Mimo ochrony zasubskrybowanego i aktualizującego się przy każdym wejściu do
netu Nortona Antivirusa, przyczepiło się mnie jakieś paskudztwo. Niby
krzywdy
nie robi, ale wkurza. Objawy: Internet Explorer uparcie ustawia się jako na
stronę startową na jakąs stronę Home Search (w polu adres pisze
about:blank), oznaczoną znakiem microsoftu, ale chyba nie należącą do nich
-
jest to jakby katalog różnych stron, posortowanych według temtów (biznes,
entertainement, golf etc.). Wpisanie na piechotę w opcjach internetowych
innej strony startowej nic nie daje - po kolejnym uruchomieniu programu znowu
pojawia się to paskudztwo. Poza tym co jakiś czas otwiera mi się pop-up z
informacją, że na mój komputer dostał się jakiś spyware i oferujący za
darmo
ściągnięcie programu, który ma go wyleczyć. Nie skorzystałem, bo jestem
podejrzliwy i węszę, że ktoś mnie w ten sposób dopiero chce załatwić.
Skasowanie całej zawartości off-line i wykasowanie na piechotę wszystkich
folderów tymczasowych nic nie dało. Rozmyślam nad usunięciem Internet
Explorera, ale nie będę go potem miał z czego na nowo zainstalować. Nie
chcę
korzystać z opcji przywracania systemu, bo wtedy z kolkei głupieje mi
antywirus i muszę go na nowo instalować z dyskietek i ścigać z sieci
wszystkie aktualizacje, co trwa ze dwie godziny.
Czy ktoś miał kiedyś podobny problem i może coś doradzić?
(raz)
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl ->
http://www.gazeta.pl/usenet/