On Sat, 28 Aug 2004 23:56:57 +0200, Zillameth wrote:
>>> Bo Zillameth ma do tego takie romantyczne, cyberpunkowe podejście.
>> /me fanka Zilla & Jego podejścia. Nie tylko do tego. W ogóle ;->
> O Boże, mam fankę!
No... Jak tak dalej pójdzie, to Protka dogonisz;)
(Przepraszam, ja tylko lurkuję, już mnie nie ma ;) )
m.
--
Pozdrawiam,
Marek Bieniek (mbieniek at epic pl)
*Life is too complex for oral communication*
Przepraszam, ale ja akurat lubię Gibsona, więc się odezwę;)
On Sun, 29 Aug 2004 17:48:08 +0200, Tomek Tarski wrote:
>>Normalne. Wielu autorów tak ma, ale nie wszystkim to wychodzi.
>
> Tak. Mnie to doprowadza do wściekłości. Rozumiem jeszcze, żeby ta kawa
miała
> jakieś znaczenie dla akcji, ale on tak z prawie co drugim przedmiotem.
Przesadzasz:)
>>Sprawdź datę napisania tej książki i przestań się dziwić.
>
> Wiesz, data datą. Nie chodzi mi tu o jakieś drobne nieścisłości, ale na
> przykład o to, że dla niego Cyberprzestrzeń, to jakby przestrzeń z
kierunkami,
> wymiaramy itp.. Kompletne dyletanctwo. Trochę się znam na necie, a wtedy to
już
> byl chyba Novell i jakieś inne LAN, nie?
Przepraszam - to facet miał pisać o novelu? Wolne żarty:)
Gibson wymyślił sobie graficzny interfejs użytkownika daleko bardziej
zaawansowany, niż te, które istnieją obecnie. Czy bardziej ergonomiczny
- można się kłócić, ale efektowny. Niby dlaczego pisarz fantasta miał by
się ograniczać do współcześnie istniejących technologii?:)
Niby dlaczego w sieci nie miało by być kierunków? Obecnie w adresach są
domeny - dlaczego zamiast wpisać .com cyfrowe alter ego hackera nie
miało by się poruszać na południowy wschód, a zamiast .org - na północny
zachód czy whatever?:)
Dyletanctwo... Śmiech pusty ogarnia i trwoga. Równie dobrze mógłbyś
oskarżyć o dyletanctwo Tolkiena, bo nie ma takiego metalu jak mithril.
m.
--
Pozdrawiam,
Marek Bieniek (mbieniek at epic pl)
*Life is too complex for oral communication*
On Sun, 29 Aug 2004 18:09:48 +0200, Tomek Tarski wrote:
>>Przepraszam - to facet miał pisać o novelu? Wolne żarty:)
>>Gibson wymyślił sobie graficzny interfejs użytkownika daleko bardziej
>>zaawansowany, niż te, które istnieją obecnie.
>
> Może masz racje, a u mnie to jest skrzywienie zawodowe. W każdym razie jak
> czytam o połączeniu pływaniu w sieci, kierunkach i innych, to po prostu
nie
> mogę sobie tego wyobrazic i mnie skręca ze śmiechu. Najgorsze, że to
przenosi
> się też do filmów, gdzie jak chłopcy hakują jakieś serwa, to poruszają
sie w
> 3D. Kompletna ściema. W RL po prostu siedzisz przed skrinem, pingujesz i
> główkujesz.
A skąd wiesz, jak będą wyglądały interfejsy sieciowe za jakiś czas?:)
Czemu Twój dec nie miał by w tle pingować, a Tobie zapodawać efekty
pigów jako zmiany koloru lodu, który starasz się złamać?:)
IMVHO największą siłą Gibsona było właśnie to, ze nie miał pojęcia o
tym, jak wygląda komputer. Stąd wymyślając swoje wizje nie musiał myśleć
o pingowaniu i o tym, czy mu się zgadza z implementacją koncentryka:)
>> Czy bardziej ergonomiczny
>>- można się kłócić, ale efektowny.
> To fakt.
:)
>> Niby dlaczego pisarz fantasta miał by
>>się ograniczać do współcześnie istniejących technologii?:)
> No masz rację. Ale u Gibsona jakoś to mi po prostu nie leży.
Zboczenie zawodowe?... ;)
>>Niby dlaczego w sieci nie miało by być kierunków? Obecnie w adresach są
>>domeny - dlaczego zamiast wpisać .com cyfrowe alter ego hackera nie
>>miało by się poruszać na południowy wschód, a zamiast .org - na
północny
>>zachód czy whatever?:)
> To nie to samo. W hakowaniu nie ma 3D.
Nie ma 3d, bo nie ma implementacji 3d w interfejsie, a może i nawet
można by zaryzykować twierdzenie, że specjalizowany interfejs hackerski
nie istnieje...
Obecnie może i nie ma tego 3d (ja prosty medyk jestem, nie hacker, choć
skrypty w shellu pisać umiem). Ale zauważ, że obecnie większość
gówniarzy którym wydaje się, ze są hackerami używa gotowych narzędzi, z
interfejsem graficznym zamiast konsoli i nie pingują:) Jaki problem
dorobić do takich narzędzi interfejs 3d, do tego efektowny?:) Dlaczego
takie na przykład pingi dajmy na to nie mogły by pełnić roli fal
świetlnych, a ich efekt (znaczy to, czy wracają, czy nie i po jakim
czasie) nie miał by być tłumaczony przez interfejs jako barwa otoczenia?
Inne analogie wymyśl sobie sam, zakładając, że na potrzeby konstrukcji i
urochomienia interfejsu (konsoli, decka, whatever) masz system o
wydajności nieporównywalnej w ogóle z teraźniejszymi desktopami:)
Wystarczy trochę uwolnić umysł ze sztywnych ramek teraźniejszości i
lecimy:)
(Tak, mnie czasem denerwują bzdury medyczne w fantastyce:) Na przykład
procedury medyczne opisane w Neuromancerze czasami powodowały mój
chichot (ale w Mona Lisa Overdrive już mniej). Ale o ile anatomia i
fizjologia człowieka na przestrzeni ostatnich dziesiątków tysięcy lat
nie zmieniła się istotnie, to komputery i ich interfejsy zmieniły się
kolosalnie na przestrzeni ostatnich dziesiątków lat)
>>Dyletanctwo... Śmiech pusty ogarnia i trwoga. Równie dobrze mógłbyś
>>oskarżyć o dyletanctwo Tolkiena, bo nie ma takiego metalu jak mithril.
> Tokiena akurat lubię, ale jak traktować Gibsona jako fantazy, to masz
rację.
A czytałeś steampunkowego Gobsona? Maszynę różnicową akurat mam na
myśli? To jest dopiero odjazd:) I nie można się czepiać
cyberprzestrzeni, boi jej tam nie ma:)
m.
--
Pozdrawiam,
Marek Bieniek (mbieniek at epic pl)
*Life is too complex for oral communication*
On Sun, 29 Aug 2004 18:40:39 +0200, Tomek Tarski wrote:
>>A skąd wiesz, jak będą wyglądały interfejsy sieciowe za jakiś czas?:)
>
> Nie wiem, ale muszą być praktyczne. To znaczy, łatwe w obsłudze, nie? Po
co
> dawać 3D, jak w necie niema 3D. To znaczy jak sprawdzasz adresy i inne to
niema.
Jak patrzę na to, co się pisze na temat założeń nowej architektury
internetu, to dochodze do wniosku, że 3d to mały pikuś jest:)
>>Obecnie może i nie ma tego 3d (ja prosty medyk jestem, nie hacker, choć
>>skrypty w shellu pisać umiem). Ale zauważ, że obecnie większość
>>gówniarzy którym wydaje się, ze są hackerami używa gotowych narzędzi, z
>>interfejsem graficznym zamiast konsoli i nie pingują:)
> To są dzieciaki. Oni nic nie umią. Tylko szpanują.
Ale mogą zaszkodzić, a rozwój narzędzi postępuje:)
>> Jaki problem
>>dorobić do takich narzędzi interfejs 3d, do tego efektowny?:)
> Ale po co ci 3D. łatwiej jest jak jest.
Dla Ciebie tak. Dla klikaczy nie:) Klikaczom łatwiej zrozumieć 3d, w
związku z tym tylko patrzeć jak interfejsy wyewolują w tym kierunku (co
nie zmienia faktu, ze oldschoolowcy nadak będą działać z konsoli:) )
>> Dlaczego
>>takie na przykład pingi dajmy na to nie mogły by pełnić roli fal
>>świetlnych, a ich efekt (znaczy to, czy wracają, czy nie i po jakim
>>czasie) nie miał by być tłumaczony przez interfejs jako barwa otoczenia?
> W filmie albo VR - OK. W RL pomysł do odstrzału.
Na obecnym etapie:)
>>(Tak, mnie czasem denerwują bzdury medyczne w fantastyce:) Na przykład
>>procedury medyczne opisane w Neuromancerze czasami powodowały mój
>>chichot (ale w Mona Lisa Overdrive już mniej).
> No to sam wiesz, o czym mówie :-)
Owszem, ale nie przeszkadza mi to w umieszczeniu Gibsona bardzo wysoko
na mojej osobistej liście:)
>>A czytałeś steampunkowego Gobsona? Maszynę różnicową akurat mam na
>>myśli? To jest dopiero odjazd:) I nie można się czepiać
>>cyberprzestrzeni, boi jej tam nie ma:)
> Fajne to jest? Warto poczytać?
Mnie pytasz? IMHO warto, ale jeśli drażnił Cię Neuromancer, to nie wiem
czy przetrzymasz:) Dużo fajnych opisów:)
m.
--
Pozdrawiam,
Marek Bieniek (mbieniek at epic pl)
*Life is too complex for oral communication*
On Sun, 29 Aug 2004 19:16:08 +0200, Jan Rudziński wrote:
>> Dla Ciebie tak. Dla klikaczy nie:) Klikaczom łatwiej zrozumieć 3d,
>
> Tu się nie zgodzę. Klikaczom najłatwiej zrozumieć interferjs płaski -
> jak monitor.
OK, zagalopowałem się:)
Ale kreacja cyberprzestrzeni w 2d nie była by taka przekonujaca:)
m.
--
Pozdrawiam,
Marek Bieniek (mbieniek at epic pl)
*Life is too complex for oral communication*
Post subject: Czy własne opowiadanka na sf-f są akceptowalne?
Posted: 2004-08-30 11:53:59
Replies: 13 Views: 472
On Mon, 30 Aug 2004 09:58:46 +0200, Jan Rudziński wrote:
[...]
> Jak już parę osób napisało - w formie linków, właśnie tak, jak to
> robisz - tak.
To trzeba by FAQ zmienić, bo tam stoi jak byk:
4.4 Czy na listę można wysyłać opowiadania (swoje)?
Jeśli nie są za długie, (kilkaset linii), tak. Wysyłać oczywiście
należy tak jak inne postingi (patrz 3.1, 3.3, 3.4). Wysyłając swój
tekst na listę trzeba się oczywiście liczyć ze skomentowaniem go
przez listowiczów, nie zawsze pozytywnie.
m.
--
Pozdrawiam,
Marek Bieniek (mbieniek at epic pl)
*Life is too complex for oral communication*
Post subject: Clerkpunk - urojony przodek cyberpunka
Posted: 2004-08-30 21:51:44
Replies: 41 Views: 2262
On Mon, 30 Aug 2004 22:53:46 +0200, Jan Rudziński wrote:
>>> No właśnie - czy 80 lat temu pisano coś takiego? Czy można uznać, że
>>> to honorowy przodek cyberpunka?
>> To wprawdzie niezupełnie to, o co pytasz, ale jednak Kafkę można uznać
>> za takowego.
> Ale który tekst Kafki? Chyba nie Proces?
> I w ogóle mam wrażenie, że akurat dla Kafki i jemu współczesnych
> większym problemem była bezosobowa machina Państwowa od takiejże
> Korporacyjnej?
Może w pewien sposób bardziej Zamek (ale czytałem dawno temu) :)
m.
--
Pozdrawiam,
Marek Bieniek (mbieniek at epic pl)
*Life is too complex for oral communication*
On Tue, 31 Aug 2004 15:45:11 +0200, Boni Sułkowski wrote:
Sie wetnę, bo weszliście szanowni Panowie na moją działkę:)
>>>Psychotropy, neuroprzekaźniki i ich prekusory, albo i ten nieszczęsny
>>>prozac wyparłeś?
>>Nie wyparlem, ale sa tak srednio, hue hue, skuteczne.
> Niektórzy mają o psychotropach inne zdanie. Np. niektórzy ograniczają
> do nich dostęp.
Jeśli za kryterium skuteczności w leczeniu psychoz przyjąć ograniczenia
dostępu do danego środka, to równie skuteczna (a nawet bardziej) powinna
być broń palna, izotopy promieniotwórcze i cyjanek potasu:)
Równie, a nawet czasem o wiele bardziej ograniczony jest dostęp do
innych grup leków, choćby narkotyków.
Psychotropy (zależy jeszcze jakie) naprawdę są raczej średnio skuteczne.
Farmakologia w psychiatrii wyrosła z empirii i to raczej dzięki
przypadkowemu odkryciu psychotropów zaczęliśmy zdobywać wiedzę na temat
neuroprzekaźnictwa w OUN niż odwrotnie. Owszem, neurolreptyki pomagają
przerwać / skrócić ostry okres psychozy, nie jest to jednak w żadnym
wypadku leczenie przyczynowe.
Pozwolę sobie nie skomentować za bardzo stosowania neuroprzekaźników w
psychiatrii (IIRC obecnie na rynku dostępny jest tylko jeden i to
prekursor a nie właściwy neurotransmiter, i nie jest stosowany w
psychozach a w chorobie Parkinsona) i dodać tylko, ze prozac też jest
lekiem psychotropowym:)
Najlepszego,
m.
--
Pozdrawiam,
Marek Bieniek (mbieniek at epic pl)
*Life is too complex for oral communication*
On Sun, 12 Sep 2004 13:46:40 +0200, Piotr W. Cholewa wrote:
> Walka wywiadów opisana jest w stylu naśladującym Sapkowskiego (tyle że
> słabszym). Gdyby nie ten setup tolkienowski, nie wiem, czy byłaby taa
> głośna.
Jak dla mnie ten styl jest od stylu sapkowskiego (przymiotnik, proszę mi
nie zarzucać postponowania) znacznie bardziej strawny, a i postaci nie
robią wrażenia / mniej robią wrażenie aktorów grających role w sztuce z
innej epoki.
Ktoś tu niedawno pisał, że Pratchett celuje w pisaniu w stylu UWAGA!
ŻART BĘDZIE! IMVVHO Sapkowski im późniejszy, tym bardziej uprawia
podobne mruganctwo, które w Narrentum stało się juz krańcowo
denerwujące i dlatego chętnie po kosztach własnych odstąpię, w stanie
prawie idealnym, nadczytane jedynie cześciowo:)
m. (i już się chowam pod swój kamyczek)
--
Pozdrawiam,
Marek Bieniek (mbieniek at epic pl)
*Life is too complex for oral communication*
On 23 Sep 2004 18:33:31 +0200, Sławomir Szczyrba wrote:
>> [...] Kiedy mieszkańcy to odkrywali, zrzucali
>> przybysza w przepaść.
> A ciała natrętów robiły na dnie przepaści donośne PLONK! ;)
A niektóre ciała, te co zabawniej powykręcane w czasie upadku, posyłano
do miasta Prhnos (ale robili to tylko cieszący sie złą sławą
linuksiarze, bo tylko im chciało się czytać FAQ prhn i wiedzieli jak to
zrobić)...
BP, NMSP, już mnie nie ma.
m.
--
Pozdrawiam,
Marek Bieniek (mbieniek at epic pl)
*Life is too complex for oral communication*
On Mon, 27 Sep 2004 10:02:01 +0200, Dorota Guttfeld wrote:
> Ciiii, nie spojluj :) Tak, to, zostawiało takie efektowne szczątki.
Apropos szczątków...
Z czasów zamierzchłego dzieciństwa pamiętam fragmenty jakiegoś filmu, w
którym bardzo ważną rolę grały właśnie szczątki - słowo to
opisywało
pozostałości człowieka, uzyskiwane w jakiś szczególny sposób (coś mi
majaczy jakiś kołek osikowy czy cóś, ale nie pamiętam dokładnie -
musiałem mieć wtedy góra 5-6 lat, więc był to środek lat
siedemdziesiątych), a w końcówce filmu jeden z głównych bohaterów na
rzeczone szczątki został przerobiony (takie świeże, błyszczące i
ciemniejsze, niż te wczesniej pokazywane szcatki stare - telewizor
czarno-biały był, więc nie wiem jaki miały kolor, ale pewnie czerwony).
Szczątki miały z grubsza kształt człowieka, ale wyglądały tak, jakby
składały się z samych żeber (w tym i głowa, co mnie wtedy specjalnie nie
dziwiło, bo o anatomii pojęcia nie miałem żadnego)...
Zdaje sobie sprawę, że danych mało, ale skoro na prmr na pytania o
piosenkę co szła jakoś tak tarara-tarara i teledysk był z samolotem
ludzie odpowiadają i to z sensem - może i tu znajdzie się któś, kto
pamięta?:)
m.
--
Pozdrawiam,
Marek Bieniek (mbieniek at epic pl)
*Life is too complex for oral communication*
Post subject: Re: Koniec ludzi (z braku elektryki) kontratakuje
Posted: 2004-09-29 20:44:40
Replies: 15 Views: 461
On Wed, 29 Sep 2004 16:00:33 +0200, Jan Rudziński wrote:
> Ponoć obecnie trzecia szyna jest całkowicie bezpieczna? Znaczy obudowa
> od góry i boku, a prąd pobiera się tylko od spodu.
> A w tylu kryminałach wpychano ludzi na trzecią szynę w londyńskim
> undergruncie...
W londyńskim undergruncie żeby było śmieszniej nadal istnieje szyna
trzecia, a nawet czwarta (znaczy najprawdopodobniej (nie jestem
inżynierem;) ) szyny zasilające są niezależne od trakcyjnych) i nie są
niczym obudowane. Zainteresowanym mogę podesłać fotkę, jeśli chcą.
m.
--
Pozdrawiam,
Marek Bieniek (mbieniek at epic pl)
*Life is too complex for oral communication*
You can post new topics in this forum You can reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot post attachments in this forum