Jakub Lisowski wrote in
message
> Dnia Wed, 9 Jul 2003 13:16:42 +0200, Boni Sulkowski
>> Kupcami? ;-) Ja jakoś zawsze lądowałem po dłuższej grze jako handlarz
>> narkotyków z full wypasionym statkiem i statusem fugitive/dangerous
czy
>> jakoś tak ;-)
> ??? Ciężko było zapchać ładownię dobrze wypasionego statku
narkotykami,
No właśnie o to chodzi, że IIRC były liczone na kg, a ładownia na tony,
więc po zupgrejdowaniu statku, jak ładowni zostawało bardzo mało, to
można było zarobić tylko na narkotykach i gems (liczonych w gramach) ;-)
> słabo dostepne były,
A sorry, to się woziło z tych miejsc gdzie były dostępne do tych gdzie
nie były ;-)))
> ale jako towar dodatkowy podczas przewozu przesyłek
> przy nabijaniu rangi było ok. I jeszcze napęd buraczany był miodzio.
No tak, przesyłki, to też było niegłupie.
> Jakub Lisowski
--
Boni