ŚWIAT FANTASTYKI

Fanatycy fantastyki łączcie się :)
It is currently January 7, 2009, 12:27 pm

All times are UTC



Viewing profile - Andrzej Sawicki

Board presence

Contact

Andrzej Sawicki
Registered User
Offline
[ Add friend | Add foe ]
E-mail address: E-mail
PM: Send private message
MSNM/WLM:
YIM:
AIM:
ICQ:
Jabber:

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, Next 
Author Message

Topic: Wartościowa fantastyka

 Post subject: Wartościowa fantastyka
Posted: 2004-05-21 22:06:03 

Replies: 103
Views: 1335


Dnia 2004-05-20 12:37,Użytkownik Andrzej Jarzabek napisał(a):

> Also sprach Marcin E Hamerla:
>>
>> nie zrobil filmu momnetami dosc subtelnego. Pod wzgledem humoru na
>> tyle subtelnego, ze wiekszosc widzow sie nie polapie w ironii.
>
> Nie nazwałbym humoru w ST subtelnym. Za reprezentatywną dla
> subtelnościtego filmu uznałbym raczej scenę z krową.

Tak to sobie oglądalismy z bratem i bardzo naturalnie przyszło nam
skojarzenie z filmami propagandowymi. Pewnie skrzywienie od oglądania
Discovery i programów gloryfikujących (!) niemieckich dowódców. Może ST to

żadna satyra nie była i nie miała być? Tylko pół żartem pytanie.

--
Andrzej Sawicki

Topic: Wartościowa fantastyka

 Post subject: Wartościowa fantastyka
Posted: 2004-05-24 16:28:24 

Replies: 103
Views: 1335


Dnia 2004-05-24 09:17,Użytkownik Andrzej Jarzabek napisał(a):
> Also sprach Andrzej Sawicki:
>>>
>>> Nie nazwałbym humoru w ST subtelnym. Za reprezentatywną dla
>>> subtelnościtego filmu uznałbym raczej scenę z krową.
>>
>> Tak to sobie oglądalismy z bratem i bardzo naturalnie przyszło nam
>> skojarzenie z filmami propagandowymi. Pewnie skrzywienie od oglądania
>> Discovery i programów gloryfikujących (!) niemieckich dowódców. Może ST
to
>> żadna satyra nie była i nie miała być? Tylko pół żartem pytanie.
>
> Przecież to były aluzje do tych rzeczy właśnie. Mało subtelne aluzje.

Wiem. Chyba się nieprecyzyjnie wyraziłem. Skojarzenie z propagandą nie
było wcale na zasadzie dowcipu. Chodziło o to, że ten film wyglądał
czasami dosłownie jak taka propaganda, wcale poważna. Można się smiać z
takiego pomysłu przy całej prostackiej fabule. Ale chyba co innego odbiór
dorosłego człowieka, a co innego odbiór takiego nastolatka, podobno
podstawowego widza ST w hAmeryce. Mam paranoję?

P.s. Właśnie powinno być EOT, przynajmniej jeśli zastosować to:
http://info.astrian.net/jargon/terms/g/Godwin s Law.html
;)

--
Andrzej Sawicki

Topic: B?UmU6IFdvamNpZWNodSBPLiAtIHByemUgc3Rh8SBiYWJvbGnm

 Post subject: B?UmU6IFdvamNpZWNodSBPLiAtIHByemUgc3Rh8SBiYWJvbGnm
Posted: 2005-07-22 19:45:03 

Replies: 3
Views: 1980


Dnia 2005-07-19 22:40,Użytkownik Paweł Ausir Dembowski napisał(a):

> U mnie jeden wykładowca dawał dodatkowe punkty za każdy znaleziony w
> jego skrypcie błąd.

Mi jeden dał 5 (be)z egzaminu, bo mu pokazałem 10 błędów w jego
tłumaczeniu jednego podręcznika. Egzamin i tak był łatwy, ale zawsze coś.
;)

--
Andrzej Sawicki ( http://republika.pl/modo44/index.html )

You an whose army? he said.
Mine as a matter of fact... [Terry Pratchett]

Topic: Re: Wojciechu O. - prze stań babolić

 Post subject: Re: Wojciechu O. - prze stań babolić
Posted: 2005-07-22 20:04:00 

Replies: 16
Views: 1862


Dnia 2005-07-19 14:16,Użytkownik Marcin E. Hamerla napisał(a):

> Andrzej Jarzabek napisal(a):
>
>>Butelkowana woda, którą kupuję, nie pochodzi z sieci wodociągowej w moim
>>mieście.
>
> W porzadku. Pochodzi zapewne z wodociagu w innym miescie. Zatem nie
> jest lepsza od kranowy.

Błąd, bo kranówa kranówie nie równa. Moją domową (Żagań) można pić
jak
leci z kranu, bo jest smaczna (a i czysta). Wrocławska smakuje
specyficznie, jest mocno podtruta (jekieś normy przekracza wciąż jeszcze),
a często też zwyczajnie śmierdzi (i to nie chlorem...).

--
Andrzej Sawicki ( http://republika.pl/modo44/index.html )

You an whose army? he said.
Mine as a matter of fact... [Terry Pratchett]

Topic: HP - wielki spisek w magicznym świecie

 Post subject: HP - wielki spisek w magicznym świecie
Posted: 2005-07-25 17:18:58 

Replies: 37
Views: 2107


Dnia 2005-07-25 15:15,Użytkownik Jan Rudziński napisał(a):
>
> Może nieuważnie czytałem - czy gdziekolwiek w tekście cokolwiek
> upoważnia do stawiania hipotezy, że w GB jest więcej szkół niż jedna?

Aby udowodnić, że (w mitologii HP) nie ma więcej takich szkół w BG,
musiałbyś podać cytat, który to potwierdza. Aby postawić hipotezę, że

wystarczy, żeby nie było jawnego zaprzeczenia w tekście. Dysponujesz takim
zaprzeczeniem może?

No, ale to jest zwykła logika, a co ona ma do czarów, no nie? ;)

--
Andrzej Sawicki ( http://republika.pl/modo44/index.html )

You an whose army? he said.
Mine as a matter of fact... [Terry Pratchett]

Topic: HP - wielki spisek w magicznym świecie

 Post subject: HP - wielki spisek w magicznym świecie
Posted: 2005-07-25 17:44:15 

Replies: 37
Views: 2107


Dnia 2005-07-25 17:32,Użytkownik Michal Radomil Wisniewski napisał(a):

> Użytkownik Andrzej Sawicki napisał w wiadomości

>> Aby udowodnić, że (w mitologii HP) nie ma więcej takich szkół w BG,
>> musiałbyś podać cytat, który to potwierdza. Aby postawić hipotezę, że

>> wystarczy, żeby nie było jawnego zaprzeczenia w tekście. Dysponujesz
takim
>> zaprzeczeniem może?
>
> Z oficjalnego FAQ:
>
> Q:Do all young people in Britains Wizarding World go to Hogwarts? For
> example, did Stan Shunpike attend Hogwarts? Or is Hogwarts a school just for
> those who are particularly good at magic while others go into trades without
> formal schooling?
> A:Everyone who shows magical ability before their eleventh birthday will
> automatically gain a place at Hogwarts; there is no question of not being
> magical enough; you are either magical or you are not. There is no
> obligation to take up the place, however; a family might not want their
> child to attend Hogwarts.

A fragment There is no other school of magic in GB. to wyciąłeś mi na
złość, czy akurat go nie było? ;)

Bo widzisz, gwarantowane miejsce w Hogwarts nie musi oznaczać, że inna
szkoła nie przyjmie, ani że inna nie istnieje. Skąd wiesz, na ten
przykład, czy Hogwarts to to nie jest taka szkoła publiczna, żeby każdy
mógł abecadło magiczne wkuć z urzędu? Skąd wiesz, że innych (np.
prywatnych, tajnych, whatever) nie ma?

--
Andrzej Sawicki ( http://republika.pl/modo44/index.html )

You an whose army? he said.
Mine as a matter of fact... [Terry Pratchett]

Topic: HP - wielki spisek w magicznym świecie

 Post subject: HP - wielki spisek w magicznym świecie
Posted: 2005-07-25 18:38:09 

Replies: 37
Views: 2107


Dnia 2005-07-25 18:02,Użytkownik Michal Radomil Wisniewski napisał(a):

> Użytkownik Andrzej Sawicki napisał w wiadomości

>> A fragment There is no other school of magic in GB. to wyciąłeś mi na
>> złość, czy akurat go nie było? ;)
>
> Oczywiście. Gdybym Ci opisał człowieka, mówiąc że ma dwie ręce i dwie
nogi,
> to byś go sobie wyobrażał ze skrzydłami, rogami i kopytkiem w zadku, bo
> przecież nie mówiłem, że nie ma skrzydeł, rogów i kopytka w zadku?

Gdybym nie znał żadnych ludzi, owszem, mógłbym. I nawet bym się
specjalnie nie wysilił przy tym.

Ale znam. Zauważ, że w HP jest mowa o świecie fikcyjnym, do którego
odniesienia są mniej lub bardziej luźne. Dopóki sama autorka nie powie
inaczej przyjmuję, że go nie znam i nie zakładam za dużo od siebie.
Dlatego owszem, o ile nie będzie wprost powiedziane, że Hogwarts to jedyna
szkoła magii w GB (nieważne, mała czy duża), hipoteza przeciwna
spokojnie ma rację bytu. Udowodnienie, że jest prawdziwa, to zupełnie
inna para kaloszy. ;)

>> Bo widzisz, gwarantowane miejsce w Hogwarts nie musi oznaczać, że inna
>> szkoła nie przyjmie, ani że inna nie istnieje. Skąd wiesz, na ten
>> przykład, czy Hogwarts to to nie jest taka szkoła publiczna, żeby każdy
>> mógł abecadło magiczne wkuć z urzędu? Skąd wiesz, że innych (np.
>> prywatnych, tajnych, whatever) nie ma?
>
> Wszystko wskazuje, że alternatywą dla Hogwartu jest jedynie homeschooling.

Też tak sądzę. Co nie zmienia faktu, że wśród obecnych faktów (tzn.
wydanych powieści, tak?) nie ma na to dowodu, w żadną stronę.

--
Andrzej Sawicki ( http://republika.pl/modo44/index.html )

You an whose army? he said.
Mine as a matter of fact... [Terry Pratchett]

Topic: HP - wielki spisek w magicznym świecie

 Post subject: HP - wielki spisek w magicznym świecie
Posted: 2005-07-26 11:05:03 

Replies: 37
Views: 2107


Dnia 2005-07-26 10:53,Użytkownik Malgorzata Lewicka napisał(a):

> Tako rzecze Andrzej Sawicki:

>> A fragment There is no other school of magic in GB. to wyciąłeś mi na
>> złość, czy akurat go nie było? ;)
>
> http://www.the-leaky-cauldron.org/extras/aa-jointerview2.html
> I wouldnt want to say a precise ratio. But if you assume that all of
^^^^^^^^^^^^^^^^^^
> the wizarding children are being sent to Hogwarts, then thats very few
> wizard-to-Muggle population, isnt it? There will be the odd kid whose
> parents dont want them to go to Hogwarts, but 600 out of the whole of
> Britain is tiny.
> Ze stwierdzenia Rowling wynika dla mnie jasno, że Hogwarts jest jedyną
> szkoła magiczną w Wielkiej Brytanii.

A dla mnie wynika jasno, że teoretyzowała. Podajesz stwierdzenie tego
typu: Jeżeli cośA, to cośB. To stwierdzenie nic nie mówi o prawdziwości
cośA.

Fajna ta zabawa w adwokata diabła. Jeszcze ktoś umie obalić hipotezę o
wielości szkół magii w GB według pani Rowling? :)

--
Andrzej Sawicki ( http://republika.pl/modo44/index.html )

You an whose army? he said.
Mine as a matter of fact... [Terry Pratchett]

Topic: HP - wielki spisek w magicznym świecie

 Post subject: HP - wielki spisek w magicznym świecie
Posted: 2005-07-26 11:13:17 

Replies: 37
Views: 2107


Dnia 2005-07-26 11:07,Użytkownik Malgorzata Lewicka napisał(a):

> Tako rzecze Andrzej Sawicki:
>> Dnia 2005-07-26 10:53,Użytkownik Malgorzata Lewicka napisał(a):
> [...]
>>> http://www.the-leaky-cauldron.org/extras/aa-jointerview2.html
>>> I wouldnt want to say a precise ratio. But if you assume that all of
>> ^^^^^^^^^^^^^^^^^^
>>> the wizarding children are being sent to Hogwarts, then thats very few
>>> wizard-to-Muggle population, isnt it? There will be the odd kid whose
>>> parents dont want them to go to Hogwarts, but 600 out of the whole of
>>> Britain is tiny.
>>> Ze stwierdzenia Rowling wynika dla mnie jasno, że Hogwarts jest jedyną
>>> szkoła magiczną w Wielkiej Brytanii.
>> A dla mnie wynika jasno, że teoretyzowała. Podajesz stwierdzenie tego
>> typu: Jeżeli cośA, to cośB. To stwierdzenie nic nie mówi o
prawdziwości
>> cośA.
>
> No, jeśli autorka książki nie jest dla ciebie autorytetem w tej
kwestii,
> to ja przepraszam.

Ależ dla mnie jest. Już pisałem w tym wątku, że nie sądzę, żeby tych
szkół
było w GB więcej niż jedna. Nadal jednak przedstawione sformuowania
(powyższe też) nie stanowią dowodu, a tylko wskazówki. Czyli, gdyby się
autorce zachciało, może tych szkół dorzucić 10 i nie będzie sobie
przeczyła. Przecież nie wiadomo, co się jeszcze okaże w kolejnych
częściach...

--
Andrzej Sawicki ( http://republika.pl/modo44/index.html )

You an whose army? he said.
Mine as a matter of fact... [Terry Pratchett]

Topic: HP - wielki spisek w magicznym świecie

 Post subject: HP - wielki spisek w magicznym świecie
Posted: 2005-07-26 12:05:42 

Replies: 37
Views: 2107


Dnia 2005-07-26 11:27,Użytkownik Piotr Kapis napisał(a):

[ciach]
> Jeśli
> Rowling zechce, może wprowadzić inną szkołę w Anglii (normalnie
> funkcjonującą, bo tajne, np. Śmierciożerców, to inna sprawa), ale musi
> wtedy jakoś wytłumaczyć czemu tak niewielu magów potrzebuje większej
ilości
> szkół.

Skoro już mówisz o jednej tajnej szkole, to jaki problem, żeby ich było
więcej? Przecież, jak wiemy z Pratchetta: Once upon a time the plural of
wizard was war. Oto i powód, żeby jeszcze inne szkoły (nawet
niemałe?) nie dość że były, to jeszcze w ukryciu. Oczywiście im dalej w
las (tzn. w ilość tomów), tym trudniej coś takiego wpleść, ale to już
autorki problem by był. Sęk w tym, że może.

Nadal dowodu obalającego hipotezę brak. :)

--
Andrzej Sawicki ( http://republika.pl/modo44/index.html )

You an whose army? he said.
Mine as a matter of fact... [Terry Pratchett]

Topic: HP - wielki spisek w magicznym świecie

 Post subject: HP - wielki spisek w magicznym świecie
Posted: 2005-07-26 12:42:15 

Replies: 37
Views: 2107


Dnia 2005-07-26 12:15,Użytkownik Piotr Kapis napisał(a):

> Dnia Tue, 26 Jul 2005 12:05:42 +0200, Andrzej Sawicki napisał(a):
>
>>
>> Skoro już mówisz o jednej tajnej szkole, to jaki problem, żeby ich było
>> więcej? Przecież, jak wiemy z Pratchetta: Once upon a time the plural of
>> wizard was war. Oto i powód, żeby jeszcze inne szkoły (nawet
>> niemałe?) nie dość że były, to jeszcze w ukryciu. Oczywiście im dalej
w
>
> Ale na początku nie chodziło o tajne szkoły, tylko te jak najbardziej
> legalne i działające jawnie.

Mam jednak wrażenie, że na początku chodziło o szkoły w ogóle:


Dnia 2005-07-25 15:15,Użytkownik Jan Rudziński napisał(a):



Do tego się odnoszę w swoich wywodach. Co do jawnych (i dużych) szkół, to
faktycznie ze słów autorki wynika, że raczej takowych więcej nie ma w GB.

--
Andrzej Sawicki ( http://republika.pl/modo44/index.html )

You an whose army? he said.
Mine as a matter of fact... [Terry Pratchett]

Topic: Re: Wojciechu O. - przestań babolić

 Post subject: Re: Wojciechu O. - przestań babolić
Posted: 2005-07-27 11:52:36 

Replies: 145
Views: 1765


Dnia 2005-07-27 10:29,Użytkownik Michal Jankowski napisał(a):

> Andrzej Jarzabek writes:
>
>> Dla kogo kogo, dla tego kogo. Istnieje zresztą też logika, według
>> której nie zjeżdżający kierowca ciężarówki ratuje życie pasażerom
>> osobówki, z którą pn Zawszezjeżdżają prędzej czy później by się
>> zderzył czołowo. Tudzież życia znajomych pana Zawszezjeżdżają,
>> którzy inaczej mogliby się dać przekonać, że jego filozofia jazdy
>> jest dobra, bo skuteczna - i potencjalnych ofiar tych znajomych.
>
> To jest ciezka sprawa - bo z jednej strony: nie zjechac, jak ktos
> jedzie z naprzeciwka, chciaz nie ma blondynki na poboczu i zjechac
> moglbym, to jednak jest nieludzkie.

Ale skuteczne.

Może dobrze, że nie jeżdżę samochodem, bo po tej dyskusji bym zmieniał na

Kamaza...

--
Andrzej Sawicki ( http://republika.pl/modo44/index.html )

You an whose army? he said.
Mine as a matter of fact... [Terry Pratchett]

Topic: Re: Wojciechu O. - przestań babolić

 Post subject: Re: Wojciechu O. - przestań babolić
Posted: 2005-07-27 13:52:07 

Replies: 47
Views: 1813


Dnia 2005-07-27 12:11,Użytkownik Wojciech Orlinski napisał(a):

> In Andrzej Sawicki wrote:
>
>> Może dobrze, że nie jeżdżę samochodem, bo po tej dyskusji bym zmieniał

>> na Kamaza...
>
> Niesłusznie - Kamaz to doprowadznie do ekstremum sytuacji kompletnego
> braku bezpieczeństwa aktywnego przy maksimum bezpieczeństwa biernego. To
> drugie nie do końca rekompensuje brak tego pierwszego - owszem, nie
> boisz się zderzenia z samochodem osobowym, ale z kolei byle zakręt w
> górach, po którym samochód z wysokim bezpieczeństwem aktywnym po prostu
> śmignie, dla Ciebie może być śmiertelnym zagrożeniem.

Masz rację w przypadku Kamaza i w przypadku niektórych tras/warunków na
trasach. Ale, po pierwsze, można takie trasy chyba omijać? A po drugie
samochodu nie mam, więc mogę sobie gdybać, że to by była troszkę
nowocześniejsza wersja, tzn. taka ciężarówka z 8 kołami i o wiele
większym
bezpieczeństwem aktywnym, a nadal o podobnej masie. Oczywiście cena by
była odpowiednio duża (czytaj: zaporowa ;), no ale życie mam jedno, nie?
To już wolę własne nogi.

--
Andrzej Sawicki ( http://republika.pl/modo44/index.html )

You an whose army? he said.
Mine as a matter of fact... [Terry Pratchett]

Topic: Re: Wojciechu O. - przestań babolić

 Post subject: Re: Wojciechu O. - przestań babolić
Posted: 2005-07-27 14:08:59 

Replies: 47
Views: 1813


Dnia 2005-07-27 12:15,Użytkownik Wojciech Orlinski napisał(a):

> Piesi - niestety - nie mają poduszek ani stref zgniotu (pomijając
> oczywiście ekstremalne przypadki typu Pamela Anderson). Nie jestem więc
> pewien, czy masz powody czuć się taki znowu bardziej bezpieczny :-)

To prawda, ale jak idę lasem albo górą, to jakoś ruch samochodowy jest
pomijalnie mały. Dalej jeżdżę pociągami, które w zderzeniu z samochodem
wygrywają. A ogólnie to najchętniej nie jeżdżę.

W mieście, jako pieszy na pasach, wiele razy świadomie zatrzymywałem
różne samochody i nic mnie nigdy nie drasnęło, ani nawet za bardzo nie
piszczały hamulce. Na czerwonym nie przechodzę. Czyli akurat od tej strony
uważam, że jest raczej bezpiecznie, przynajmniej w porównaniu z jazdą 120+
kmh samochodem osobowym. Faktyczny problem to ten z jeżdżeniem komunikacją
miejską, bo w sumie zabezpieczeń dla pasażerów nie ma i trzeba liczyć na
zmysły kierowcy.

--
Andrzej Sawicki ( http://republika.pl/modo44/index.html )

You an whose army? he said.
Mine as a matter of fact... [Terry Pratchett]

Topic: Re: Wojciechu O. - przestań babolić

 Post subject: Re: Wojciechu O. - przestań babolić
Posted: 2005-07-27 14:15:29 

Replies: 145
Views: 1765


Dnia 2005-07-27 12:08,Użytkownik Wojciech Orlinski napisał(a):

> Może i nie ma powodu, by odebrać kierowcy B zwykłe prawo jazdy
> kategorii A czy B, ale moim zdaniem ktoś z tendencjami do bawienia się w
> szeryfa nie ma podstaw psychologicznych do wykonywania zawodu kierowcy.
> A więc nie powinien mieć na przykład tych innych literek.

Żaden problem dla zdeterminowanego kierowcy. Zacznie po prostu hamować
odpowiednio za późno. Niby są badania na drogę hamowania, ale chyba by
się obronił czasem reakcji w obrębie normy i tzw. błędem statystycznym. W
końcu nie musi nikomu mówić, że grał w życiu dużo w Qwaka i jednak
odczekał, zanim nadepnął... Bo że nie skręcił, to bezwładność pojazdu
oraz
instynkt samozachowawczy zrobiły.

--
Andrzej Sawicki ( http://republika.pl/modo44/index.html )

You an whose army? he said.
Mine as a matter of fact... [Terry Pratchett]
Sort by:  
1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, Next 

Who is online

Users browsing this forum: terpio@friko.onet.pl (Jacek Sitowski),Jan Rudziński,Lady Ant, 6 guests, Rejestr Online ubezpieczenia grupowe Ściągi Teksty piosenek Pustkowo Torrenty książki końcówki tłumików Opony gry tłumaczenia


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky Sticky
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group