ŚWIAT FANTASTYKI

Fanatycy fantastyki łączcie się :)
It is currently January 6, 2009, 2:45 pm

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 
Author Message
PostPosted: 2003-07-09 11:14:36
Online
Registered User

Joined: 2003-07-09 11:14:36
At 08:58 09.07.2003 +0000, you wrote:
>hal9000@box43.gnet.pl (Paweł Pluta) napisał(a):
>
>
> > >> To, ile włożyła pracy to kompletnie nieistotna informacja. Żeby
włożyła
>dwa
> > >> razy tyle, film nie stanie się od tego lepszy, ani gorszy. To, co
> > >> proponujesz, to podwyżka dla tego robotnika, który bardziej się spoci
>przy
> > >> kopaniu dołu, choćby mu się wszystko z powrotem osypywało do
środka.
> > >
> > > Praca, jąką miałem tu na myśli, to praca umysłowa - komponowanie
>warstwy
> >
> > Nie, coś Ty, naprawdę? Nie chodziło Ci o noszenie reflektorów na
planie?
>
> Nie, nie chodziło. Jedna z definicji dzieła sztuki, do której się
>przychylam, mówi, że dzieło jest tym lepsze im większy wysiłek umysłowy
>został weń włożony. Jest to bardzo rozsądna myśl, tym bardziej, że nie
mówi o
>tzw potencjalnych znaczeniach, które każdy może sobie sam wysnuć choćby
ze
>swetra (albo z Avalonu).

Rewelacyjna definicja. Przenoszac to na grunt innej dzialalnosci
intelektualnej: Dobry program to nie ten, ktory dobrze dziala i do czegos
sie przydaje tylko ten, co sie wiesza co chwile ale za to autor urobil sie
nad nim jak dziki osiol. Nie sadze zeby autor tej definicji wlozyl w nia
wiele wysilku :-)

Pozdrowienia

Pawel Komos

--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.fantastyka.sf-f


Top
 Profile
 
PostPosted: 2003-07-09 12:38:18
Online
Registered User

Joined: 2003-07-09 12:38:18
kom@isogmbh.de (Pawel Komos) napisał(a):


> Rewelacyjna definicja. Przenoszac to na grunt innej dzialalnosci
> intelektualnej: Dobry program to nie ten, ktory dobrze dziala i do czegos
> sie przydaje tylko ten, co sie wiesza co chwile ale za to autor urobil sie
> nad nim jak dziki osiol. Nie sadze zeby autor tej definicji wlozyl w nia
> wiele wysilku :-)

Dzieło sztuki działa na zupełnie innej płaszczyźnie niż zegarek i
program
komputerowy, dlatego ich porównanie jest chybione. Za istotę sztuki
(przynajmniej w literaurze i filmie) uważam tworzenie sensów, więc im
więcej
sensotwórczego wysiłku reżyser włożył w dzieło, tym więcej
sensotwórczego
wysiłku ( i przyjemności) będzie mnie kosztować jego odczytanie. Więc -
(przynajmniej dla mnie) tym jest lepsze.


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


Top
 Profile
 
PostPosted: 2003-07-09 12:44:25
Online
Registered User

Joined: 2003-07-09 12:44:25
On Wed, 9 Jul 2003 12:38:18 +0000 (UTC), myszczur
wrote:
> kom@isogmbh.de (Pawel Komos) napisał(a):
>> Rewelacyjna definicja. Przenoszac to na grunt innej dzialalnosci
>> intelektualnej: Dobry program to nie ten, ktory dobrze dziala i do czegos
>> sie przydaje tylko ten, co sie wiesza co chwile ale za to autor urobil sie
>> nad nim jak dziki osiol. Nie sadze zeby autor tej definicji wlozyl w nia
>> wiele wysilku :-)
>
> Dzieło sztuki działa na zupełnie innej płaszczyźnie niż zegarek i
program

O przepraszam bardzo. Obraz i zegar mogą spokojnie działać na tej samej
płaszczyźnie. Pionowej, dla ścisłości. Potocznie nazywanej ścianą.

[...]
Paweł Pluta

--

-.-. --.. . -- ..- -- --- -- ... ... . -. -. .. . ---
-.. .--. --- .-- .. .- -.. .- --- -.. -... .. --- .-.


Top
 Profile
 
PostPosted: 2003-07-09 13:35:51
Online
Registered User

Joined: 2003-07-09 13:35:51
myszczur wrote:
> Za istotę sztuki (przynajmniej w literaurze i filmie) uważam tworzenie
> sensów, więc im więcej sensotwórczego wysiłku reżyser włożył w
dzieło,
> tym więcej sensotwórczego wysiłku ( i przyjemności) będzie mnie
kosztować
> jego odczytanie.

aha. jesli tworca sie sensotworczo (cokolwiek to znaczy) natrudzil, to
znaczy ze naprodukowal mnostwo sensu. czyli mozna domniemywac, ze istnienie
sensu wnioskujemy raczej z obserwacji istnienia wysilku sensotworczego, a
nie z obserwacji istnienia sensu. innymi slowy, prosto i na temat, sensowne
jest nie to, co sensowne, a to co wymeczone. czyli jesli absolwent asp
wniesie na wlasnych plecach muszle klozetowa i ustawi ja na mount everest,
to stworzyl dzielo tak sensowne, ze bardziej sie nie da (no bo ile
sensotworczego wysilku!), a jednoczesnie sztuke wysoka.

--
witold witaszewski
wwitek@ideefixe.krap.pl
polozyc sie na podlodze i zachowac spokoj!


Top
 Profile
 
PostPosted: 2003-07-09 13:18:43
Online
Registered User

Joined: 2003-07-09 13:18:43
Witold Witaszewski napisał(a):

>
> aha. jesli tworca sie sensotworczo (cokolwiek to znaczy) natrudzil, to
> znaczy ze naprodukowal mnostwo sensu. czyli mozna domniemywac, ze istnienie
> sensu wnioskujemy raczej z obserwacji istnienia wysilku sensotworczego, a
> nie z obserwacji istnienia sensu.

Tylko wtedy, jeśli nie umiemy sami dostrzec sensu. Wtedy istnienie wysiłku
sensotwórczego pozwala nam zauważyć to, co sami przeoczyliśmy (bo np nie
wiedzieliśmy na co patrzeć, albo byliśmy zmęczeni itd.)

innymi slowy, prosto i na temat, sensowne
> jest nie to, co sensowne, a to co wymeczone. czyli jesli absolwent asp
> wniesie na wlasnych plecach muszle klozetowa i ustawi ja na mount everest,
> to stworzyl dzielo tak sensowne, ze bardziej sie nie da (no bo ile
> sensotworczego wysilku!), a jednoczesnie sztuke wysoka.

Bardzo dobry przykład. Marcel Duchamps w 1917 roku wystawił w galerii
pierwszy ready-made, czyli pisuar klozetowy zatytułowany Fontanna. Wkład
artystyczny Duchampsa do rozwoju sztuki jest niekwestionowany przez nikogo,
kto lepiej poznał zaplecze MYŚLOWE jego dzieł (Fontanna np wywróciła na
głowie cały sposób myślenia o nowoczesnej sztuce).




--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


Top
 Profile
 
PostPosted: 2003-07-09 15:41:52
Online
Registered User

Joined: 2003-07-09 15:41:52
Tako rzecze myszczur:
> Dzieło sztuki działa na zupełnie innej płaszczyźnie niż zegarek i
program
> komputerowy, dlatego ich porównanie jest chybione. Za istotę sztuki
> (przynajmniej w literaurze i filmie) uważam tworzenie sensów, więc im
więcej
> sensotwórczego wysiłku reżyser włożył w dzieło, tym więcej
sensotwórczego
> wysiłku ( i przyjemności) będzie mnie kosztować jego odczytanie. Więc -
> (przynajmniej dla mnie) tym jest lepsze.

Tzn. im głupszy artysta, tym lepsze dzieła tworzy - bo musi w nie
włożyć więcej wysiłku.

--
Igor Wawrzyniak | PGP public key: https://crypto.eu.org/key.asc
Odpowiadając zamień miejscami org i eu i usuń invalid
## Najwyższa pora zrezygnować z członkostwa w Towarzystwie ##
## Filozoficznym i zająć się robieniem na drutach ##


Top
 Profile
 
PostPosted: 2003-07-09 15:48:56
Online
Registered User

Joined: 2003-07-09 15:48:56
Witold Witaszewski pisze, co następuje:

> myszczur wrote:
> > Za istotę sztuki (przynajmniej w literaurze i filmie) uważam tworzenie
> > sensów, więc im więcej sensotwórczego wysiłku reżyser włożył w
dzieło,
> > tym więcej sensotwórczego wysiłku ( i przyjemności) będzie mnie
kosztować
> > jego odczytanie.
>
> aha. jesli tworca sie sensotworczo (cokolwiek to znaczy) natrudzil, to
> znaczy ze naprodukowal mnostwo sensu. czyli mozna domniemywac, ze istnienie
> sensu wnioskujemy raczej z obserwacji istnienia wysilku sensotworczego, a
> nie z obserwacji istnienia sensu. innymi slowy, prosto i na temat, sensowne
> jest nie to, co sensowne, a to co wymeczone. czyli jesli absolwent asp
> wniesie na wlasnych plecach muszle klozetowa i ustawi ja na mount everest,
> to stworzyl dzielo tak sensowne, ze bardziej sie nie da (no bo ile
> sensotworczego wysilku!), a jednoczesnie sztuke wysoka.

Jakakolwiek wyższa będzie oparta na zdecydowanie bardziej ulotnych
podstawach.

--
-------------------------------------------------------
/ | ) >>>>>> Artur Archie Bartnicki <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
/ | >>>>>> archie @ dziupla,eu,org <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
/ / | | / -------------------------------------------------------

Prostolinijni zwłaszcza, uważajcie na zakrętach.


Top
 Profile
 
PostPosted: 2003-07-09 14:37:54
Online
Registered User

Joined: 2003-07-09 14:37:54
Artur Bartnicki wrote:

> Jakakolwiek wyższa będzie oparta na zdecydowanie bardziej ulotnych
> podstawach.

wcale niekoniecznie. mozesz przeciez oprocz rzeczonego sedesu wtaszczyc na
gore 150 metrow biezacych katownika oraz aparat spawalniczy i wyprodukowac
kratownicowa podstawe pod sedes. wtedy i sztuka wyzsza, i wysilek
sensotworczy wiekszy.

--
witold witaszewski
wwitek@ideefixe.krap.pl
polozyc sie na podlodze i zachowac spokoj!


Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 

Who is online

Users browsing this forum: Lech Szychowski,Kuba Link Lenczowski,Freedom Fighter, 2 guests, listwa zasilająca euro2012 motoryzacja Nie spoczniemy - Czerwone Gitary Radio internetowe alfa romeo obudowy do telefonów downloadnow.pl d1seowebpc185952 falowniki spadam Makijaż


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky Sticky
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group