Jolanta Paceł pisze:
> Hej
>
> >wiesz, zaczyna mi sie wydawac, ze od powiesci chcesz tylko tego, zeby
> >wchodzily i wychodzily z ciebie gladko i bez zbednych komplikacji. jesli
> >ktos nie pisze stylem milym, latwym i przyjemnym to powinien isc na
> >douczanie, bo nie umie pisac, a jego warsztat kuleje.
> >imho, to bardzo glupie podejscie. cos jest trudne to juz jest fe, bo nie
> >jest łatwostrawną, komercyjną papką.
> Wcale nie. Rok temu czytałam taką nowelkę Przemiana, takiego czeskiego
> pisarza Kafki. I ona jest bardzo ciężka w czytaniu i o tym jak ktoś
przemienia
> się w karalucha i całymi dniami leży w łózku, a wszyscy udają, że go
kochają. I
> na przykład jego siostra to rzuciła w niego jabłekiem - żeby go
nakarmić - i
> to jabłko wbiło mu się grzenbiet, bo ona rzuciła tak niby z dobroci, ale
> specjalnie żeby go zaboloało.
Jabłkiem dostał ze strachu. Z jednej strony nie chciala, żeby zdechł,
a z drugiej bała się dać mu to jabłko. Dlatego rzuciła.
--
/ kasia
((^ -= * =-
\ () /
((/\ A słowa się po niebie włóczą i łajdaczą -
jgs /| i udają, że znają coś więcej niż znaczą [Leśmian]
|