> 15. Jestem kamieniem w murze.
> Odarło mnie dłuto
> z rozmigotanej szaty barbarzyńcy.
> Ktoś wepchnął na miejsce.
> Czuję, jak wokół zastyga zaprawa,
> krzepnę razem z nią,
> stygnę z nią razem.
>
> * Ojej.
> * No jest taki jeden biskup na Podlasiu bodaj, który głosi bardzo jego
> poetyckie kazania. Jak nie, to nie wiem.
> * Hmmm... w sumie, jakby tak dobrze interpretacją uderzyć, to straszne
> świństwa wychodzą
> * Wieża niebios, Wieża wieczności. Jakoś tak. Ale ilustrował
Musiał!
>
> ODP.: Lewandowski, Wieża imion. W rzeczy samej, Musiał. Kamienie z
> imionami władców, jeden na drugim, jeden na drugim... Jedno trafienie.
>
Odpowiem wyjątkowo, bo tutaj o honor kobiety idzie.
Nie ja, proszę żałosnych błazenków, tylko Elżbieta Kroszczyńska jest
autorką
tego wiersza i innych ilustracji poetyckich do Wieży Imion. Ilustracje
poetyckie to znaczy wiersze napisane do opowiadania na tej samej zasadzie, jak
się rysuje obrazki, czyli ilustracje. Samo opowiadanie ilustrował Jarek
Musiał,
a same wiersze dodatkowo ilustrował Przemek Konieczniak. Razem był to tomik
poezji, komiks i opowiadanie fantasy w jednym (rok 1992).
Przewodas
P.S.
Gardzę wami głęboko, bo nawet jeśli w realu nie jesteście mentalnymi
zerami, to
w syffie się nimi okazujecie... P.
Szanowna Pani Jadwigo!
Uprzejmie proszę aby zechciała Pani rozważyć wycofanie honorowego patronatu
i
nazwiska Janusza Zajdla z nazwy nagrody literackiej przyznawanej przez Związek
Stowarzyszeń Fandom Polski. Powodem jest fakt, że organizacja ta nie jest w
stanie zapewnić Nagrodzie im. Janusz Zajdla należytego prestiżu. Nagroda na
którą oddaje głosy zaledwie 150 osób nie może być uznawana za
ogólnokrajową
nagrodę artystyczną, a jedynie wyróżnienie środowiskowe.
Idea Nagrody im. Janusza Zajdla przegrywa ze względami towarzyskimi, które
np.
zdecydowały, że w tym roku organizację Polconu i przyznanie Nagrody
powierzono
prowincjonalnemu klubowi w Zielonej Górze, reprezentującemu nikły potencjał
intelektualny i kulturalny. Natomiast w przyszłym roku przyznanie Nagród ma
odbyć się w Poznaniu, którego środowisko słynie z jawnej wrogości do
Nagrody
Zajdla. W minionych latach osoby związane z tym środowiskiem wielokrotnie
kwestionowały ówczesne rozstrzygnięcia, uciekając się do niegodnych
insynuacji.
Nie rokuje to dobrze powadze plebiscytu w przyszłym roku.
Współczesny Fandom Polski nie jest już środowiskiem, które znał i
cenił ś.p.
Janusz Zajdel. Różnorodność opinii i poglądów zastąpiła mentalność
mściwej
sitwy. Pod różnymi pretekstami tłamszona jest swoboda krytyki literackiej,
uniemożliwia się dyskusje, dominuje dyktat towarzyskiej poprawności,
ustalanej przez tajemnicze gremia. To w połączeniu z brakiem jawności
procedur
wyłaniania nominacji do Nagrody stwarza stan, w którym skandal i
kompromitacja
są tylko kwestią czasu.
Nie kwestionuję żadnego z dotychczasowych werdyktów, uważam jednak, że nie
można już dłużej przeciągać struny i czekać aż zdarzy się szkoda.
Związek
Stowarzyszeń Fandom Polski na prawo do własnej nagrody, ale nie musi to
być
koniecznie Nagroda im. Janusza Zajdla. Uważam, że powinna Pani postawić
stanowcze warunki, a w razie ich niespełnienia przekazać prawo do
dysponowania
imieniem Janusza Zajdla innej organizacji. Być może o rangę Nagrody powinno
zadbać grono jej dotychczasowych Laureatów.
Z Poważaniem
Konrad T. Lewandowski
(Laureat Nagrody za rok 1995, członek Fandomu od 1982 roku)
Szanowna Pani Jadwigo!
Uprzejmie proszę aby zechciała Pani rozważyć wycofanie honorowego patronatu
i
nazwiska Janusza Zajdla z nazwy nagrody literackiej przyznawanej przez Związek
Stowarzyszeń Fandom Polski. Powodem jest fakt, że organizacja ta nie jest w
stanie zapewnić Nagrodzie im. Janusz Zajdla należytego prestiżu. Nagroda na
którą oddaje głosy zaledwie 150 osób nie może być uznawana za
ogólnokrajową
nagrodę artystyczną, a jedynie wyróżnienie środowiskowe.
Idea Nagrody im. Janusza Zajdla przegrywa ze względami towarzyskimi, które
np.
zdecydowały, że w tym roku organizację Polconu i przyznanie Nagrody
powierzono
prowincjonalnemu klubowi w Zielonej Górze, reprezentującemu nikły potencjał
intelektualny i kulturalny. Natomiast w przyszłym roku przyznanie Nagród ma
odbyć się w Poznaniu, którego środowisko słynie z jawnej wrogości do
Nagrody
Zajdla. W minionych latach osoby związane z tym środowiskiem wielokrotnie
kwestionowały ówczesne rozstrzygnięcia, uciekając się do niegodnych
insynuacji.
Nie rokuje to dobrze powadze plebiscytu w przyszłym roku.
Współczesny Fandom Polski nie jest już środowiskiem, które znał i
cenił ś.p.
Janusz Zajdel. Różnorodność opinii i poglądów zastąpiła mentalność
mściwej
sitwy. Pod różnymi pretekstami tłamszona jest swoboda krytyki literackiej,
uniemożliwia się dyskusje, dominuje dyktat towarzyskiej poprawności,
ustalanej przez tajemnicze gremia. To w połączeniu z brakiem jawności
procedur
wyłaniania nominacji do Nagrody stwarza stan, w którym skandal i
kompromitacja
są tylko kwestią czasu.
Nie kwestionuję żadnego z dotychczasowych werdyktów, uważam jednak, że nie
można już dłużej przeciągać struny i czekać aż zdarzy się szkoda.
Związek
Stowarzyszeń Fandom Polski na prawo do własnej nagrody, ale nie musi to
być
koniecznie Nagroda im. Janusza Zajdla. Uważam, że powinna Pani postawić
stanowcze warunki, a w razie ich niespełnienia przekazać prawo do
dysponowania
imieniem Janusza Zajdla innej organizacji. Być może o rangę Nagrody powinno
zadbać grono jej dotychczasowych Laureatów.
Z Poważaniem
Konrad T. Lewandowski
(Laureat Nagrody za rok 1995, członek Fandomu od 1982 roku)
Czołem wesołki!
Jeżeli Przewodas ma problemy emocjonalne to jest w dobrym towarzystwie.
Pani Jadwiga czuje się dotknięta zachowaniem organizatorów Polconu.
Zaproszenie wysłali na ostatni moment, tak że już nie mogła dojechać, a
wcześniej była przekonana, że wcale nie będzie zaproszona. O werdykcie
dowiedziała się z gazety, bo nikt się nie pofatygował zadzwonić. Od czasu
mominacji Pani Jadwiga czuła się zapomniana. Myślę, że się ucieszyła z
mojego
telefonu.
Żebyście się więc nie zdziwili jaka będzie odpowiedź na ten list otwarty.
Macie rezerwowego patrona dla Nagrody Fandomu? Bo takową, jak chcą, to mogą
sobie przyznawać chłopaki ze słomą w butach z Pikutkowa Małodobrego czy
innej
Zielonej Góry. Nagrodą Zajdla powinni się zajmować ludzie poważni i
odpowiedzialni.
Spuśćcie sobie zatem zasłony, kurtyny i inne płyty nagrobne na własne
buractwo
i zadufanie.
Przewodas
Przepraszam!
Źle odczytałem intencje Pani Jadwigi. Działałem w gniewie spowodowanym
brakiem
szacunku wobec Jej Osoby. Wbrew zamiarom sprawiłem Pani Jadwidze przykrość.
Jeszcze raz przepraszam.
Konrad T. Lewandowski
Witam!
Problem poruszony w liście otwartym Szanowna Pani Jadwigo i kwestia
zachowania organizatorów Polconu 2004 (Z ostaniej chwili) to dwie różne
sprawy, które splątały się przez przypadek. W tej drugiej sprawie dałem
plamę -
nie powinienem był ujawniać publicznie tego, co usłyszałem prywatnie, ale
się
wściekłem i zareagowałem bez namysłu. Niestety, moje przeprosiny nie
zostały
przyjęte, gdyż w międzyczasie Dukaj i parę innych osób wytłumaczyli Pani
Jadwidze, że Lewandowski pluje na Nagrodę Zajdla. Do Jacka nie mam żalu,
bo
działał jawnie.
W tej sytuacji nie pozostanie mi nic innego jak spokojnie wyjaśniać swoje
stanowisko i czekać aż emocje opadną.
Sprawa pierwsza pozostaje aktualna. Nagroda Fandomu i Nagroda Zajdla nie muszą
być zawsze tym samym. Fandom nie radzi sobie z Nagrodą Zajdla. Co roku liczba
głosujących spada o 30-50 osób i jeżeli teraz jest 150 i ta tendencja się
utrzyma to za 5 lat będzie to już czysta groteska. Pierwsze co należałoby
zrobić to zaprzestać organizowania plebiscytów w prowincjonalnych ośrodkach
z
długim i skomplikowanych dojazdem.
Potrzebna jest dyskusja, a zamiast niej jest bełkot i wyzwiska. Jeżeli
oszalała dzicz dominiująca na tej liście jest Fandomem to rozłączność
Fandomu
i Nagrody Zajdla jest wskazana. Tym bardziej, że skoro jestem grafomanem, to
znaczy, że Fandom daje Zajdle grafomanom...
Swoją drogą, to gorzki paradoks naszych czasów, że 15 lat wojującej
tolerancji
doprowadziło do wychowania w Polsce generacji ograniczonych intelektualnie
fanatyków, niezdolnych do sensownej dyskusji. Jesteś z siebie dumny WO?
Z tą filozoficzną refleksją żegnam się.
Konrad T. Lewandowski
P.S.
Nigdzie nie twierdziłem, że Ad Astra celowo nie zaprosił najważniejszego
Honorowego Gościa. Kładę to na karb prowincjonalnego braku obycia i
owego nikłego poziomu kulturalnenego, o którym wspominałem. Chłopcy mieli
po
prostu inną listę priorytetów, bo o piwie z pewnością nie zapomnieli,
nieprawdaż?
KTL
Garfieldoza - choroba epidemiczna szerząca się w Fandomie
Objawy - demencja i samozadowolenie
Nosiciel pierwotny - PWC
Terapia - doneuronalna iniekcja Przewodasa, aż pacjent wyrwie sobie wszystkie
włosy z głowy (jeszcze się zastanawiam czy warto)
Na razie parę zbiorczych odpowiedzi.
O czym na miłość boską mam tu dyskutować? O myciu i bujanym fotelu? Czy
ktoś
zauważył, że z początku chodziło o Nagrodę Zajdla? Skoro małe ośrodki
muszą
organizować Polcony bo inaczej będzie im smutno, to jest to argument
towarzyski, potwierdzający fandomowe priorytety i fakt, że Fandom z Nagrodą
Zajdla sobie nie radzi, bo musi być jak jest i nie ma wyjścia z sytuacji...
Jeszcze może się zdarzyć, że napiszę dobry tekst i znów mnie wezwą po
odbiór
statuetki. Myślicie, że przyjmę nagrodę, którą przyznało mi 15 facetów
stojących w kolejce do Toi-Toia z PWC w środku? (Ale ku radości Szklarskiego
stanowiących całe 100% uprawnionych i głosujących...)
Teraz sprawa antologii Zajdle-2004. Chyba kogoś porypało! Nie lubię Fabryki,
ale mamy wolny rynek! Co to za tajne machinacje, które nie pozwalają wydać
książki?! Co to za wydawnicwa, które się sprzeciwiły? Dlaczego ten
sprzeciw był
skuteczny? Dlaczego nie można było zrobić koedycji? Co to, do kwy nędzy,
jest?!
Fandom czy Ku-Klux-Klan? A może PWC przewiduje wprowadzenie rytów i stopni
wtajemniczenia? Jak w takich warunkach można uwierzyć, że nominacje i
głosowanie na Zajdla odbywają się czysto? Co to gwarantuje? Osobista cnota
PWC i Szamana?
I jeszcze drobiazg - jakim cudem Stowarzyszenie Fandom może decydować o
czymkolwiek w zakresie praw autorskich? Dostałem 4 nominacje za opowiadania i
3
za powieści. Znaczy się ktoś w Fandomie nabył tym samym współpraw do
moich
tekstów?! Co to ma być? Znów jakiś cyrk ala Kowal? Najwyższa pora
spuścić w to
szambo bombę głębinową!
A na konwenty jeżdżę ostatnio tylko do Czech i chyba tak pozostanie. Ludzie
mniej porąbani i piwo lepsze. Jak mnie na spotkaniu autorskim pytali jakie
piwo
pije się w Polsce, to powiedziałem, że irlandzkie...
Konrad T. Lewandowski
P.S.
Pani Jadwiga zna mnie ledwie z widzenia, więc dużo można Jej o mnie
opowiedzieć - przez półgodziny rozmowy dowiedziałem się o sobie wielu
nowych i
fascynujących rzeczy. Tym razem nie będę cytował, ale jak dorwę tego
...syna,
to w drzazgi pójdzie cała taca kufli!
KTL
> Cóż, przylazł jeden pisarz i parę jego alter ego (cielesnych bądź
> duchowych, mnie tam za jedno). I tak, tego... wygląda jak wygląda. Cóż,
> widać zawsze jakiś Falzmann musi się pałętać...
> Ewa Pawelec
Ewuniu!
Zwierzę Ci się: właśnie straciłem do Ciebie cierpliwość. Długo jeszcze
masz
zamiar się mścić za te odrzucone zaloty na Krakonie? Rozumiem, że jesteś
sfrustrowaną belfrzycą, ale pięć lat czekania na odruch opamiętania i
przyzwoitości z Twojej strony to już naprawdę za długo.
Jak tam Twój drobnomieszczański kołtun?
Pozdrawiam
Przewodas
> >
> > > Cóż, przylazł jeden pisarz i parę jego alter ego (cielesnych bądź
> > > duchowych, mnie tam za jedno). I tak, tego... wygląda jak wygląda.
Cóż,
> > > widać zawsze jakiś Falzmann musi się pałętać...
> > > Ewa Pawelec
> >
> > Ewuniu!
> > Zwierzę Ci się: właśnie straciłem do Ciebie cierpliwość. Długo
jeszcze
masz
> > zamiar się mścić za te odrzucone zaloty na Krakonie? Rozumiem, że
jesteś
> > sfrustrowaną belfrzycą, ale pięć lat czekania na odruch opamiętania i
> > przyzwoitości z Twojej strony to już naprawdę za długo.
> > Jak tam Twój drobnomieszczański kołtun?
> > Pozdrawiam
> > Przewodas
>
> Ech Przewodasie, zaczynasz obrazac kobiety. Przepros EweP albo bede
> musial zmienic o Tobie zdanie...
> lurker
Drogi Ronisiu (i inne zgorszone ciotki), mamy wiek XXI i kobiet już nie ma,
dostały równouprawnienie. Teraz są tylko faceci, niektórzy z piersiami i
bez
jaj, które to kalectwo starają się sobie zrekompesować obsesyjną potrzebą
dominacji. Weź nie daj takiemu tego czego chce, to potem do końca życia
będzie
opowiadał na liście dyskusyjnej, że jesteś nikim. Oczywiście dla
naiwniaków
odgrywa komedię pt. Matka Polka i Wychowawczyni Akademickiej Młodzieży.
Byliśmy sami w pokoju hotelowym, ja chciałem gadać o metafizyce, a ona
nie...
Potem nazwała się biczem na Przewodasa.
Mdli was? Mnie mdliło przez 5 lat, ale właśnie sobie ulżyłem. Owszem,
Marek ma
prawo dać mi w dziób, w końcu musi wierzyć żonie - trudno koszt uzysku.
Przewodas
P.S.
WO zmień płytę. Na mój gust to facet, który po 30-stce nadal jest lewakiem
Czyżbym dostrzegał cień zawodu? Dogłębnie oburzony, ale czyta z wypiekami
na
twarzy i rączkami pod kołderką...
Czytaj dalej!
Polecam się
Konrad T. Lewandowski
> (...)
>
> Czy ktoś mnie może uświadomić, kto tu się pod kogo podszywa? Ostatnie
> posty podpisane Przewodas mają inną ścieżkę (path) niż w wątku
> Szanowna pani Jadwigo; znaleźć w nich można za to ten sam IP co u
> lurkera vel ronicka. A z drugiej strony ton i język tych postów pasują
> do Przewodasa. O co tu chodzi?
> Michał Szklarski
Drogi Baranie i Michale!
Nie denerwujcie się! Rozumiem, że tak bardzo zależy Wam (zwłaszcza baranom)
na
udowodnieniu, że ja to ja, bo też cholernie nie lubicie Ewy Pawelec i nie
chcecie dopuścić do tego, żeby ta wredna baba uszła z twarzą.
Ronick oczywiście nie mógł być na Krakonie, w hotelu, sam na sam z Ewą.
Przewodas mógł i był, a wtedy Ewa zaczęła rozpinać bluzkę i powiedziała
mu, że
zaraz dowie się więcej o metafizyce...
Ciąg dalszy nastąpi, albowiem nie wolno pozwolić aby Ewa (i ktokolwiek)
wzywała imienia Faltzmana nadaremno!
Przewodas
P.S.
Wiem, że miałem tu rozmawiać o poważniejszych Sprawach, ale skoro chętnych
do
dyskusji nie ma, a ja już się przełamałem i tu wlazłem, to przynajmniej
załatwię zadawnione porachunki... KTL
> Ja cię naprawdę lubiłem i miałem do ciebie szacunek.
> Michał Szklarski
I dlatego wbiłeś mi nóż w plecy? Dziękuję za taki szacunek. Chroń mnie
Panie
Boże od życzliwych działaczy Fandomu, z wrogami (i prokuratorami) poradzę
sobie
sam!
Dobrze już, będę kończył, bo przyjaciele na priv rwą włosy z głowy. Oto
finał:
...kiedy zaczęła rozpinać bluzkę, Przewodas, dla którego metafizyka nie
była
tematem do kpin, pogonił Ewkę za drzwi. Wychodząc burknęła: w takim razie
zobaczysz co innego... I wkrótce zobaczył, a raczej przeczytał, tu, na tej
liście.
Możecie teraz przesiać przeglądarką archiwum i zobaczyć od kiedy Ewa
Pawelec
zaczęła sączyć jadowite uwagi na temat Przewodasa.
To były warsztaty literackie typu reality show z udziałem żywej bohaterki,
na
temat: Splatanie fikcji z rzeczywistością. (Adresowane do rozmaitych
baranów,
którzy jak w teatrze widzą, że Otello dusi Dezdemonę, to myślą, że to
naprawdę...)
Przepraszać nie będę, sądzę, że jesteśmy kwita. Jeżeli zaś nie
jesteśmy, to
następnym razem wymyślę coś nowego, bardziej przewrotnego i nie będziecie
znać
dnia i godziny, a przede wszystkim osoby.
Tak, to jest palenie mostu. Ładnie się pali?
Pozdrawiam
Przewodas
P.S
Używam dwóch serwerów, proszę internetowych detektywów...
You can post new topics in this forum You can reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot post attachments in this forum