On Wed, 14 Jun 2006 10:07:42 +0200, Marcin E. Hamerla wrote:
>>
>>Sok malinowy rządzi.
>
> Zmien malinowy na wisniowy i mozemy przybic piątkę.
O jakim soku teraz mówimy? Takim od razu do picia, jakie np. Tymbark robi?
To wiśniowy zdecydowanie lepszy, chociaż jabłkowe też są dobre
(szczególnie
z miętą). Czy może chodzi o taki zagęszczony, który służy tylko jako
dodatek do herbaty zimą, do piwa w dowolnym momencie, albo do rozcieńczenia
wodą i picia. [1]
[1] zdarzyło mi się kiedyś pić taki sok nierozcieńczony, tak po prostu,
ale
sytuacja była wyjątkowa, a my młodzi i głupi. Bo trzeba być głupim, żeby
pić rano wódkę z butelki stojącej przez pół nocy koło czynnego
kaloryfera.
--
Codiac