepiej potrafię czytać niż z książek


Top
 Profile
 
PostPosted: 2005-02-18 13:13:30
Online
Registered User

Joined: 2005-02-18 13:13:30
In Boni Sułkowski wrote:

>>To chyba nie wystarczy. Kluczowe dla banku w takiej sprawie są
>>regularne wysokie dochody - nawet popularni pisarze mają kłopoty, a
>>co dopiero młoda gangsterka (czy jak określić jej profesję).
>
> Eee tam, dla co bardziej wypasionych kart nie pytają przecież o to
> skąd się bierze forsa. Żeby dostać Dinnersa w PKO BP wystarczy wpłacić
> nieco ponad 15000 na konto i poczekać 3 miesiące.

Bingo. Ja też bym potrafił bohaterce Linii ognia zaproponować kilka
innych narzędzi finansowych stosownych do jej sytuacji, choćby czeki
podróżnicze. Pacyński jednak wyraźnie pisze, że to jest kredytowa Visa (
przy czym raz złota a raz platynowa). Diners nie jest przecież kartą
kredytową tylko kartą typu charge (z finansowych neologizmów najbardziej
lubię czerdżuj na Berdyczów ;-)).

--
Z ludzkich wnętrzności lepiej potrafię czytać niż z książek


Top
 Profile
 
PostPosted: 2005-02-18 13:28:05
Online
Registered User

Joined: 2005-02-18 13:28:05
In Aleksander Nowinski
wrote:

>>> Taka agitka na poziomie egzaltowanego nastolatka.
>>
>> Wydaje mi się, że to była literacka adaptacja serii felietonów, które
>> Wiesław Górnicki pisał w tygodniku Nie. On właśnie wciąż
>> straszył scenariuszami tego typu.
> A, przepraszam, nie czytam (i nie żałuję). Ale bardzo mi pasuje.
> Wierzę na słowo. Tylko nie dało się bez tego (np. sensowniej?).

Sam scenariusz jest tak nieprawdopodobny, że się nie da. Pozwolę sobie
przekleić fragment mojego starego tekstu m.in. o Wrześniu, który z
niejasnych dla mnie przyczyn nie doczekał się żadnego szanującego się
flejma:

Wymieniam jak dotąd książki z lat 90., dekady, o której można powiedzieć
wiele złych rzeczy, ale bez wątpienia nie da się znaleźć dla naszego
kraju lepszej w całym XX wieku. (...) Polska political fiction na razie
tego nie dostrzega. Najciekawszą w kończącym się roku 2002 pozycją z
tego gatunku jest Wrzesień Tomasza Pacyńskiego. Akcja tej powieści
rozgrywa się w sennym zakątku między Ostrowią Mazowiecką a letniskowymi
miejscowościami nad Bugiem. Tak te tereny w każdym razie wyglądają
dzisiaj, wyobraźnia pisarza przemieniła je jednak w niezbyt odległej
przyszłości w pole bitwy, ziemię niczyją i miejsce, z którego
perspektywy śledzimy ostateczną zagładę ludzkości, jednym słowem -
klasyczne ujęcie toposu Polski w political fiction.
(...)
U Pacyńskiego nawiązanie do historycznych tragedii ma charakter
ironiczny - jego książka to raczej katalog polskich frustracji niż
prognoza czy przestroga. Aksamitny Anschluss Eugeniusza Dębskiego (
2001) ma inne wyjściowe założenia. Tutaj również dochodzi do kolejnego
rozbioru Polski, tym razem dokonanego w ramach integracji z Unią
Europejską.
Prognoza z tej powieści (pisanej w roku 1997) stała się nieaktualna
właściwie już w chwili, w której książka trafiła do księgarń. Ciekawa
jest jednak symetria między Anschlussem i Wrześniem. U Pacyńskiego
Polacy są ksenofobicznymi frustratami żywiącymi się nienawiścią do
wszystkich bliższych i dalszych sąsiadów. U Dębskiego odwrotnie - to
Polska jest skrzywdzona przez cały świat, który ma coraz bardziej
dosyć Polski i jej wiecznych pretensji. Tenże świat obojętnie więc
spogląda na współpracę między Rosją a Niemcami, tworzącymi na dawnych
polskich terenach odpowiednio Awtonomiczieską Polską Riespublikę i
Protektorat Polens.
Intencje Dębskiego i Pacyńskiego są niemal dokładnie przeciwstawne.
Dębski straszy dobrobytem, który Polaków rozleniwi i spowoduje zanik
postaw patriotycznych. Pacyński odwrotnie - obawia się ubóstwa, które
może zaowocować eksplozją szowinizmu. Dębski widzi Polskę otoczoną przez
państwa wrogie lub - w najlepszym przypadku - obojętne. Pacyński kreśli
Polskę jako kraj, który z braku realnych wrogów natychmiast potrafi
wykreować fikcyjnych. Słowem, jeden widzi nadzieję dokładnie tam, gdzie
drugi dopatruje się zagrożenia.
Mimo tych przeciwnych punktów widzenia obaj pisarze przedstawiają
polskość zdumiewająco podobnie, jako coś w rodzaju nerwicy natręctw,
czyli obsesyjnego powtarzania myśli czy czynności. Pacjent dotknięty
nerwicą natręctw musi np. nieustannie sprawdzać, czy wszystkie drzwi są
porządnie zamknięte, albo strzepywać z ubrania nieistniejące pyłki.
Polak natomiast - i według Dębskiego, i według Pacyńskiego - musi
nieustannie wypatrywać wrogów i konspirować.

>> To mi z tego powodu nie przeszkadzały rakiety BTR-80 podwieszane na
>> pylonach śmigłowca AK-74 :-). Tylko rakieta peaveway mi
>> przeszkadzała, bo w czasach amigowych dużo grałem w A-10 Tank Killer.
>
> No co chcesz, rakieta o napędzie grawitacyjno-bezwładnościowym, nie?

Ale ona jest pave way, od utorować (dosł. utwardzić) drogą. I nie
jest to literówka, bo się powtarza.

--
Z ludzkich wnętrzności lepiej potrafię czytać niż z książek


Top
 Profile
 
PostPosted: 2005-02-18 14:39:15
Online
Registered User

Joined: 2005-02-18 14:39:15
Wojciech Orlinski nieopatrznie wrotuje:

>Polak natomiast - i według Dębskiego, i według Pacyńskiego - musi
>nieustannie wypatrywać wrogów i konspirować.

Bo tak po prostu jest. Niedawno miałem dyskusję z osobami ze wschodu
(dalekiego) i zachodu (bliskiego), które siedzą tu już trochę i znają
Polskę i Polaków na tyle, że zaczynają zauważać powyższą postawę. Nie
miałem siły im tłumaczyć naszej historii itepe, w końcu przetłumaczyłem
im początek naszego hymnu, na razie starczyło.

Boni
--
http://smutek.pl/~sulki/
SFFCode T>C w+>---- s+++ L-$ M G--- c->+ p--- W- k- n+ g- S! t?


Top
 Profile
 
PostPosted: 2005-02-18 15:56:48
Online
Registered User

Joined: 2005-02-18 15:56:48
Fri, 18 Feb 2005 13:08:34 +0000 (UTC), na pl.rec.fantastyka.sf-f, Wojciech
Orlinski napisał(a):

>>>>> A jakim cudem bez stałego zatrudnienia jakikolwiek bank dał jej
>>>>> platynową Visę?
>>>> Może była nieślubną córką Billa, tego od windy?
>>> To chyba nie wystarczy. Kluczowe dla banku w takiej sprawie są
>>> regularne wysokie dochody - nawet popularni pisarze mają kłopoty, a
>>> co dopiero
>> Eeee, jakoś wątpie, żeby platynowe karty dostawali ludzie na etacie...
> Rany, przecież możesz obejrzeć warunki uzyskania w poszczególnych
> bankach. Karta kredytowa wiąże się z gotowością banku do pożyczenia Ci
> pieniędzy. Nie wystarcza do tego wysokie saldo na rachunku, bo gotówka
> jak to gotówka, może w każdej chwili na coś być wydana (i za to ją
> lubimy). Bank musi wierzyć w Twoją zdolność kredytową, a o tym najlepiej

> świadczą stałe dochody.

Wystarczy, że ktoś z bardzo dużymi pieniędzmi będzie gwarantował
spłatę.

Kojer
--
I choose YOU, Pikathulhu!


Top
 Profile
 
PostPosted: 2005-02-18 18:29:00
Online
Registered User

Joined: 2005-02-18 18:29:00
Dont shoot, shoot, shoot that thing at me, Wojciech Orlinski!

[...]
> Pacyński jednak wyraźnie pisze, że to jest kredytowa
> Visa ( przy czym raz złota a raz platynowa).
Bywa ołowiana? Ja bym na miejscu Packa posłał ją do lekarza. Takie
rzeczy w powietrzu mogą być szkodliwe.

[...]

--
tbr


Top
 Profile
 
PostPosted: 2005-02-18 23:02:19
Online
Registered User

Joined: 2005-02-18 23:02:19
On Fri, 18 Feb 2005 21:19:55 +0100, Piotr Meyer
wrote:

>Piotr W. Cholewa writes:
>
>> W takim razie jest to raczej błąd narracyjny niż techniczny. Bo jeśli
>> autor takiego całkiem nietypowego Glocka wprowadza, i ta jego
>> nietypowość jest po nic - to właśnie błąd. Taka strzelba, co nie
>> wypaliła.
>
>A, z tym się, jak najbardziej zgadzam. Jak widać, wprowadza to
>jedynie zamieszanie. Ale nie użyłbym tak dosadnych określeń, jak
>te, które inni zaproponowali.

To fakt.

PWC


Top
 Profile
 
PostPosted: 2005-02-20 22:45:01
Online
Registered User

Joined: 2005-02-20 22:45:01
On Sun, 20 Feb 2005 16:36:22 +0100, REMOV wrote:

>Piotr W. Cholewa napisał(a):
>
>> W takim razie jest to raczej błąd narracyjny niż techniczny.
> Ja bym uznał, że bohaterka bawiła się pistoletem automatycznym (a nie
>samopowtarzalnym!) Glock 18/18C, a rzekomy bezpiecznik to przełącznik
>przełącznik rodzaju ognia, ulokowany w miejscu, gdzie większość
pistoletów
>bezpiecznik posiada. I po problemie ;o)
>
Wiesz, jeśli jest napisane bezpiecznik, to chyba oznacza, że autor
miał na myśli bezpiecznik...

PWC


Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 

Who is online

Users browsing this forum: Michał Szklarski,mik,Marcin Malinowski, 6 guests, Wesele archeologia telewizja za darmo Biuro Rachunkowe Kraków inkantac oferty pracy drapak Renowacja mebli telefon gołuchów rakeback


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky Sticky
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group