ŚWIAT FANTASTYKI

Fanatycy fantastyki łączcie się :)
It is currently January 7, 2009, 9:01 am

All times are UTC



Viewing profile - robert szmidt

Board presence

Contact

robert szmidt
Registered User
Offline
[ Add friend | Add foe ]
E-mail address: E-mail
PM: Send private message
MSNM/WLM:
YIM:
AIM:
ICQ:
Jabber:

1, 2, Next 
Author Message

Topic: Re: And the Zajdel goes to...

 Post subject: Re: And the Zajdel goes to...
Posted: 2004-08-24 13:44:58 

Replies: 70
Views: 174


Szymon Sokół napisał(a):


> Czyli mogę napisać Pacyński to kawał chama, podeprzeć to cytatem z
> nieeleganckiej wypowiedzi Szmidta, ewentualne zastrzeżenia skwitować
tekstem
> collateral damage i czuć się rozgrzeszonym?

Nie możesz, bo podpieranie takiej tezy moją wypowiedzią byłoby czystym
kłamstwem.
W sposób nieelegancki wypowiadam sie tylko o osobach, które na to
zasługują.
Proponuję czyścić swoje brudy bez używania to tego celu mojego nazwiska.
Pozdrawiam i EOT
Robert J. Szmidt

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Topic: Re: And the Zajdel goes to...

 Post subject: Re: And the Zajdel goes to...
Posted: 2004-08-24 14:56:52 

Replies: 70
Views: 174


Robert Kois napisał(a):

> Tue, 24 Aug 2004 13:44:58 +0000 (UTC), na pl.rec.fantastyka.sf-f, robert
> szmidt napisał(a):
>
> >> Czyli mogę napisać Pacyński to kawał chama, podeprzeć to cytatem z
> >> nieeleganckiej wypowiedzi Szmidta, ewentualne zastrzeżenia skwitować
tekstem
> >> collateral damage i czuć się rozgrzeszonym?
> > Nie możesz, bo podpieranie takiej tezy moją wypowiedzią byłoby czystym
> > kłamstwem.
> > W sposób nieelegancki wypowiadam sie tylko o osobach, które na to
zasługują.
>
> Och tak, w przedostatnim SF nazwałeś mnie złodziejem bo zdarzyło mi się
raz
> kupić przegapiony numer SF z drugiego obiegu (tak to chyba szło, niestety
> nie mam pod ręką więc dokładnego cytatu nie podam a tego akurat
wstępniaka
> na www nie ma). A skoro już nim jestem to obiecuję, że więcej moich
> złotówek nie zobaczysz. Ale co tam, jeden klient w tą jeden w tamtą.
>
Ależ proszę, oto cały tekst wstępniaka:

Czterdzieści numerów minęło jak jeden dzień...
No i mamy jubileusz. Science Fiction ukazuje się po raz czterdziesty. Dobra
okazja, żeby powspominać stare, dobre czasy... i właśnie dlatego
przygotowaliśmy dla Was parę naprawdę ciekawych propozycji.
Pięć tekstów, ale aż siedmiu autorów. Ot zagadka... Ale nie mam zamiaru
trzymać Was w niepewności, to nie teleturniej tylko pismo literackie. Swego
czasu kilku autorów z Wrocławia, a dokładniej cztery osoby postanowiły
stworzyć autora idealnego. Znane są w historii literatury duety, tandemy,
czy jak je tam nazwać. Bracia Strugaccy tworzyli zespół pod swoimi imonami,
ale taki na ten przykład pisarz Oldi, to już dwie osoby. Nie wiem czy jest
jakieś trio piszące pod jednym pseudonimem, ale w tej konkurencji dzierżymy
prymat światowy. Kateta, jak by na niego (nich) nie patrzeć to czterech w
jednym. Trzy nazwiska z tej grupy znacie z naszych łamów – sami
zgadnijcie
jakie – jeden z tworzących ten zespół ludzi jest z nieco innej bajki i
to
chyba, prócz uczestnictwa we Wrocławskim Klubie Fantastyki, jego jedyny
kontakt zawodowy z gatunkiem. Kareta Wrocławski kilkakrotnie pojawiał się w
czasopismach, z całkiem niezłym zresztą skutkiem. Nawet na nominacje do
nagrody fandomu się załapał. Dzisiaj prezentujemy najnowsze dzieło tego
zespołu. Najnowsze i najdłuższe zarazem. Lekką i humorystyczną lekturę w
sam
raz na wakacyjny odpoczynek.
Ale to nie koniec niespodzianek. Andrzej Pilipiuk, bez wątpienia jeden z
najpopularniejszych autorów ostatnich lat dał się namówić na kontynuację
jednego ze swoich najlepszych tekstów. Dzisiaj, wzorem duetu Ziemiański-
Drzewiński (Ghost) i Romka Pawlaka (Karawaniarz) przedstawiamy przejrzane
raz jeszcze, poprawione i zmienione nieco opowiadanie 2586 kroków oraz jego
drugą część noszącą podtytuł Wieczorne dzwony. To nie zabawny
Wędrowycz, nie
rozrywkowe Kuzynki. To coś znacznie więcej... Rzecz jak najbardziej warta
przypomnienia.
Najdłuższy utwór tego numeru, rozrywkowa – nie zawaham się użyć
tego słowa,
jak osioł swojego smoka - mikropowieść czołowego militarysty polskiej
fantastyki, Tomasza Pacyńskiego o niesamowitych wyczynach naszych żołnierzy
w Iraku z pewnością kontrastować będzie z mroczną Stokrotką... ale i
takie
jest drugie oblicze tego autora. Prześmiewcy, szydercy, piekielnie
inteligentnego obserwatora naszej skopanej rzeczywistości. Wystarczy polecić
jego felieton, w którym przybliży między innymi sylwetkę człowieka, który

właśnie uciera nosa NASA.
Ostatni tekst numeru, to tradycyjny debiut. Jakub Urbańczyk zajął szóste
miejsce w konkursie literackim Drugiej Ery. Zobaczcie jak sobie radzi w
konfrontacji z zawodowcami.
Za miesiąc kolejna dawka najnowszych opowiadań Made in Poland. Dla tych, co
będą leżeć na plażach i dla tych, którzy będą po urlopie, albo i przed
nim,
harować w pocie czoła. My na lato nie odkładamy roboty. Czterdziesty
pierwszy powinien odejść planowo.
A skoro o kolejnym numerze mowa, zgodnie z tradycją, informujemy z
wyprzedzeniem, że musimy podnieść nieco cenę pisma. Będzie to korekta o
jedną, symboliczną złotówkę, ale zawsze podwyżka. Nie mamy zamiaru
dzielić
losu szpanujących nad miarę redakcji, po których dzisiaj nie pozostało
nawet
wspomnienie, a ostatni sezon obfitował w takie odejścia. Informujemy też o
zapowiadanej podwyżce ze stosownym wyprzedzeniem, żeby nikogo z naszych
czytelników nie zaskoczyć. Prenumeratorzy oczywiście zachowują swój stan
posiadania, dla nich nic się nie zmienia. Co więcej, każdy, kto do dnia
wydania następnego numeru wpłaci pieniądze na kolejną prenumeratę, otrzyma

ją w starej cenie. Na wiernych czytelnikach nigdy nie zarabialiśmy i nie
będziemy zarabiać. VAT trzeba w terminie płacić a w sytuacji, gdy państwo
tylko bierze i nie chroni naszych interesów przed zwykłymi złodziejami
(choćby wtórny obieg) musimy działać z wyprzedzeniem. Za tę złotówkę
otrzymacie jednak i coś od nas. Zmienimy nieco formułę KKF-u od następnego
numeru. Pełen katalog będzie dostępny tylko na naszych stronach sieci a w
piśmie ograniczymy stopniowo ilość stron zajmowanych przez ofertę handlową

na rzecz dobrej literatury. Coś za coś, jak zawsze. Puste i buńczuczne
hasła
pozostawiamy konkurentom.

Wskaż mi proszę w tym tekście zdanie, które mówi o osobach, kupujących
przypadkiem numer od złodzieja:-)
Ale rozumiem intencje.Jak wcześniej napisał uzytkownik Baran: Proszę się
uspokoić: nazwisko jest tutaj zupełnie nieistotne. Ważne, żeby skojarzenie
było odpowiednio nieprzyjemne.
pozdrawiam
Robert J. Szmidt



--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Topic: Re: And the Zajdel goes to...

 Post subject: Re: And the Zajdel goes to...
Posted: 2004-08-24 19:45:01 

Replies: 70
Views: 174


Robert Kois napisał(a):

> >>> W sposób nieelegancki wypowiadam sie tylko o osobach, które na to
> > zasługują.
> >>
> >> Och tak, w przedostatnim SF nazwałeś mnie złodziejem bo zdarzyło mi
się
raz
> >> kupić przegapiony numer SF z drugiego obiegu (tak to chyba szło,
niestety
> >> nie mam pod ręką więc dokładnego cytatu nie podam a tego akurat
wstępniaka
> >> na www nie ma). A skoro już nim jestem to obiecuję, że więcej moich
> >> złotówek nie zobaczysz. Ale co tam, jeden klient w tą jeden w tamtą.
> >>
> > Ależ proszę, oto cały tekst wstępniaka:
>
> > i nie chroni naszych interesów przed zwykłymi złodziejami (choćby
wtórny
obieg)

Problem w tym, że całe zdanie brzmi tak:
VAT trzeba w terminie płacić a w sytuacji, gdy państwo tylko bierze i nie
chroni naszych interesów przed zwykłymi złodziejami (choćby wtórny obieg)
musimy działać z wyprzedzeniem.
Jakkolwiek byś tego nie interpretował trudno zauważyc tutaj jakąkolwiek
pretensje do przypadkowo kupujacego. Jest natomiast wyraźna sugestia, ze
chodzi o preceder.
Jesli nie chcesz kupować SF-a to go nie kupuj, ale nie wymyślaj dziwnych
pretekstów.
>
> > Wskaż mi proszę w tym tekście zdanie, które mówi o osobach,
kupujących
> > przypadkiem numer od złodzieja:-)
>
> Kupiłem we wtórnym obiegu. Nie rozgraniczałeś kupujących i
sprzedających.
> Och niech Ci będzie, nazwałeś mnie paserem (nie bezpośrednio, ale osoba
> kupująca od złodzieja to paser). Ale wydźwięk jest jaki jest.

Mylisz się, paser to człowiek, który świadomie narusza prawo. O ile dobrze
pamiętam instytucja paserki nieumyślnej nie jest już stosowana, więc Twoje
zapewnienie, że zrobiłeś to nieumyślnie wyklucza posądzenie o paserstwo.
Jesli powyższe zdanie wskazuje na to o czym napisałeś, to każde inne, nie
tylko we wstępniaku, może mieć i sto znaczeń. Zawsze znajdziesz powód,
żeby
okazać swoje niezadowolenie. Rozmawiajmy o faktach sil vous plait, nie o
domniemaniach. A fakty są takie, nie napisałem nic takiego co sugerujesz.
>
> Tak swoją drogą z przyjemnością, w twojej obecnosci, sprzedam komuś
któryś
> z archiwalnych egzemplarzy SF. I jeżeli wtedy odważysz się nawać mnie
> złodziejem to mój prawnik będzie miał trochę roboty (jeszcze go nie mam
ale
> chętni pewnie szybko się znajdą, bo czemu nie zarobić bez ryzyka
> przegranej).
>
Wyjaśniam, bo chyba nie rozumiesz o co w tej sprawie chodzi. W każdym razie
powyższy przykład wskazuje na to wyraźnie.
Róznica między normalnym nabywcą pisma a tym, który je sobie po prostu
ukradł jest taka, że normalny nabywca zapłacił za egzemplarz, który
posiada
i jako taki ma prawo robić z nim wszystko co mu sie zamarzy, a złodziej
okrada mnie, autorów i wszystkich, którzy przyczynili sie do wydania pisma.

> > Ale rozumiem intencje.Jak wcześniej napisał uzytkownik Baran: Proszę
się
> > uspokoić: nazwisko jest tutaj zupełnie nieistotne. Ważne, żeby
skojarzenie
> > było odpowiednio nieprzyjemne.
>
> W takiej sytuacji nazwisko jest nieistotne. I jeżeli dowolny
> autor/redaktor/wydawca powie to samo to potraktuje go jak Ciebie.
> Kupiłem egzemplarz i co z nim zrobię to już tylko moja i wyłącznie moja
> sprawa. Mogę go wrzucić do kosza, spalić, sprzedać, podarować i wara wam
> wydawcy od mojego prawa własności.
>
Dokładnie. I nigdzie nie wypowiadałem sie na ten temat inaczej. Ale rozumiem
o co Ci chodzi. Ważne, żeby skojarzenie było odpowiednio nieprzyjemne. Zatem

nazwałem Cię złodziejem, potem paserem, zaraz dojdziesz do kolejnych
wniosków, skoro poprzednie upadają. Bo jakiś hak na Szmidta musi się
znaleźć.
Pozdrawiam
Robert J. Szmidt

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Topic: Re: And the Zajdel goes to...

 Post subject: Re: And the Zajdel goes to...
Posted: 2004-08-24 20:20:53 

Replies: 17
Views: 1144


Szymon Sokół napisał(a):

> >> Czyli mogę napisać Pacyński to kawał chama, podeprzeć to cytatem z
> >> nieeleganckiej wypowiedzi Szmidta, ewentualne zastrzeżenia skwitować
> >tekstem
> >> collateral damage i czuć się rozgrzeszonym?
> >
> >Nie możesz, bo podpieranie takiej tezy moją wypowiedzią byłoby czystym
> >kłamstwem.
>
> O, dziękuję za wyjaśnienie. A zatem, Pacyński nie może, a jednak
kłamie.
> Chyba, że to tylko *Twoją* wypowiedzią się nie wolno posługiwać, a
jeśli to
> Kali ukraść krowy, to dobrze?

A jaki związek ma wypowiedź Tomka z tym co ja ci odpisałem?
Bo, o ile dobrze pamietam, odnosiłem się do użycia przez Ciebie mojego
nazwiska w poprzedniej, cytowanej zresztą powyżej, wypowiedzi. I do niczego
więcej.
Możesz sie posługiwac moimi publicznymi wypowiedziami, tyle, że w tym
przypadku nie znajdziesz takiej, która stanowiłaby poparcie do zdania w
cudzysłowiu. I dlatego napisałem, że to byłoby kłamstwo.
>
> >W sposób nieelegancki wypowiadam sie tylko o osobach, które na to
zasługują.
>
> Z tym byłbym skłonny się nie zgodzić, ale nie ma to związku z tematem.
>
Owszem ma. Poprzednia Twoja wypowiedź zawierała sugestię, że mógłbyś
wesprzec niepochlebne zdanie o znanym autorze cytatem ze współpracującego z
nim wydawcy, co sugeruje, że posiadasz takową wypowiedź. A ja akurat Tomka
szanuję i nie wypowiadałem się na jego temat w sposób pozwalający Ci na
takie sugestie. Zatem mniemam, że nie posiadając takiego cytatu w sposób
świadomy posłuzyłeś się moim nazwiskiem, w bardzo brzydkim kontekście.

> >Proponuję czyścić swoje brudy bez używania to tego celu mojego nazwiska.

>
> Nazwisko wybrane czysto losowo z kręgów zbliżonych do Pacyńskiego,
równie
> dobrze mógł był to być ktoś inny, aczkolwiek przyznaję, że niektóre
nazwiska
> silniej od innych kojarzą mi się z nieeleganckimi wypowiedziami.
>
Mnie natomiast już zawsze będziesz kojarzył się z zachowaniami poniżej
znanych mi standardów kultury osobistej Szymonie. I czego to dowodzi? Ja nie
używam Twojego nazwiska gdzie popadnie, co zapewne zauważyłeś podczas
dyskusji na FiFie. I tobie radzę zostawić moje w spokoju. Zwłaszcza kiedy
masz zamiar w ten sposób publicznie sugerować, że jesteś w posiadaniu
wypowiedzi w których szkaluję jakiegoś autora.
Pozdrawiam
Robert J. Szmidt

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Topic: Re: And the Zajdel goes to...

 Post subject: Re: And the Zajdel goes to...
Posted: 2004-08-24 21:01:01 

Replies: 70
Views: 174


Jan Rudziński napisał(a):

> Cześć wszystkim
>
> robert szmidt wrote:
> >
>
> > VAT trzeba w terminie płacić a w sytuacji, gdy państwo tylko bierze i
nie
> > chroni naszych interesów przed zwykłymi złodziejami (choćby wtórny
obieg)
> > musimy działać z wyprzedzeniem.
>
> Jakbyś tak sprecyzował, co rozumiesz przez wtórny obieg, moglibyśmy
> uniknąć dalszej dyskusji...
> Bo może R.K. wcale nie łapie się na to i obraził się niepotrzebnie?
>
Nie ma najmniejszego problemu.
Przez wtórny obieg rozumiem sieć stoisk sprzedajacych czasopisma, filmy i
książki wynoszone z sortowni firm kolporterskich. Ta forma działalności
zyskała takie oficjalne miano (powtórne wprowadzanie do obiegu materiałów
wycofanych przez wydawców).
Pozdrawiam
Robert J. Szmidt

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Topic: Re: And the Zajdel goes to...

 Post subject: Re: And the Zajdel goes to...
Posted: 2004-08-24 21:02:48 

Replies: 9
Views: 984


Marcin E. Hamerla napisał(a):

> robert szmidt napisal(a):
>
> >Mnie natomiast już zawsze będziesz kojarzył się z zachowaniami poniżej
> >znanych mi standardów kultury osobistej Szymonie. I czego to dowodzi? Ja
nie
> >używam Twojego nazwiska gdzie popadnie, co zapewne zauważyłeś podczas
> >dyskusji na FiFie. I tobie radzę zostawić moje w spokoju.
>
> Nie sadze by takie argumenty robily jakies wrazenie na Szymonie.
> Szymon po prostu lubi wycierac cudze nazwiska.
>
Może powinien zacząć sie od tego odzwyczajać? To kosztowny sport ostanimi
czasy:-)
Pozdrawiam
Robert J. Szmidt

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Topic: Re: And the Zajdel goes to...

 Post subject: Re: And the Zajdel goes to...
Posted: 2004-08-25 09:26:29 

Replies: 70
Views: 174


gstaniak@wp.pl (Grzegorz Staniak) napisał(a):

> .... W dole szumi rzeka, w górze fruwa ptak
> A robert szmidt sobie idzie i śpiewa sobie tak:
>
> >> Jakbyś tak sprecyzował, co rozumiesz przez wtórny obieg, moglibyśmy
> >> uniknąć dalszej dyskusji...
> >> Bo może R.K. wcale nie łapie się na to i obraził się niepotrzebnie?
> >>
> >Nie ma najmniejszego problemu.
> >Przez wtórny obieg rozumiem sieć stoisk sprzedajacych czasopisma, filmy i
> >książki wynoszone z sortowni firm kolporterskich. Ta forma działalności
> >zyskała takie oficjalne miano (powtórne wprowadzanie do obiegu
materiałów
> >wycofanych przez wydawców).
>
> Głupio dobrana terminologia. Wtórny obieg to od zawsze handel artykułami

z
> drugiej ręki.
>
Niewątpliwi masz rację niemniej takia klasyfikacja czynu jest na
dokumentach, które otrzymujemy z policji.
Pozdrawiam
Robert J. Szmidt

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Topic: Re: And the Zajdel goes to...

 Post subject: Re: And the Zajdel goes to...
Posted: 2004-08-25 09:46:23 

Replies: 70
Views: 174


Robert Kois napisał(a):

> Tue, 24 Aug 2004 19:45:01 +0000 (UTC), na pl.rec.fantastyka.sf-f, robert
> szmidt napisał(a):
>
> >>>>> W sposób nieelegancki wypowiadam sie tylko o osobach, które na to
zasługu
> ją.
> >>>> Och tak, w przedostatnim SF nazwałeś mnie złodziejem bo zdarzyło mi
się ra
> z
> >>>> kupić przegapiony numer SF z drugiego obiegu (tak to chyba szło,
niestet
> y
> >>>> nie mam pod ręką więc dokładnego cytatu nie podam a tego akurat
wstępniaka
> >>>> na www nie ma). A skoro już nim jestem to obiecuję, że więcej moich
> >>>> złotówek nie zobaczysz. Ale co tam, jeden klient w tą jeden w tamtą.
> >>> Ależ proszę, oto cały tekst wstępniaka:
> >>> i nie chroni naszych interesów przed zwykłymi złodziejami (choćby
wtórny ob
> ieg)
> > Problem w tym, że całe zdanie brzmi tak:
> > VAT trzeba w terminie płacić a w sytuacji, gdy państwo tylko bierze i
nie
> > chroni naszych interesów przed zwykłymi złodziejami (choćby wtórny
obieg)
> > musimy działać z wyprzedzeniem.
> > Jakkolwiek byś tego nie interpretował trudno zauważyc tutaj jakąkolwiek

> > pretensje do przypadkowo kupujacego. Jest natomiast wyraźna sugestia, ze
> > chodzi o preceder.
>
> Ale o jaki proceder? Bo przestałem Cię rozumieć.

Sprzedaż gazet na stoiskach za pół cenu. Gazet pochodzących z kradzieży z
sortowni firm kolporterskich.
>
> > Jesli nie chcesz kupować SF-a to go nie kupuj, ale nie wymyślaj dziwnych
> > pretekstów.
>
> Ależ ja chcę kupować, aczkolwiek tylko ze względów kolekcjonerskich bo
> poziom niestety znowu mocno spada.
>
zapomniałes dodać IMHO:-) Znam sporo osób, które z Twoim zdaniem się nie
zgodzą, ale nie kwestionuje Twojego prawa do posiadania w tym względzie
takiej opinii.
Przypominam poprzednia Twoją wypowiedź: A skoro już nim jestem to
obiecuję,
że więcej moich złotówek nie zobaczysz. Ale co tam, jeden klient w tą
jeden
w tamtą.
Rozumiem, że wyjaśnilismy iż nie jesteś złodziejem ani paserem i że nie
napisałem niczego podobnego.



> >>> Wskaż mi proszę w tym tekście zdanie, które mówi o osobach,
kupujących
> >>> przypadkiem numer od złodzieja:-)
> >> Kupiłem we wtórnym obiegu. Nie rozgraniczałeś kupujących i
sprzedających.
> >> Och niech Ci będzie, nazwałeś mnie paserem (nie bezpośrednio, ale
osoba
> >> kupująca od złodzieja to paser). Ale wydźwięk jest jaki jest.
> > Mylisz się, paser to człowiek, który świadomie narusza prawo. O ile
dobrze
> > pamiętam instytucja paserki nieumyślnej nie jest już stosowana, więc
Twoje
> > zapewnienie, że zrobiłeś to nieumyślnie wyklucza posądzenie o
paserstwo.
>
> Nie wyklucza. Jeśli kupisz kradziony przedmiot to niestety nawet gdy
> zrobiłeś to nieumyslnie to go tracisz w przypadku wykrycia.
>
Odpowiedziałeś nie na temat. Zabiorą ale paserem nie jesteś, nawet
nominalnie. Obecnie jesteś traktowany jako świadek procederu. Nie paser.

> > Jesli powyższe zdanie wskazuje na to o czym napisałeś, to każde inne,
nie
> > tylko we wstępniaku, może mieć i sto znaczeń. Zawsze znajdziesz powód,

żeby
> > okazać swoje niezadowolenie. Rozmawiajmy o faktach sil vous plait, nie
o
> > domniemaniach. A fakty są takie, nie napisałem nic takiego co sugerujesz.
>
> Obawiam się, że nie do końca zdajesz sobię sprawę co napisałeś, ale
patrz
> dalej.
>
> >> Tak swoją drogą z przyjemnością, w twojej obecnosci, sprzedam komuś
któryś
> >> z archiwalnych egzemplarzy SF. I jeżeli wtedy odważysz się nawać mnie
> >> złodziejem to mój prawnik będzie miał trochę roboty (jeszcze go nie
mam
ale
> >> chętni pewnie szybko się znajdą, bo czemu nie zarobić bez ryzyka
> >> przegranej).
> >>
> > Wyjaśniam, bo chyba nie rozumiesz o co w tej sprawie chodzi. W każdym
razie
> > powyższy przykład wskazuje na to wyraźnie.
> > Róznica między normalnym nabywcą pisma a tym, który je sobie po prostu
> > ukradł jest taka, że normalny nabywca zapłacił za egzemplarz, który
posiada
> > i jako taki ma prawo robić z nim wszystko co mu sie zamarzy, a złodziej
> > okrada mnie, autorów i wszystkich, którzy przyczynili sie do wydania
pisma.
>
> Ok. To teraz wytłumacz kogo nazywasz złodziejem. Skradziono Ci część
> nakładu i sprzedawano go na lewo? Bo w innym przypadku nie ma podstaw do
> nazywania kogokolwiek złodziejem. Jeszcze raz pytam. Kogo nazywasz
> złodziejem? I dlaczego nie napisałeś tego jasno we wstępniaku.
>
Osoby, które zorganizowały ten preceder, objawiajacy sie juz wyciekami prasy
na masową skalę i to nawet przed zrobieniem zwrotów. I napisałem o tym
wyraźnie - zdanie zresztą dotyczy funkcji państwa w tej sprawie o ile się
nie mylę. A uzyte określenie jest wyrażeniem urzędowym (o tym pisałem w
innym poście obok)

> >>> Ale rozumiem intencje.Jak wcześniej napisał uzytkownik Baran: Proszę
się
> >>> uspokoić: nazwisko jest tutaj zupełnie nieistotne. Ważne, żeby
skojarzenie
> >>> było odpowiednio nieprzyjemne.
> >> W takiej sytuacji nazwisko jest nieistotne. I jeżeli dowolny
> >> autor/redaktor/wydawca powie to samo to potraktuje go jak Ciebie.
> >> Kupiłem egzemplarz i co z nim zrobię to już tylko moja i wyłącznie
moja
> >> sprawa. Mogę go wrzucić do kosza, spalić, sprzedać, podarować i wara
wam
> >> wydawcy od mojego prawa własności.
> > Dokładnie. I nigdzie nie wypowiadałem sie na ten temat inaczej. Ale
rozumiem
> > o co Ci chodzi. Ważne, żeby skojarzenie było odpowiednio nieprzyjemne.
Zatem
> > nazwałem Cię złodziejem, potem paserem, zaraz dojdziesz do kolejnych
> > wniosków, skoro poprzednie upadają.
>
> Widzisz, nie jesteś pierwszy komu tu się za podobną rzecz obrywa. Pierwszy
> był RAZ, który posuwał się do tego, że tych którzy pożyczają
książki też
> prawie złodziejami nazywał.
>
Ale ja tego nie napisałem, to Ty to tak interpretujesz, a to spora różnica.
Ja napisałem, że bronimy sie przed procederem zorganizowanej kradzieży. Bo
to jest zorganizaowana nieźle grupa ludzi, ktorzy obracają ogromna masa
towatu.

> > Bo jakiś hak na Szmidta musi się znaleźć.
>
> Akurat są prostsze sposoby by Ci dokopać.
>
Jest coś prostszego niż napisanie na liście nazwijmy to niekompletnej
prawdy? IMHO niewiele rzeczy. Ale pozwolisz, że nie będziemy tego wątku
ciągnęli dalej.
Pozdrawiam
Robert J. Szmidt

>
> Kojer


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Topic: Re: And the Zajdel goes to...

 Post subject: Re: And the Zajdel goes to...
Posted: 2004-08-25 20:20:07 

Replies: 2
Views: 866


plaudanski@poczta.onet.pl (Paweł Laudański) napisał(a):

>
> ----- Wiadomość oryginalna -----
> Od: Robert Kois
> Do:
> Wysłano: 25 sierpnia 2004 12:09
> Temat: Re: And the Zajdel goes to...
>
>
> > Wed, 25 Aug 2004 09:46:23 +0000 (UTC), na pl.rec.fantastyka.sf-f, robert
> > szmidt napisał(a):
> >
> > >> Ależ ja chcę kupować, aczkolwiek tylko ze względów kolekcjonerskich
bo
> > >> poziom niestety znowu mocno spada.
> > > zapomniałes dodać IMHO:-) Znam sporo osób, które z Twoim zdaniem się

nie
> > > zgodzą, ale nie kwestionuje Twojego prawa do posiadania w tym względzie
> > > takiej opinii.
> >
> > Tak, to moja opinia. Za mało Rosjan ostatnio.
>
> Zgadza się.
>
Pawle, myślę, że to akurat da się wspólnymi siłami zmienić.
Pozdrawiam
Robert J. Szmidt


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Topic: Re: And the Zajdel goes to...

 Post subject: Re: And the Zajdel goes to...
Posted: 2004-08-25 20:22:43 

Replies: 70
Views: 174


gstaniak@wp.pl (Grzegorz Staniak) napisał(a):

> .... W dole szumi rzeka, w górze fruwa ptak
> A robert szmidt sobie idzie i śpiewa sobie tak:
>
> >> >Nie ma najmniejszego problemu.
> >> >Przez wtórny obieg rozumiem sieć stoisk sprzedajacych czasopisma,
filmy i
> >> >książki wynoszone z sortowni firm kolporterskich. Ta forma
działalności
> >> >zyskała takie oficjalne miano (powtórne wprowadzanie do obiegu
materiałów
> >> >wycofanych przez wydawców).
> >>
> >> Głupio dobrana terminologia. Wtórny obieg to od zawsze handel
artykułami
> >> z drugiej ręki.
> >
> >Niewątpliwi masz rację niemniej takia klasyfikacja czynu jest na
> >dokumentach, które otrzymujemy z policji.
>
> No tak, to sporo wyjaśnia ;) Policja i myślenie.
>
Oni muszą to klasyfikować po swojemu. Pewnie jest to powtórne wprowadzenie
do obiegu w wersji nieco skróconej, ale skoro taki termin jest uzywany, to
się go trzymam.
Pozdrawiam
Robert J. Szmidt

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Topic: Nakłady...

 Post subject: Nakłady...
Posted: 2004-11-25 17:46:22 

Replies: 181
Views: 837


Tomasz Pacyński napisał(a):

>
> Użytkownik Andrzej Swiech napisał w wiadomości
> news:co4umr$abn$1@nemesis.news.tpi.pl...
> > Witam wszystkich,
> > tak się zastanowiłem...
> > Kiedyś podobno Fantastyka chodziła w wielotysięcznych nakładach.
Potem
> > podobno spadała i w efekcie?
> > Wiecie w jakich nakładach wychodzą pisma teraz? Np. Katalog czasopism
> > podaje, że NF ma nakład 45 000, a SF 20000. Jak było wcześniej?
> > I... jak Wam się wydaje: DLACZEGO?
> > Pozdrawiam
> > Andrzej Świech
>
> Z powodu konkurencji Ubika?:)
>
> A poważniej - z jakiego okresu są te dane? Bo coś mi się wydaje, ze mocno
> stare. I zamiast wiedzieć jak było wcześniej, wolałbym wiedzieć, jak
jest
> teraz .

Nasze sa jak najbardziej aktualne, nie zmieniamy nakladu od 2001 roku.

> Poza tym chyba istotniejsza jest dynamika. Tzn. jak się zmieniał nakład w
> ciągu ostatnich dwóch lat.
>
Jak wyzej. Raz tylko zrobilismy korekte o 200 egzemplarzy w gore, ze wzgledu
na rosnaca liczbe prenumeratorow, zeby nadzialow nie zmieniac u kolporterow,
ale to 1% wiec nie ma co liczyc.

> Pacek
>
Pozdrawiam
RS



--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Topic: [faq] Nowy wspaniały FA

 Post subject: [faq] Nowy wspaniały FA
Posted: 2004-12-17 17:50:33 

Replies: 338
Views: 1594


Tomasz Pacyński napisał(a):

> Dnia Fri, 17 Dec 2004 12:39:14 +0000 (UTC), Godryk
> napisał:
>
> I drugie ontopiczne - pamięta ktoś może, ile było tekstów na
> zeszłorocznych listach do Zajdla i Nautilusa? Szukałem, ni cholery nie
> mogłem znaleźć znaleźć. Ale wygląda, ze w tym roku będzie mniej, i bez

> zdecydowanych (przynajmniej w opowiadaniach) faworytów.
> Z opowiadaniami w miarę logiczne, ze mniej, z powody epidemii padaczki
> czasopism. Z powieściami chyba jednak gorzej.
>
ilosci sa tutaj.
http://www.science-fiction.pl/www/index.php?
oid14&lid=0&gid=3&sid

Topic: Nautilus - wątpliwosci regulaminowe

 Post subject: Nautilus - wątpliwosci regulaminowe
Posted: 2005-02-03 18:53:42 

Replies: 26
Views: 1732


Robert Kois napisał(a):

> Pewnie znów będzie, że się czepiam ale poczytałem sobie dzisiaj w
autobusie
> SF (opowiadania były takie sobie) i w nim regulamin i mam odrobinę
> wątpliwości:
>
> 1. W smsie można podać 3 kody identyfikujące utwór (za I - 10 punktów,
za
> II - 5, za III - 2). Nigdzie nie jest napisane, że muszą to być 3 różne
> utwory. Czyli wysyłamy np. ST666 ST666 ST666 i opowiadanie dostaje 17
> punktów.

Mylisz sie, w wyjaśnieniu do regulaminu, które wisiało na stronie było to
szczegółowo wyjaśnione. Otrzyma 10 punktów. Pozwól, że zacytuję:
7. Nagroda jest jawna, ma formułę jednostopniowego plebiscytu,
przeprowadzanego wyłącznie przy pomocy technologii SMS, w których każdy z
biorących udział w głosowaniu poda trzy kody przypisane przez Kapitułę do
tekstów zakwalifikowanych do Głosowania, w kolejności od pierwszego, do
trzeciego miejsca, z możliwością wybrania opcji – Bez nagrody. Podanie

częściowych wyników – jeden, lub dwa kody - nie anuluje ważności
głosu. W
takich przypadkach pierwszy kod zostanie zaliczony na miejsce pierwsze,
drugi na miejsce drugie. Wpisanie większej ilości kodów niż przewidywane
trzy, anuluje ważność głosu.

Jawność nagrody oznacza, że po jej przyznaniu Kapituła ogłosi komunikat, w

którym przedstawione zostaną dokładne wyniki Głosowania. Samo Głosowanie
polegać będzie na następującej metodzie:
W mediach branżowych i współpracujących pojawią się kompletne listy
utworów
biorących udział w Głosowaniu (termin precyzuje następny punkt regulaminu)
na których do każdego tytułu będzie przypisany trzycyfrowy kod z
towarzyszącą mu literą identyfikacyjną kategorii. Głosowanie na kazdą z
kategorii odbywać się będzie poprzez wysłanie wiadomości SMS.

I tak dla kategorii powieść będzie to litera PR.
Kod P000 oznaczał będzie opcje Bez Nagrody. Kody o wyższych numerach kolejne

utwory z listy. Kody nie mogą się powtarzać. W przypadku powtórzeń głos
zaliczany bedzie na najwyższe miejsce, jakie w ciągu zajmuje powtarzający
się kod.
Prawidłowy zapis głosowania w wiadomości SMS powinien wyglądać tak (numery
w
przykładzie są dobrane losowo):

PR306
PR344
PR319

W tym roku z regulacji tej została usunięta pozycja Bez Nagrody. Jest to IMO
dziwoląg nie mający sensu przy glosowaniu polegającym na wyłonieniu
najlepszego utworu.

> Po szybkim przeliczeniu zeszłorocznych wyników wystarczyło 76 takich
smsów
> na opowiadanie i 183 na powieść by zajeły pierwsze miejsca (czyli wydatek
> 316zł). Regulaminu w trakcie zmieniać się nie powinno ale jest furtka
która
> pozwala zablokować taki proceder. W punkcie 9. jest: ... oraz z
> zastosowaniem reguł, które zostaną przedstawione w odrębnym dokumencie
wraz
> z listami utworów zakwalifikowanych do plebiscytu. Proponuję dodać tam
> odpowiednie obostrzenie.
>
Oczywiście, to nie furtka, tylko normalne omowienie regulaminu wyjasniajace
jak rozumiec poszczegolne jego punkty. Powyżej masz jego treść dotyczącą
tego właśnie zagadnienia).
Oczywiście poprecyzujemy to stwierdzenie w samym regulaminie.

> 2. Punkt 15. W przypadkach uzasadnionych wątpliwości dotyczących
przebiegu
> Głosowania Mąż Zaufania przygotuje i przedstawi Kapitule stosowne i
> wymagane wyjaśnienia w terminie 14 dni od zgłoszenia takich wniosków
>
> Moim skromnym zdaniem brakuje tu tego kto może złożyć taki wniosek, w
jakim
> terminie może to zrobić i komu ma go złożyć. Brakuje również tego co
ma
> potem zrobić z tym Kapituła. Ale to już do poprawy na następny rok.
>
Moim zdaniem nie brakuje w tym punkcie niczego. Są sprecyzowane osoby
odpowiedzialne za tryb odwoławczy i jest termin pozwalający na rozpatrzenie.
Pozdrawiam.

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Topic: Nautilus - wątpliwosci regulaminowe

 Post subject: Nautilus - wątpliwosci regulaminowe
Posted: 2005-02-03 19:04:15 

Replies: 26
Views: 1732


Piotr W. Cholewa napisał(a):

> On Thu, 3 Feb 2005 16:13:46 +0100, Robert Kois wrote:
>
> >Thu, 03 Feb 2005 16:10:37 +0100, na pl.rec.fantastyka.sf-f, Tomasz
Pacyński
> >napisał(a):
> >
> >>> Oczywiście upraszczam, manipuluję itd. dla uzyskania barwniejszego
> >>> flejma.
> >> Obawiam się, ze z tego akurat flejma wiele barw już nie uzyskasz.
Problem
> >> jest w polaryzacji, postawy dotyczące Zajdla i fandomu rozjeżdżaja się

> >> coraz bardziej, do pozycji czarno-białych.
> >> Do encyklopedycznej definicji przynależnosci do fandomu autorka jak
> >> najbardziej pasuje.
> >
> >Ja tylko chciałem powiedzieć, że tu nie chciałem wywoływać flejma.
> >(No dobra, malutkiego. Bo ilość smsów potrzebnych do wygrania
poprzedniego
> >wyszła mi zdecydowanie mniejsza niż wcześniej myslałem :)).
> >
>
> Najwyżej organizator te głosy wyeliminuje. I po sprawie.
>
Nie musi niczego eliminowac, regulamin przewiduje taką ewentualność.
Pozdrawiam

>


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Topic: Re: Nautilus - wątpliwosci regulaminowe

 Post subject: Re: Nautilus - wątpliwosci regulaminowe
Posted: 2005-02-03 20:58:49 

Replies: 36
Views: 159


Wojciech Orlinski napisał(a):

> In Tomasz Pacyński
> wrote:
>
> > Nie tylko, z przyczyn zupełnie naturalnych też. Bo środowisko, jeśli w
> > ten sposób będziemy określać czytelników fantastyki, jakby się
> > zwiększyło. Więcej się wydaje, to i więcej ludzie czytają, mam
> > nadzieję przynajmniej. I masz sporą grupę, rosnącą, która się nie
> > identyfikuje. Choćby dlatego, ze nie wie, nie zna itd. I zostaje
> > prosty wybór - albo rzeczywiście tę grupę olać, potraktować jako
> > newbies, i demonstrować syndrom obleganej twierdzy, albo przeciwnie.
>
> Przeciwnie... czyli co? Publikować bełkotliwe zarzuty licząc na to, że
> newbies dadzą się nabrać i uwierzą w istnienie jakiejś wielkiej afery?
> Przecież to właśnie robił NUMP a teraz NURS.
>
Przykro mi, ale trudno za bełkot uznać przypomnienie faktów, że;
- wydawano niepodbite karty do głosowania;
- Legenda nie znalazła się na liście tekstów uprawnionych do głosowania (a

listę, jako pomocniczą, określono dopiero po oficjalnym proteście na ten
temat);
- punkty regulaminu Zajdla i Polconu wzajemnie sie wykluczały;
nie istniały regulacje dotyczące trybu odwoławczego;
- że zaniedbania organizatorów doprowadziły do tego, że Ilukowicz sam na
siebie wysłał głosy, które wystarczyły do nominacji.

Wymień jedno z powyższych, które jest bełkotem, a postaram się udowodnić
w
stosownym trybie przewidzianym prawem, że sie mylisz:-)

Wskaż też gdzie powiedziałem, ze to spisek i afera. Natomiast twierdzę, że

wszystkie powyższe nieprawidłowości miały miejsce z winy konkretnych ludzi.


A skoro już mowa w tym wątku o czarnym PR to przypominam, że to na tej
liście PWC kilkukrotnie kłamał w sprawach dotyczących Nautilusa i regulacji

go obowiązujących uporczywie odmawiajac odpowiedzi, przypomne też że to z
numeru IP komputera z którego pisuje Witold Siekierzyński wprowadzono
całkiem sporą listę pomówień do mojego biogramu na Wikipedii oraz do notki
o
Nautilusie. Listę, która edytował potem nie kto inny jak obecny tutaj PWC,
niejako potwierdzając zarzuty, ktore na niej pozostały.
A możesz przytoczyć jakieś kłamstwo w drugą stronę?

BTW. Jesteś dziennikarzem, powinieneś przynajmniej pobieżnie znać prawo
prasowe i jego wykładnie. Sądzisz, że cytowany w sasiednim wątku art. 45
naprawdę dotyczy posiadania przez pisma sieciowe ISSN:-)?

Pozdrawiam


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Sort by:  
1, 2, Next 

Who is online

Users browsing this forum: Rufus T. Firefly,kw kamil@yahoo.de (Gusav Ewig),Piotr Gasiorek, 2 guests, Bramy Garażowe Teksty piosenek Instalacja kina katalog firm tanie bilety Praga odrzywki agencja promocji Zakopane Wille program antywirusowy Jan Siuta artysta rzeźbiarz . cykl rytuał rytm har sprzątanie mieszkań Kraków


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky Sticky
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group