Hej, zaglądam tu niemziernie rzadko, ale Janek Rudziński mnie zachęcił :-)
tlabedzki@poczta.wp.pl (Tomasz Labedzki) napisał(a):
> At 07:24 04-09-16 +0200, you wrote:
> >Doradzam ostroznosc. Brednie jakie produkuja zieloni moga momentami powalic
> >z nóg czlowieka rozumiejacego co nieco z chemii.
>
> Jakby czlowiek rozumia co nieco z chemii, to by sie postaral o jak
> najmniejsze wydostawania sie chemii do ekosystemow.
Łojezuniu! Muszę to sobie gdzieś zapisać :-) To będzie mój cytat
tysiąclecia.
>
> >Ta. Zwlaszcza plywajaca po morzu ropa naftowa.
>
> Od kiedy plywajaca ropa to twor natury? Mnie sie wydawalo, ze ropa siedzi
> gleboko w ziemi,
Ale ludzie w swojej pogoni za pieniądzem wpadli na pomysł, że gdzieś na
dnie
morza musi być substancja, która pozwoli im zarobić dużo pieniędzy i być
pretekstem do usuwania dyktatorów na złość propagandzie tych polityków,
którym dany dykator tę substancję sprzedawał? Jak pomyśleli, tak zrobili i
-
o dziwo - mieli rację - substancja tą zaś okazała się ropa?
O wodzie, która się pali i samoczynnie wypływa ze skał (por. łac. petra,
olium) można sobie w Biblii na przykład poczytać...
O jeziorach pełnych kwasów, zasad itp. można na geografii się
dowiedzieć... A
na zajęciach z ekologii (ale ty chyba o ekologii wiesz tyle, co o chemii) o
jeziorach pełnych substancji organicznych, które sprawiają, że jest ono
potencjalnie niezywkle żyzne, ale w praktycznym wymiarze prawie jałowe
(humotrofia).
> Lepiej zapobiegac niz leczyc. Bo jak wszystko bedzie chore, to nie zdazysz
> tego wyleczyc.
A co to za egocentryzm. Może dla dobra planety należy nas nie leczyć ;-)
>
> Tomasz Labedzki
> tlabedzki@poczta.wp.pl
>
Piotr Panek
m.in. Stowarzyszenie Chrońmy Mokradła
a na bycie ekologiem mam papier (mgr biologii środowiskowej)
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
|