On Sun, 30 May 2004 20:05:27 GMT, falzmann1991
wrote:
>
>skytronik wrote
>
>> Bo fantastyka jest o smokach, ksiezniczkach, hobbitach z wielkimi
>owlosionymi
>> stopami i statkach kosmicznych z laserami. O forsie, milosci, nienawisci,
>> zyciu, smierci itp. jest mainstream.
>....
>Z tym sie nie zgodze.
>Granice miedzy literatura popularna a sf&f od bardzo dawna ulegaja
>stopniowemu zatarciu.
>Wez taki cykl Lord of the Ring (LOTR).
>Masz tam to wszystko, co wyzej wymieniles.
>Hobbity, elfy, czarodzieje, ksiezniczki, ale tez dramat, milosc, nienawisc,
>szalenstwo, zycie i smierc.
>Nawet polityczne knowania ;)))
>Gandalf dobrym przykladem sprytnie knujacego polityka nie stroniacego od
>brudnej roboty :))
Tylko ze LOTR jest wyjatkiem, to jest najlepsza powiesc SF/F, bardzo
rozbudowana, epicka ale i tak jest w stanie zainteresowac praktycznie
tylko dzieci, oczywiscie z szerokiej publik, nie liczac fanow.
Pozostale 99,9% ksiazek i opowiadan SF jest cienutka. Ja pamietam ze
przebrnalem przez jakies 3 ksiazki, Conana, LOTR ale tylko raz, drugi
raz jak czytalem zrezygnowalem w polowie, jedno opowiadanie pamietam
do dzis i uwazam za Nr1 SF ale poza tymi paroma wyjatkami w SF jest
zima, IMO z bardzo banalnej przyczyny, po prostu rzeczywstosc jest
nieporownywalnie ciekawsza od tego co potrafia wymyslec pisarze SF.
Pod tym wzgledem SF ponosi ogromna porazke, utkwila w latach 60.
Ani w niej nauki ani jakiejs filozofii czy przygody, po prostu zero.
ps. sori za zmiane nicka ale skonczyl mi sie trial i musialem zrobic
reinstalke czytnika.
--
no heroes amongst thieves
|