> Zaprawdę powiada Jan Rudziński:
>
> > Q: Zwierzaki to mężczyźni?
> > A: Uhm...
> > Q: Jak powinien wyglądać idealny zwierzak?
> > A: Taki Aragorn z Władcy pierścieni to mmm...
>
> Miałam niedawno okazję usłyszeć nastoletni dialog o tym, kto jest
> przystojniejszy od kogo, czy ten blondyn nie jest homo, i że hobbici są za
> niscy. Minę miałam w tym autobusie jak Geralt podsłuchujący czarodziejki
> na Thanedd.
>
> In Kuba Link Lenczowski wrote:
>
> >> Rozumiem, że te parę pustych linii to wymowne milczenie?
> >
> > Generalnie to pochodna krzyzowki nieformatowanego systemu,
>
> Rany boskie, to systemy trzeba formatować?
Hmm z zgodnie ze slownikowa definicja chyba podpada, ale wole sie nie wychylac
z takimi twierdzeniami na tej Liscie, bo zostane zjedzony na surowoi bez
pieprzu (na surowo to by jeszcze uszlo, ale bez pieprzu i soli to sie
kategorycznie nie zgadzm) Generalnie system robi rozne dziwne rzeczy, choc
jeszcze czasem spelnia jakies inne funkcje poza utrudnianiem mi zycia.
> Zaprawdę powiada Kuba Link Lenczowski:
>
> >>> Q: Zwierzaki to mężczyźni?
> >>> A: Uhm...
> >>> Q: Jak powinien wyglądać idealny zwierzak?
> >>> A: Taki Aragorn z Władcy pierścieni to mmm...
> >>
> >> Miałam niedawno okazję usłyszeć nastoletni dialog o tym, kto jest
> >> przystojniejszy od kogo, czy ten blondyn nie jest homo, i że hobbici
> >> są za niscy. Minę miałam w tym autobusie jak Geralt podsłuchujący
> >> czarodziejki na Thanedd.
> >
> > No i jak? Jest homo czy nie?
>
> Przeważyła opinia że chyba tak, a w każdym razie wystarczająco, żeby
> wykluczyć go z kręgu zainteresowania rozmówczyń. Jedna była
niepocieszona,
> a jedna oznajmiła, że poczuła ulgę, gdy Aragorn jednak nie wykazał
> zainteresowania w tym, kierunku, bo i jego trzeba by spisać na straty. Cóż
> z tego, jeśli hajtnął się, ich zdaniem, bez gustu.
Hmm... No to teraz my, biedni Tokienisci, bedziemy rozpatrywac rozne, nieznane
opinni publicznej aspekty przyjazni Legolasa i Gimlego
> Zaprawdę powiada Kuba Link Lenczowski:
>
> >>>> Miałam niedawno okazję usłyszeć nastoletni dialog o tym, kto jest
> >>>> przystojniejszy od kogo, czy ten blondyn nie jest homo, i że
> >>>> hobbici są za niscy. Minę miałam w tym autobusie jak Geralt
> >>>> podsłuchujący czarodziejki na Thanedd.
> >>>
> >>> No i jak? Jest homo czy nie?
> >>
> >> Przeważyła opinia że chyba tak, a w każdym razie wystarczająco, żeby
> >> wykluczyć go z kręgu zainteresowania rozmówczyń. Jedna była
> >> niepocieszona, a jedna oznajmiła, że poczuła ulgę, gdy Aragorn
> >> jednak nie wykazał zainteresowania w tym, kierunku, bo i jego trzeba
> >> by spisać na straty. Cóż z tego, jeśli hajtnął się, ich zdaniem,
bez
> >> gustu.
> >
> > Hmm... No to teraz my, biedni Tokienisci, bedziemy rozpatrywac
> > rozne, nieznane opinni publicznej aspekty przyjazni Legolasa i
> > Gimlego
> >
> > Moze Gimli byla kobieta?
>
> Ależ oczywiście. W rozmowie z Eowiną stara się wręcz rozwiać stereotypy
> odnośnie krasnoludek.
To by wyjasnialo dlaczego tak dobrze dogadywaly sie z Krolewna Sniezka i
Sierotka Marysia ;)
Ta ambcja i rywalizacja z Legolasem, którą braliśmy
> za międzygatunkową, w takim ujęcia przedstawia się jako chęć
udowodnienia,
> że kobieta potrafi. A późniejsza przyjaźń z tymże Legolasem, keidy
lepiej
> się poznali
> Aneta Gąszcz wrote:
>
> : Podobną minę miałam jak usłyszałam, że ta historia cała to w sumie
> : nudna była, ale najładniejsze to były widoki... te góry Rohanu...
>
> A co, nieładne były...?
>
... z dyskusji na forum podartykolowym w Onecie: (moja parafraza)
[...]Ja nie lubie tego rezysera Tolkiena, powiedzcie czy on nakrecil jeszcze
jakies filmy bo ten Wladca mi sie niepodobal [...]
Tia o maszyny kroczace z Gwiezdnych Wojen w formie entow brzydkie byly?
Albo pomidorki co je Denethor zjadal chyba bedzie to moja ulubiona scena
jedzenia. Ze nie wspomne o Oku ktore dziala na zasadzie hybrydy reflektora
szperacza i latarni morskiej...
> On 14 Feb 2004 11:37:45 +0100, Kuba Link Lenczowski wrote:
>
> >Tia o maszyny kroczace z Gwiezdnych Wojen w formie entow brzydkie byly?
> Erm, maszyny kroczące to raczej w formie mumaków (no AT-AT z bitwy o Hoth
jak
w
> pysk, jeszcze tylko brakowało, żeby Eowina im liną nogi plątała).
Myslalem o tych malych dwu lapnych co nimi Han Solo jezdzil jak mial zniszczyc
generator.
k
Post subject: Re: [sf-golf] Etap dwunasty - lista pytań
Posted: 2004-02-15 13:46:56
Replies: 1 Views: 2343
> Piotr Meyer wrote:
> > Śmieszne. Bardzo, kurka, śmieszne. Jedna odpowiedź i dwa fragmenty
> > które-na-pewno-czytałem-ale-nie-pamiętam-gdzie. :-/
>
> NIeno, ja mam cztery fragmenty, ale uważam że dwa z nich na sf-golfa
> nie powinny trafić zupełnie. Dlatego nie wyślę.
>
Tia odrazu jestem w stanie odpowiedziec az na dwa pytania, nawet sie nie
podejrzewalem o taki geniusz... Hmm chyba sobie daruje konkurs tym razem.
Dziekujemy Ci Tomku Radko ;)
Kuba Link Lenczowski
PS ciekawe czemu sie spodziewalem czegos w tym stylu
> On Tue, 17 Feb 2004 02:30:15 +0100, Tomasz Radko
> wrote:
>
> >Michal Radomil Wisniewski wrote:
> >
> >> Ale głupi film wczoraj był w telewizji! Facet się cofnął w czasie,
żeby
> >> przelecieć matkę kumpla z wojska. Znacie głupsze zastosowanie dla
podróży w
> >> czasie*?
> >
> >Hmmmm... Cofnąć się w czasie żeby przelecieć samego siebie? Tzn.
> > samą siebie, bo... Its complicated. W każdym razie moim zdaniem
> >Heinlein wyczerpał temat.
Cofnac sie w czasie, nie uratowac matki kumpla, ktory sie nie urodzi zeby cie
cofnac w czasie?
albo dac sie namowic kumplowi zeby sie cofnac w czasie zeby zostac tatusiem
kumpla?
Czysta perwersja
Kuba
You can post new topics in this forum You can reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot post attachments in this forum