ŚWIAT FANTASTYKI

Fanatycy fantastyki łączcie się :)
It is currently January 7, 2009, 1:00 pm

All times are UTC



Viewing profile - myszczur

Board presence

Contact

myszczur
Registered User
Offline
[ Add friend | Add foe ]
E-mail address: E-mail
PM: Send private message
MSNM/WLM:
YIM:
AIM:
ICQ:
Jabber:

1, 2, Next 
Author Message

Topic: Re: Myszczur nigdy nie odpuszcza

 Post subject: Re: Myszczur nigdy nie odpuszcza
Posted: 2003-07-09 08:30:15 

Replies: 74
Views: 2175


Malgorzata Lewicka napisał(a):


> Rozgrywa-szmozgrywa. Owszem, zauważyłam, że Bigelow bawi się
odbiciami.
> Owszem, zauważyłam, w jaki sposób film był kręcony. Nadal nie wiem,
> w jaki sposób czyni to go lepszym od dowolnego innego średnich
> lotów filmu SF. Ładna i przemyślana oprawa wizualna to dalece
> nie wszystko.

Hmm. Wydaje mi się to dość proste. Przemyślana oprawa wizualna, czyli
inaczej forma filmu, jest w s-f zjawiskiem rzadszym niż woda na Saharze.
Zresztą nie tylko w s-f, a w kinie średnich lotów nie ma już jej w
ogóle.
Jest także dla mnie dosyć jasne, że film, jako dzieło sztuki, składa się
bardziej z formy niż treści, ponieważ jest medium wizualnym. I o tym jest
także film Bigelow, który wypowiada się (i to bez słów - bo w warstwie
formy,
i dlatego tym niżej kapelusz z głowy, bo im coś jest niebezpośredniejsze,
tym
jest subtelniejsze, piękniejsze i lepsze) na temat zapośredniczenia
dzisiejszej wizualności i alienacji jednostki od świata - a więc o czymś,
co
powinni dobrze znać wszyscy z was, którzy tutaj tłuką w klawiaturę,
zamiast
wyjść na powietrze i z kimś pogadać n a p r a w d ę. Zresztą, może
dlatego
nie lubicie Dziwnych dni - bo opowiada o was?






--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Topic: Re: Myszczur nigdy nie odpuszcza

 Post subject: Re: Myszczur nigdy nie odpuszcza
Posted: 2003-07-09 08:31:35 

Replies: 74
Views: 2175


alex@bofh.org.pl (Janusz A. Urbanowicz) napisał(a):



> Obejrzyj sobie ,,Gerryego.

Jakiego Gerryego ?


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Topic: Re: Myszczur nigdy nie odpuszcza

 Post subject: Re: Myszczur nigdy nie odpuszcza
Posted: 2003-07-09 08:58:27 

Replies: 74
Views: 2175


hal9000@box43.gnet.pl (Paweł Pluta) napisał(a):


> >> To, ile włożyła pracy to kompletnie nieistotna informacja. Żeby
włożyła
dwa
> >> razy tyle, film nie stanie się od tego lepszy, ani gorszy. To, co
> >> proponujesz, to podwyżka dla tego robotnika, który bardziej się spoci
przy
> >> kopaniu dołu, choćby mu się wszystko z powrotem osypywało do środka.
> >
> > Praca, jąką miałem tu na myśli, to praca umysłowa - komponowanie
warstwy
>
> Nie, coś Ty, naprawdę? Nie chodziło Ci o noszenie reflektorów na planie?

Nie, nie chodziło. Jedna z definicji dzieła sztuki, do której się
przychylam, mówi, że dzieło jest tym lepsze im większy wysiłek umysłowy
został weń włożony. Jest to bardzo rozsądna myśl, tym bardziej, że nie
mówi o
tzw potencjalnych znaczeniach, które każdy może sobie sam wysnuć choćby ze

swetra (albo z Avalonu).



> Istotnie, z tego co słyszałem BR jest produktem straszliwego chaosu. I jako
> taki obala Twoje twierdzenie jakoby wielki nakład pracy podnosił poziom
> filmu. Podobnie jak robi to El mariacchi.

El Mariachi to dno na niedzielne popołudnie w TV. Co do BR, to mam do
tego taki sam stosunek jak do małpy, która po trzydziestu latach walenia na
oślep w klawisze napisała przypadkiem arcydzieło.


> > Nie. Po prostu łatwo się uczę.
>
> Oj no nie wiem, nie wiem.

Przynajmniej przeczytałem ten pierdolony artykuł, w przeciwieństwie do
ciebie.


> > Jest to po prostu cholernie prawdopodobne. Dla mnie Mrożek nie może
być
> > głupi i tak samo nie nazwałbym głupim żadnego np. noblisty. Mrożka
można

> To znaczy, że bezmyślnie poddajesz się narzuconym sobie poglądom.

Bezmyślnie byłoby wtedy, gdybym nie czytał Mrożka, ani książek
noblistów
(ani nawet żadnych artykułów na ten temat :)


>
> Kto to jest David Beckham?

To najgłupszy piłkarz świata. Gra teraz w Realu Madryt.

> > którzy nie rozumieją literatury wysokiej i dlatego nudzą się przy jej
> > lekturze, nazywają ją głupią. Chyba jednak chodzi im o ich samych.
>
> O, a co to jest literatura wysoka?

Nic dziwnego, że nie wiecie. W końcu to lista dyskusyjna science-fiction.

> > Dla mnie autorytetem jast np George Orwell. Kompletnie go nie znałem,
zanim
>
> > nie przeczytałem 1984.
>
> No i?

No i ty możesz podejść w ten sam sposób do artykułu.


>
> To Tobie zależy. (I nie mów, że nie, bo jakby Ci nie zależało, to byś
całej
> afery nie zaczynał. (I nie czepiaj się słowa afera.))

Zależało, na początku, teraz już się powoli wykruszam.


> > Nie wiem skąd się urwałeś, człowieku, ale widać jasno, że nigdy
nie
miałeś
> > do czynienia z fachową analizą treści filmu. Gdybyś miał choć raz, w
życiu

> A po czym się odróżnia analize fachową, od niefachowej? Czy ja na
przykład
> mogę fachowo zanalizować Avalon? A jeżeli nie, to dlaczego?

Możesz i fachowo - odsyłam do małpy i maszyny do pisania.



> Magisterskich? Weź mnie nie rozśmieszaj.

Przykro mi, że u was prace magisterskie stoją na tak niskim poziomie, że
możesz napisać powyższe zdanie.


> > Kolejne kuriozum. Jeśli podajesz logicznie argumenty popierające twoją

> > wersję interpretacji, to im mniej są obalalne, tym większe
prawdopodobieństwo


> Za drobną opłatą wyinterpretuję Ci dowolnie głębokie treści z
jakiegoś
> serialu klasy Złotopolskich. I nie będziesz się miał do czego
przyczepić.

Kolejny błąd. Możesz wysnuć co ci się podoba i z czego ci się podoba -
jeśli będziesz potrafił logicznie uzasadnić - to się z tobą zgodzę
(powodzenia ze Złotopolskimi :)


> A my nie mamy takich trudności z posiadaniem własnego, osobiście
> przemyślanego zdania.

Gdybyś negował w ten sposób wszystko, co otrzymujesz z zewnątrz, nie
wyszedłbyś nigdy poza obręb szkoły podstawowej (hmmm...). Zresztą, jak na
razie tylko wyrażasz swoją opinię ogólną na temat Dziwnych dni -
przemyśleń na razie nie podałeś, w związku z czym podejrzewam, że wcale
ich
nie było ( i pewnie nigdy nie będzie) i w związku z czym - zapewne sam nie
masz osobiście PRZEMYŚLANEGO zdania.


> > Dopuszczam, dlatego zrozumiałem Dziwne dni. Wy nie chcecie.
>
> No to o co chodzi w Dziwnych dniach?

Zapraszam do artykułu. Nie będę znowu podawał adresu, bo mam
spierdzielony
komputer i jak zmieniam okna to się zawiesza.

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Topic: Re: Myszczur nigdy nie odpuszcza

 Post subject: Re: Myszczur nigdy nie odpuszcza
Posted: 2003-07-09 12:38:18 

Replies: 49
Views: 978


kom@isogmbh.de (Pawel Komos) napisał(a):


> Rewelacyjna definicja. Przenoszac to na grunt innej dzialalnosci
> intelektualnej: Dobry program to nie ten, ktory dobrze dziala i do czegos
> sie przydaje tylko ten, co sie wiesza co chwile ale za to autor urobil sie
> nad nim jak dziki osiol. Nie sadze zeby autor tej definicji wlozyl w nia
> wiele wysilku :-)

Dzieło sztuki działa na zupełnie innej płaszczyźnie niż zegarek i
program
komputerowy, dlatego ich porównanie jest chybione. Za istotę sztuki
(przynajmniej w literaurze i filmie) uważam tworzenie sensów, więc im
więcej
sensotwórczego wysiłku reżyser włożył w dzieło, tym więcej
sensotwórczego
wysiłku ( i przyjemności) będzie mnie kosztować jego odczytanie. Więc -
(przynajmniej dla mnie) tym jest lepsze.


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Topic: Re: Myszczur nigdy nie odpuszcza

 Post subject: Re: Myszczur nigdy nie odpuszcza
Posted: 2003-07-09 13:03:06 

Replies: 74
Views: 2175


hal9000@box43.gnet.pl (Paweł Pluta) napisał(a):


> Przecież to jest definicja wręcz idiotyczna. Jak rozumiem, twierdzisz że
> facet spod budki z piwem jak go najdzie i zacznie tak myśleć, że
przemyśli
> cały rok i w następnym roku napisze na podstawie tego całego myślenia
> książkę, to napisze dzieło wiekopomne.

Jeśli będzie naprawdę myślał, to tak. Może być wtedy kimś podobnym do

Stachury, który był całkiem niezłym pisarzem.


> Powiadasz? I potrafisz to jakoś uzasadnić? Bo genialność DD uzasadniasz
> bardzo naukowo, to może denność eM też dasz radę?

Jezus Maria! Zrobią się wtedy trzy wątki takie jak ten. Kiedy ja mam
jeść i
spać?


> > Bezmyślnie byłoby wtedy, gdybym nie czytał Mrożka, ani książek
noblistów
>
> Czytasz każdego noblistę? I tych fizycznych i ekonomicznych też?

Miałem na myśli literackich (myślałem, że to oczywiste, ale widocznie
nie
dla wszystkich. Jeśli wszystko trzeba Wam powiedzieć wprost, to powoli
zagadka nielubienia przez Was Dziwnych dni zaczyna się wyjaśniać.

> > (ani nawet żadnych artykułów na ten temat :)
>
> Ależ to oczywiste, że czytasz artykuły. I bezkrytycznie przyjmujesz
głoszone
> w nich tezy za swoje.

Podaj jakiś dowód.
>
> >> Kto to jest David Beckham?
> >
> > To najgłupszy piłkarz świata. Gra teraz w Realu Madryt.
>
> Jak na intelektualistę, masz na jego temat zadziwiająco głęboką wiedzę.

Przeczytaj dowolny wywiad z tym gościem (i nie, nie przepiszę tutaj wywiadu

z Davidem Beckhamem).


> >
> > No i ty możesz podejść w ten sam sposób do artykułu.
>
> To znaczy, w jaki sposób? Bo na razie nie umiesz się konkretnie wysłowić.

Ocho, znowu coś jest jasne, ale nie dla wszystkich. Nie chciałeś czytać
artykułu, bo nie znałeś autorki. Na to ja powiedziałem, że nie znałem
Orwella, zanim nie przeczytałem jego książki, dlatego twój powyższy
argument
trąci wykręcalstwem.


> Rzekłbym raczej, że wymiękasz, ale jak chcesz.

Jakbym wymiękał, to już dwa dni temu dałbym wam krzyż na drogę.

> >> A po czym się odróżnia analize fachową, od niefachowej? Czy ja na
przykład
> >> mogę fachowo zanalizować Avalon? A jeżeli nie, to dlaczego?
> >
> > Możesz i fachowo - odsyłam do małpy i maszyny do pisania.
>
> Do pisania mam komputer, albo długopis. A po co mi małpa? I powtarzam
> pytanie: Czy ja mogę fachowo zanalizować Avalon? A jeżeli nie, to
> dlaczego?

Możesz i fachowo - odsyłam do małpy i maszyny do pisania.


> >> Magisterskich? Weź mnie nie rozśmieszaj.
> >
> > Przykro mi, że u was prace magisterskie stoją na tak niskim poziomie,
że
> > możesz napisać powyższe zdanie.
>
> Jak zaczniesz jakąś pisać, to Ci przejdą złudzenia :-)

Wręcz przeciwnie, wtedy wszystkim opadną szczęki i zasyczą z zadrości
(wstępne symptomy kadra już zaczęła wykazywać).


> >> Za drobną opłatą wyinterpretuję Ci dowolnie głębokie treści z
jakiegoś
> >> serialu klasy Złotopolskich. I nie będziesz się miał do czego
przyczepić.
> >
> > Kolejny błąd. Możesz wysnuć co ci się podoba i z czego ci się
podoba -
> > jeśli będziesz potrafił logicznie uzasadnić - to się z tobą zgodzę
>
> Jaki błąd? Bo nie napisałeś.

Błąd myślenia, że nieuzasadniona interpretacja (tj nadintepretacja) jest
tak samo wartościowa, jak uzasadniona (czyli uargumentowana).


> > (powodzenia ze Złotopolskimi :)
>
> Czyli składasz zlecenie?

Nie mam pieniędzy, choć właściwie nie musiałbym żadnych mieć, bo
jakiejś
niezłej interpretacji Złotopolskich nie zdołałbyś uargumentować za
Chiny
Ludowe.



> To bardzo możliwe. Ale my nie negujemy wszystkiego, a tylko głupoty. To, co
> jest sensowne, przyjmujemy do wiadomości.

Więc przyjąłeś do wiadomości artykuł o wartościach w Dziwnych
dniach?
Alleluja!


>
> Na temat Dziwnych dni? Oczywiście że nie mam, przecież na samym
początku
> powiedziałem, że go nie oglądałem i odnoszę się tylko do głupiej
koncepcji
> ratowania filmu artykułem. Czy Ty wszystko czytasz tak nieuważnie?

Kurde, jak mi odpowiada czterdzieści osób, to jak mam pamiętać kto
oglądał,
a kto nie?


> To przykre. Ale o co chodzi w Dziwnych dniach, bo nie odpowiedziałeś?

O tym jest artykuł.

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Topic: Re: Myszczur nigdy nie odpuszcza

 Post subject: Re: Myszczur nigdy nie odpuszcza
Posted: 2003-07-09 13:18:43 

Replies: 49
Views: 978


Witold Witaszewski napisał(a):

>
> aha. jesli tworca sie sensotworczo (cokolwiek to znaczy) natrudzil, to
> znaczy ze naprodukowal mnostwo sensu. czyli mozna domniemywac, ze istnienie
> sensu wnioskujemy raczej z obserwacji istnienia wysilku sensotworczego, a
> nie z obserwacji istnienia sensu.

Tylko wtedy, jeśli nie umiemy sami dostrzec sensu. Wtedy istnienie wysiłku
sensotwórczego pozwala nam zauważyć to, co sami przeoczyliśmy (bo np nie
wiedzieliśmy na co patrzeć, albo byliśmy zmęczeni itd.)

innymi slowy, prosto i na temat, sensowne
> jest nie to, co sensowne, a to co wymeczone. czyli jesli absolwent asp
> wniesie na wlasnych plecach muszle klozetowa i ustawi ja na mount everest,
> to stworzyl dzielo tak sensowne, ze bardziej sie nie da (no bo ile
> sensotworczego wysilku!), a jednoczesnie sztuke wysoka.

Bardzo dobry przykład. Marcel Duchamps w 1917 roku wystawił w galerii
pierwszy ready-made, czyli pisuar klozetowy zatytułowany Fontanna. Wkład
artystyczny Duchampsa do rozwoju sztuki jest niekwestionowany przez nikogo,
kto lepiej poznał zaplecze MYŚLOWE jego dzieł (Fontanna np wywróciła na
głowie cały sposób myślenia o nowoczesnej sztuce).




--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Topic: Re: Myszczur nigdy nie odpuszcza

 Post subject: Re: Myszczur nigdy nie odpuszcza
Posted: 2003-07-09 13:21:12 

Replies: 2
Views: 1420


Wojciech Orlinski napisał(a):


> A jakim był wielkim poetą! Człowiek człowiekowi pumą. Człowiek
> człowiekowi dżumą. Hej. Lecz ty się nie daj pumie, hej. Leczy ty się nie

> daj dżumie, hej. Jakie to głębokie. Wiesz co, potraktuj serio poradę
> tego geniusza - lecz ty się.

Właściwie to czytałem tylko Siekierezadę (to taka powieść, nie
wiersz),
która była bardzo dobra.

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Topic: Re: Myszczur nigdy nie odpuszcza

 Post subject: Re: Myszczur nigdy nie odpuszcza
Posted: 2003-07-09 13:23:54 

Replies: 1
Views: 1990


kom@isogmbh.de (Pawel Komos) napisał(a):


> Co to znaczy naprawde w tym kontekscie? Naprawde = z wysilkiem? I
> dlaczego tylko moze byc? Definicja jest definicja: pomyslal dlugo i z
> wysilkiem - dzielo jest wiekopomne.

Pomyślał i wysilił się sensotwórczo - dzieło będzie dobre.
Przynajmniej dla
mnie.


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Topic: Re: Myszczur nigdy nie odpuszcza

 Post subject: Re: Myszczur nigdy nie odpuszcza
Posted: 2003-07-09 13:40:32 

Replies: 74
Views: 2175


Boni Sulkowski napisał(a):


>
> Może podaj przykład nieprzemyślanej formy filmu sf, bo masz IMHO jakieś
> nieortodoksyjne definicje.

A jakie są ortodoksyjne? No i podaj przykład przemyślanej formy filmu S-F,
bo nieprzemyślany będzie choćby ten pierwszy z brzegu.


> > bardziej z formy niż treści, ponieważ jest medium wizualnym.
>
> To jest twoje zdanie. Dla mnie dosyć jasne, że mało kogo rajcują filmy
> typu 2 godzinny zapis zachodu słońca i inne tego typu wyłącznie
> wizualne suity.

Napisałem bardziej, a nie wyłącznie. Tak dobrze manipulujesz, że
mógłbyś pracować w TV.


>
> Tak to można każdy chłam obronić, że subtelny, piękny i lepszy, bo
> wypowiadał się niebezpośrednie;

Jeśli wypowiadał się niebezpośrednio (a skoro się w y p ow i a d a ł,
to
znaczy że miał coś do powiedzenia), to jest subtelny, a więc piękny, a
więc
dobry.



> Ty, ale np. ja się z Saddie widziałem wczoraj IRL, a ty z kim z prfsf-f?
> Już nawet pomijając szczegół, czy medium typu Usenet alienuje userów od
> świata, czy ich kontaktuje ze światem.

USENET FAKSYMILUJE RZECZYWISTOŚĆ. Bez dwóch zdań. A IRL nie będę się z
wami
spotykał, bo mnie jeszcze obijecie.



--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Topic: Re: Myszczur nigdy nie odpuszcza

 Post subject: Re: Myszczur nigdy nie odpuszcza
Posted: 2003-07-09 13:49:46 

Replies: 74
Views: 2175


Witold Witaszewski napisał(a):


> > Jest także dla mnie dosyć jasne, że film, jako dzieło sztuki, składa
się
> > bardziej z formy niż treści,
>
> to juz jest wylacznie twoj problem.

To jest problem kina i o tym właśnie mówi Bigelow.


> > ponieważ jest medium wizualnym.
>
> o, musisz byc wielbicielem filmow skladajacych sie wylacznie z efektow
> specjalnych. tam to jest dopiero forma!

O wiele trudniej jest opowiadać obrazem niż słowem - sytuacją wizualną
niż
fabularną. Utożsamianie przez ciebie obrazu z obrazem efektu specjalnego
świadczy, że to jednak ty masz jakiś problem.


> > I o tym jest także film Bigelow, który wypowiada się (i to bez słów -
bo
> > w warstwie formy, i dlatego tym niżej kapelusz z głowy, bo im coś jest
> > niebezpośredniejsze, tym jest subtelniejsze, piękniejsze i lepsze)
>
> to tez jest wylacznie twoj problem.

Pewnie, że mój. Wy oglądacie filmy beztrosko i bezproblemowo.


> ty, a wytlumacz mi jak prostemu, granatem oderwanemu od meczu w telewizji
> czlowiekowi - co to jest zaposredniczenie dzisiejszej wizualnosci? tak po
> naszemu, swoimi slowami.

Gdybyś oglądał świadomie Dziwne dni, to byś nie pytał : )
No i nie chodzi tu o mecze czy Wiadomości, tylko o UCZUCIA.

>
> znaczy sie co, uwazasz ze rozmowa przez media elektroniczne nie jest
> naprawde? to tez jest wylacznie twoj problem.

Rozmowa przez media elektroniczne nie jest prawdziwa. Właściwie to rozmowa
przez telefon też nie jest, ale w o wiele mniejszym stopniu.



--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Topic: Re: Myszczur nigdy nie odpuszcza

 Post subject: Re: Myszczur nigdy nie odpuszcza
Posted: 2003-07-09 14:05:12 

Replies: 74
Views: 2175


Jakub Lisowski napisał(a):


> >

> A dla mnie nie, i tu się różnimy.
> Taki na przykład ID4 oprawę wizualna miał, że ho ho, podobnie
> Armageddon, a oba filmy są kichowate do bólu. Natomiast Cube,
> którego oprawa wizualna była ograniczana prze budżet jest filmem całkeim
> całkiem IMO.

Bo tamte miały nieprzemyślaną, a Cube - przemyślaną (choć w milion
razy
mniejszym stopniu niż Dziwne. Proponuję Wam czytać, to co napisałem dwa
razy i trochę przy tym myśleć. To powinno zapobiec pomyłkom.

> Forma, to jest do ciasta.

Jakiś ty kurwa mądry.


> Hmm, pierwsze to było to, że jak coś jest mądre, to nie może być nudne:
> Szybka Transformata Fouriera (FFT).
> A do tego zdania nawet nie potrafię podać kontrprzykładu, ale jakoś się
> tym nie zrażam, bo przykładów także nie widzę.
>
> > dzisiejszej wizualności i alienacji jednostki od świata - a więc o
czymś,
co
>
> Im dalej tym gorzej.

Dlaczego, bo tym więcej trzeba myśleć?

> > powinni dobrze znać wszyscy z was, którzy tutaj tłuką w klawiaturę,
zamiast
> > wyjść na powietrze i z kimś pogadać n a p r a w d ę. Zresztą, może
dlatego
>
> Byłem w pracy, wróciłem do domu, nie chce mi się gadać z ludźmi.
Przymus
> jest?

Nie wiem. Jest? Czemu tu napisałeś? Może faktycznie jest? Może się
uzależniłeś?

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Topic: Re: Myszczur nigdy nie odpuszcza

 Post subject: Re: Myszczur nigdy nie odpuszcza
Posted: 2003-07-09 14:07:50 

Replies: 2
Views: 1962


kom@isogmbh.de (Pawel Komos) napisał(a):


> Owszem. Zasadnicza roznica polega na tym, ze praca z informatyki jest
> weryfikowalna (pomijam prace przyczynkarskie typu ogolne aspekty pewnych
> zjawisk), a w Twoich -znawstwach mozna sprzedac dowolny crap, byle komisji
> podpasowal.

To jest wielki dramat tych komisji, ale nie mój.


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Topic: Re: Myszczur nigdy nie odpuszcza

 Post subject: Re: Myszczur nigdy nie odpuszcza
Posted: 2003-07-09 14:09:50 

Replies: 74
Views: 2175


Andrzej R Skoczylas napisał(a):



> Dlaczego nie jest - chodzi ci o język ciała? :) (a wideokonferencje już
> sa okej?)

Hmmm, nie wiem, nigdy nie brałem w żadnej udziału, ale jeśli jest mała
rozdzielczość, albo opóźnienie czasowe, to rozmówca może cię łatwiej
okłamać,
bo zanim ty zobaczysz jego oczy, to on już sobie obróci w mózgu pytanie
parę
razy.


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Topic: Re: Myszczur nigdy nie odpuszcza

 Post subject: Re: Myszczur nigdy nie odpuszcza
Posted: 2003-07-09 14:14:29 

Replies: 49
Views: 978


Witold Witaszewski napisał(a):



> uhm, a wysilek sensotworczy duchampsa nastapil gdzie wlasciwie? w akcie
> uznania pisuaru za dzielo sztuki?

Tak. W XX wieku w sztuce po raz pierwszy wprowadzono bezsensowne dzieło w
świat sensownych, który zaskorupiał i trzeba nim było potrząsnąć.
Właściwie
Duchamps nie jest dla mnie guru sensotwórczości, ale i tak uważam go za
wielkiego artystę (nawet jego Mona lisę z domalowanymi wąsami : )


> to moze taki szybki eksperyment myslowy: zalozmy, ze na krakowskim
> przedmiesciu w warszawie zdejme spodnie i wyproznie sie na chodnik, po czym
> pokryje plyte chodnikowa wraz z ekskrementem lakierem bezbarwnym w sprayu.
> tak powstaly obiekt zatytuluje defekacja nieoczekiwana, podpisze i uznam
> za dzielo sztuki.
> i teraz odpowiedz mi prosze na kilka pytan:
> - czy to sztuka?

To rodzaj happeningu : ) . Dla mnie to nie jest prawdziwa sztuka, ale
zawsze sztuka.

> - ktore z moich konkretnych dzialan jest wysilkiem sensotworczym?

Myślenie, choć niektórzy nazywają je wypróżnianiem umysłu : )




--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Topic: Re: Myszczur nigdy nie odpuszcza

 Post subject: Re: Myszczur nigdy nie odpuszcza
Posted: 2003-07-09 14:16:38 

Replies: 74
Views: 2175


Artur Bartnicki napisał(a):


>
> Odbieram znajome wibracje. Liczenie cyferek źle? Kolega czasem nie z
> chumanistów? W szkole średniej nauczyciel matematyki gnębił?

Liczenie cyferek w sztuce - źle. Tak, jest humanistą (skąd wiedziałeś?
Jesteś jakimś telepatą czy co? : )
Czy gnębił? Hmmm. Nie, raczej nie.

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Sort by:  
1, 2, Next 

Who is online

Users browsing this forum: Jakub Erpegis Osiejewski,Schizzza,Piotr Kapis,Konrad Carolus Billewicz,yoyo, marek.sowik@gazeta.SKASUJ-TO.pl, 2 guests, Jakie ofe funny jokes humor haccp instrukcje Teksty piosenek Czarna dziura Biżuteria niewałow Odzież ochronna Województwo mazowieckie police auctions in canada


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky Sticky
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group