In Marcin E. Hamerla wrote:
>>>>> Jesli informatyk jest niedociazony, to jego dzialalnosc przy
>>>>> lataniu pecetow jest uzasadniona ekonomicznie.
>>>>
>>>>Jeżeli jest poważnie niedociążony, to sama jego obecność w firmie
>>>>jest nieuzasadniona ekonomicznie.
>>>
>>> Ile to jest powaznie?
>>
>>Na tyle poważnie, że warto go co chwila wołać do wymiany tonera i
>>wkręconego papieru.
>
> No to mowisz o czyms innym.
Pozwolę sobie przypomnieć, że mówię o tym, że nie ma sensu zatrudniać
etatowego faceta od wymiany toneru. Ty jakoś temu próbowałeś zaprzeczyć,
ale dość niemrawo, bo ciągle nie widzę Twojej kontrargumentacji.
>>Tylko że
>>mówimy chyba o różnych przypadkach - ja raczej o tym, że do 3 kompów
>>na krzyż nie opłaca się zatrudniać etatowego tonerowego (jakoś głupio
>>mi używać słowa informatyk).
>
> Rzeczonymi czynnosciami nie musi sie zajmowac ow informatyk.
Zdaje się, że to moja teza - a to Ty pisałeś, że Jesli informatyk jest
niedociazony, to jego dzialalnosc przy lataniu pecetow jest uzasadniona
ekonomicznie.
--
My taxes went to Iraq and all I got was this lousy sig.