On Sun, 30 Jul 2006 16:11:18 +0200, Bartosz Iwanowski
wrote:
>> > Jak przesadnie na mnie zarobić to dla mnie jest to wystarczająco
>> > bliskie próbie wycyckania żeby tego nie nazwać wycyckaniem.
>>
>> Co uważasz za przesadnie?
>
>Np. kiedy za ten sam towar żąda się ode mnie podwójnej ceny niż inny
>dostawca
>to jest to przesadnie.
>
Może to jednak nie jest całkiem ten sam towar?
>> > A wiesz że to fajna idea. Nie kupować. Ja ją wprowadzam w życie
>> > od dobrych kilku lat. I tak z twoich szacunkowych 30k masz 30k-1
>> > Interesujące że proponuje to wydawca. Samobójca?
>> >
>> > PWC mógł i żeby to jakoś uzasadnić musiał zniknąć ubruttowienie.
>> > Jak również kilka stron wskaźników GUS i tabel kursów walut.
>>
>>
>> Nie przypominam sobie sytuacji.
>> Ale - tak po prawdzie - wydawnictwo jest przedsiębiorstwem i ma zarabiać.
>
>Ale przynajmniej wiesz co to jest ubruttowienie? Bo w 2003 nie wiedziałeś.
>Przynajmniej jakiś zysk.
>Tak trudno wpisać ubruttowienie i PWC w googla?
Ja wiem, co to jest ubruttowienie. I - no offense intended -
niespecjalnie mnie jara przypominanie sobie jakichś dyskusji z tobą.
Nie twierdzę, że nie masz racji.
>A niech zarabia. Dla firmy najlepiej na takich którzy nie mają wyboru.
>Albo o nim nie wiedzą
>
Och, prawdziwy monopol to masz ze strony autorów. Nikt oprócz
Pratchetta nie może pisać książek Pratchetta, nikt obrócz Morgana
książek Morgana. Nie sądzisz, że należałoby z tym skończyć?
>> > Jak nie potraficie wydawać książek w sposób i w cenie który MNIE
>odpowiada
>> > to na drzewo zbierać banany. Bo to JA płacę cenę detaliczną a
>> > a waszym zafajdanym interesem jest dbać o to żebym ją chciał płacić.
>> > Nie chcecie? Droga wolna. W końcu Jak się odstawi kupowanie książek
>> > to naprawdę nie ma skutków ubocznych. Przeciwnie w portfelu jakby
więcej
>> > i miejca w chacie też jakby więcej. Wiem bo sprawdzałęm. Szczerze
>polecam.
>>
>>
>> Twoja filipika o tyle mija się z celem, że stosuje się absolutnie do
>> wszystkiego. Samochody za drogie? Nie umiecie robić, zbankrrutujecie,
>> przyjdą inni. Komputery? To samo. Właściwie wszystko. I reakcja nabywcy
>> jest również taka - jak coś jest za drogie, to nie kupuje.
>> Ty jesteś wyjątkowy pod tym względem, że dorabiasz ideologię.
>>
>> Oczywiście też bym wolał, żeby książki były tańsze.
>
>Producenci komputerów nie siedzą na monopolu. A wydawcom książek
>wydaje się ze siedzą.
Ależ siedzą - tak samo jak wydawcy. Tylko Apple robi Apple, tylko Dell
robi Delle. Prosta sprawa. Możesz kupić inny komputer - możesz także
kupić inną książkę.
>Moment jaka ideologia?
Specjalnie nie wyciąłem.
PWC
--
Look closer and you may recoil in surprise,
At web-footed fascists with mad little eyes.
Ducks, Ducks!