> Extensy, ta mnie na razie interesuje. A Nazwisko oznacza jakiego?
> krytyka z dorobkiem - recenzja nie musi byc dobra. Wolalbym
> oczywiscie recenzje dobrą.
A nie lepiej samemu wyrobić sobie zdanie? Ja czytam recenzje, jeśli
wogóle, to dopiero po przeczytaniu książki. Nominacja, czy nagroda też
nie musi iść w parze z tym, czy książkę np. dobrze się czyta. Extensę
dobrze się czyta, niezależnie co na ten temat napiszą nazwiskowi
recenzenci.
Flasher
--
mailto:flasher@polbox.com http://polbox.com/f/flasher
Strona dla ludzi myslacych updated 03/06/23
>>- Jack L. Chalker Charon - pomieszanie sf i fantasy. Nie wiem czemu mi
>
>
> Dlaczego tylko Charona? To przecież jedna część z cyklu.
Innych nie czytałem, to nie polecam. Z opisu na okładce ta mnie
najbardziej zainteresowała. Chronologia nie ma tam zresztą ogromnego
znaczenia. Charon faktycznie jest trzeci z kolei.
Flasher
--
mailto:flasher@polbox.com http://polbox.com/f/flasher
Strona dla ludzi myslacych updated 03/06/23
Taki jest trend, żeby feministki (nie kobiety!) miały na listach
wyborczych gwarantowane 30% i to na pierwszych miejscach - na przemian
kobieta/mężczyzna/kobieta etc. Taka ustawa wejdzie zapewne w
najbliższych miesiącach. Next year miałoby być 40%, potem 50%, a
potem... vide Nowi ludzie NF 1-2/2003.
A co jest nie tak z moją datą?
Flasher
--
mailto:flasher@polbox.com http://polbox.com/f/flasher
Strona dla ludzi myslacych updated 03/06/23
Wróciłem właśnie z premiery (1/3 sali, ale deszcz i wakacje...). Mimo
fatalnego trailera poszedłem na ten film i uważam, że warto. Po 28 dni
później kolejny przykład, że Europa (a ściślej: wciąż tylko Wielka
Brytania) jednak potrafi.
Nie jest to oczywiście film wybitny. To rozrywka dla wielbicieli horroru
w lepszym stylu niż to co serwują amerykańskie superprodukcje. Brak tu
momentami domknięcia logiki, ale klimat za to wyborny. Jak ktoś widział
Jaskinię białego węża to wie o co chodzi :-)
Flasher
--
mailto:flasher@polbox.com http://polbox.com/f/flasher
Strona dla ludzi myslacych updated 2003/07/18
>
> A co takiego wybitnego Europa pokazała w 28 dni później ?
>
Chyba nie pisałem nic o wybitności. To tylko bardzo dobrze zrobiony film.
>>(a ściślej: wciąż tylko Wielka Brytania) jednak potrafi.
>
> A Francja nie potrafi? :-/
Francja potrafi po mistrzowsku uśpić widza. Ciągle sobie obiecuję, że
nie pójdę już na film francuski, potem daję się przekonać i idę.
Wychodzę z kina z jeszcze silniejsyzm postanowieniem, że nigdy więcej
francuskiego kina.
Wyjątek (jedyny na przestrzeni ostatnich lat) - Amelia.
> Sun, 20 Jul 2003 at 11:00 GMT,
> Flasher :
>
>
>>>A co takiego wybitnego Europa pokazała w 28 dni później ?
>>
>>Chyba nie pisałem nic o wybitności. To tylko bardzo dobrze zrobiony film.
>
>
> Niewielka różnica. Co składa się na taką ocenę 28 dni później
> jako całości, Twoim zdaniem?
Różnica jest całkiem spora między wybitny a dobrze zrobiony. Wybitny
jest Czas Apokalipsy, Blade Runner czy Obywatel Kane (zestawienie
tytułów nieco przypadkowe). 28 dni później jest dobrze zrobiony i jest
straszny, co w horrorze ma podstawowe znaczenie. Co się składa na taką
ocenę? To ciężko powiedzieć. Po pierwsze genialna atmosfera, po drugie
nieprzewidywalność. Tego niemal zawsze brakuje w Hollywood. Tamte filmy,
nawet najlepsze, są tak robione, by były rozumiane i akceptowane przez
jak największą liczbę widzów, co oznacza oczywiście równanie w dół.
28 dni później to historia opowiedziana nieco sposobem Kinga, czyli
postawmy ludzi w dziwnej sytuacji i zobaczmy, co będą robić. Tak to
powinno wyglądać moim zdaniem. Klasyczne kino komercyjne forsuje raczej
zasadę naginania zachowań bohaterów i logiki akcji tak by dotrzeć z
narracją od punktu A do punktu B wwalając w to tyle FXów ile się zmieści
w budżecie.
Flasher
--
mailto:flasher@polbox.com http://polbox.com/f/flasher
Strona dla ludzi myslacych updated 2003/07/18
Wróciłem z pokazu premierowego. Całkiem przyjemny film, można iść z
dziećmi o ile nadążą czytać napisy. Klimat jak z Polańskiego z dodatkiem
Nocy żywych trupów :-)
Flasher
--
mailto:flasher@polbox.com http://polbox.com/f/flasher
Strona dla ludzi myslacych updated 2003/08/30
W SF 30 widać dobrze, że ciutkę im korektora brakuje. Proponuję
przyjrzeć się dokładnie zgodności spisu treści z faktyczną zawartością
numeru (Artefakt 2). Na stronach 27, 34 i 35 posypały się headerki.
Pomijając to czyta się miło, szczególnie Gminę. Bywały lepsze numery,
ale i tak warto wydać 6 PLN. Przepraszam, 5.99...
Flasher
--
mailto:flasher@polbox.com http://polbox.com/f/flasher
Strona dla ludzi myslacych updated 2003/09/11
> Ten tekst jest ciągiem dalszym opowiadania Artefakt (Artefakt 2 jest w
> spisie treści) i jednocześnie opowiada o Operacji Ateitis (taki jest
> tytuł wewnątrz numeru). Widocznie Artefakt 2 było tytułem roboczym,
> potem autor się namyślił i ten namysł nie dotarł wszędzie do numeru.
Domyślam się. Zabrakło kogoś kto poświęci kilka minut i na ostatecznych
wydrukach przed naświetleniem sprawdzi najbardziej oczywiste i rzucające
się w oczy miejsca. IMHO problemem są niskie dochody SF (to samo chyba
dotyczy pozostałych tytułów) i co za tym idzie za mało ludzi do roboty...
pozdrawiam, Flasher
P.S. Czy ktoś próbował wyliczyć orientacyjny zysk z numeru SF albo NF?
>
> Do poświęcenia kilku minut potrzeba jest osobnego etatu?
Z minut składają się godziny, z godzin dni itd. Przy przygotowywaniu
miesięcznika jest wiele takich półgodzin, które ktoś musi
przepracować. Zapewne więc nie starcza czasu na wszystko.
Odnoszę takie wrażenie, że jak ktoś w tym kraju staje się sławny to
zaraz wszyscy zaczynają się go o wszystko czepiać.
Pisarz ma pisać dobre książki. Jeśli na spotkania z czytelnikami
przychodzi pijany i robi głupie miny do aparatu, to wcale nie znaczy, że
gorzej pisze. Pisarz nie musi być postacią medialną, nie musi nawet
dysponować zaawansowanymi opcjami kultury osobistej. Pisanie to samotne
siedzenie godzinami na stryszku i stukanie w klawisze. To pisarz
powinien umieć robić perfekcyjnie. To i nic więcej.
Ale to oczywiście tylko moje prywatne zdanie.
Pozdrawiam wszystkich, Flasher
--
mailto:flasher@polbox.com http://polbox.com/f/flasher
Strona dla ludzi myslacych updated 2003/09/11
Spokojnie, wrócimy do tematu może za dwadzieścia lat. E-booki nie
unicestwiły drukowanych książek, e-paper też tego nie zrobi. Papierowa
książka wciąż będzie tańsza, bo przecież sam e-paper niczego nie
wyświetli. Potrzebny jest nienajtańszy układ sterowania.
Próbowałem opowiadania z Esensji kopiować sobie na notebooka albo Palma
i czytać w łóżku, albo w podróży. Niewygodnie. Wolę wydrukować i
spiąć
spinaczem.
No i spróbujcie sobie wyobrazić awarię papierowej książki :-)
Celuloza rulez!
Flasher
--
mailto:flasher@polbox.com http://polbox.com/f/flasher
Strona dla ludzi myslacych updated 2003/09/11
> Skanowanie, przepisywanie czy inne takie operacje na
> książkach nie są dozwolonym użytkiem.
A czytanie i zapamiętywanie to przecież forma kopiowania. Co gorsza, jak
się komuś opowie o czym jest ta książka, to już będzie rozpowszechnianie.
A jak ktoś ma perfekcyjną pamięć i potrafi powtórzyć z pamięci
książkę
słowo w słowo? Raz przeczyta a potem sobie może przypominać do woli. A
co z pożyczaniem książki? Za darmo, bez przyjęcia korzyści wolno? A jak
się zamienię z kimś na książki to już jest korzyść? Co z rozdwojeniem
osobowości? Jeden kupi a czytają obaj. Podobnież bliżniaki syjamskie.
Czy to znaczy, że bliźniaki niesyjamskie są dyskryminowane?
Spróbujcie to zapisać w ustawie.
Poważnie: jak kupisz książkę to możesz z nią robić co chcesz pod
warunkiem, że nie skopiujesz jej na sprzedaż. Jak ja kupuję płytę, to
pierwsze co robię to przepalam ją na puste CD i używam kopii, żeby
oryginału mi nie ukradli.
Flasher
--
mailto:flasher@polbox.com http://polbox.com/f/flasher
Strona dla ludzi myslacych updated 2003/09/11
> Cześć wszystkim
>
> W sierpniowym numerze SF RAZ wyjaśnia czytelnikom, dlaczego nie ma i
> nie będzie jego felietonu: poczułem się wyzuty z pomysłów i świeżych
> fraz, po czym obiecuje: jeśli przyjdzie mi pomysł na nowy felieton, SF
> będzie pierwszym pismem, któremu go zaproponuję[...]nie nastąpi to
> prędko [...] Do usłyszenia zatem
>
> Tymczasem redakcja Nowej Fantastyki w ostatnim (10/2003) numerze
> wprowadza 3 nowe felietony: O.S.Carda, R.Silverberga i... RAZa.
Trochę nieładnie załatwiona sprawa, jeśli to jest na prawdę tak, jak
wygląda. Nie zmienia to faktu, że felietony RAZa (również te na wp.pl)
są niezłe i ogólnie ogólnie myślę o nim pozytywnie.
Ale przy okazji, może ktoś mi wyjaśnić, co własciwie robił RAZ w zeszłym
tygodniu w infantylnym programie o dietetyce w jakiejś dziwnej telewizji
(nie pamiętam jakiej, może Tele5)? Czy nie chodzi czasem o zwykłą
autopromocję i pokazanie się gdziekolwiek?
Flasher
--
mailto:flasher@polbox.com http://polbox.com/f/flasher
Strona dla ludzi myslacych updated 2003/09/11
You can post new topics in this forum You can reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot post attachments in this forum