Użytkownik Dariusz Deni Bobak napisał w
wiadomości news:877jyand3d.fsf.deni@bebesznia.kalusznica.eu.org...
> Witam :)
>
> Zobaczmy, co ma do powiedzenia Godryk :
>
> > I nastał wieczór, i stał się zaranek,
> > i Dariusz Deni Bobak odzywa się do nas w te słowa:
> >> Witam :)
> >> Zobaczmy, co ma do powiedzenia Marcin E. Hamerla:
> >>> To juz w NTDO mowiono o pani Kawsniewskiej jako o prezydencie.
> >> A właśnie. Ktoś wie może, gdzie można (i czy można w ogóle) jakieś
> >> kawałki NTDO dopaść? Guglanie przyniosło mierne efekty...
> >
> > A co to takiego, NTDO?
>
> Nie tylko dla orłów. Żelazny karzeł imieniem Wasyl, siostra Kotulanka
> i doktor Wycior, Gandalf - doradztwo intymne, baronowa von Schlochen,
> opowieści z deszczykiem, latający słój który mówi i wiele, wiele
> innych. Audycja z czasów starej, dobrej Trójki, robiona przez Manna,
> Wasowskiego et cons.
>
> pozdrawiam
> Deni
> --
>
> Codzienność zabija w człowieku elfa.
> Gandalf (doradztwo intymne)
Obawiam się, że nie.
Za to co tydzień można złapać powtórki w Trójce,
ale o porze dość niedogodnej.
Użytkownik Antoni Goldstein napisał w
wiadomości news:cmg5vd$ffl$1@achot.icm.edu.pl...
>
> Bzdura. Prawo nie zakazuje picia alkoholu przez nieletnich. nie
> pamiętam, kiedy po raz pierwszy piłem alkohol (prawdopodobnie w wieku 10
> lat byłem częstowany odrobiną wina przez jakieś ciotki), ale nie
> kupowałem sobie go sam do pełnoletności, jakoś tak nie czułem wielkiej
> potrzeby.
>
A tu się akurat mylisz. Nie wolno dostarczać małoletniemu alkoholu,
ułatwiać spożycia ani nakłaniać do spożycia. To się rozpijanie
małoletniego
nazywa (art. 208 KK). A sam małoletni LEGALNIE kupić nie może,
to w tzw. ustawie antyalkoholowej jest (najprawdopodobniej, nie
pamiętam w tej chwili dokładnie).
Pozdrawiam,
Rafał Kuc, Babimost
Urodziłem się pod ciemną gwiazdą Byka
Użytkownik Antoni Goldstein napisał w
wiadomości news:cmieev$4kn$1@achot.icm.edu.pl...
> Tenarian wstukal(a) pracowicie:
>>> Bzdura. Prawo nie zakazuje picia alkoholu przez nieletnich. nie
>>> pamiętam, kiedy po raz pierwszy piłem alkohol (prawdopodobnie w wieku 10
>>> lat byłem częstowany odrobiną wina przez jakieś ciotki), ale nie
>>> kupowałem sobie go sam do pełnoletności, jakoś tak nie czułem wielkiej
>>> potrzeby.
>>>
>> A tu się akurat mylisz. Nie wolno dostarczać małoletniemu alkoholu,
>> ułatwiać spożycia ani nakłaniać do spożycia. To się rozpijanie
>> małoletniego
>> nazywa (art. 208 KK).
>
> Hm, nie jestem prawnikiem, ale jak dla mnie to ten paragraf mówi co
> innego. Tzn. że nie można rozpijać małoletniego, podając mu alkohol (oba
> określenia, a nie jedno definiowane przez drugie).
> Nie sądzę, żeby jakikolwiek sąd zakwalifikował częstowanie naparstkiem
> wina jako rozpijanie małoletniego (podobnie jak np. kurowanie zapalenia
> jamy ustnej krupniczkiem). Ale - oczywiście - niech jakiś prawnik rzuci
> we mnie wykładnią, jeśli się mylę.
>
Rzucam: Oczywiście, nie chodzi tutaj o jednorazowy naparstek. Rozpijanie
musi mieć formę ciągłą, nie wystarczy jednorazowo. I zakaz dotyczy
pczywiście
osób podlegających odpowiedzialności wg KK (powyżej 17 lat).
Samego małoletniego można (zgodnie z ust. o postępowaniu w sprawach
nieletnich; 1982 rok) uznać za zdemoralizowanego. I tutaj nie wystarczy
jednorazowe spożycie.Musi być to używanie alkoholu lub innych środków w
celu
wprowadzenia się w stan odurzenia, ale w szczególności. Sąd już po
jednorazowym spożyciu (ale np. radykalnym) może zauważyć zdemoralizowanie.
I wtedy zastosować odpowiedni środek wychowawczy. Nie znam orzecznictwa.
Ale i tak trochę odświeżyłem studenckie wiadomości;)
>> A sam małoletni LEGALNIE kupić nie może,
>> to w tzw. ustawie antyalkoholowej jest (najprawdopodobniej, nie
>> pamiętam w tej chwili dokładnie).
>
> Prawdopodobnie tak.
>
Post subject: Droga ekranizacja SF/F, niekoniecznie w telewizji
Posted: 2005-01-07 15:37:30
Replies: 87 Views: 1634
Użytkownik Tomasz Radko napisał w wiadomości
news:crkkjl$pvs$2@shodan.interia.pl...
>Z innej beczki: co byście przenieśli na ekran mając (praktycznie)
>nieograniczony budżet?
Nowe Słońce G. Wolfea, łącznie z Urth Nowego Słońca.
Byłoby co filmować - i Nessos, i Dom Absolutu, i sceny
batalistyczne w ostatnim tomie, i statek kosmiczny z żaglami
w Urth NS.
Użytkownik Piotr W. Cholewa napisał w wiadomości
news:tqecv0hm8ici6jqjrp1lem3bg366dtbore@4ax.com...
> On 25 Jan 2005 12:04:37 GMT, Marcin Seji Segit
> wrote:
>
>>User link22@op.pl wygenerowal:
>>
>>> Cały myk z P 90 polega na tym że to jest broń o gabarytach
>>> pistoletu maszynowego ale strzelajaca karabinkową amunicją 5,56mm a
>>
>>A to wlasnie nie bedzie karabinek ze wzgledu na amunicje (naboj
>>posredni, tak? - pomijam kategorie PDW)? Cos mi sie zdaje, ze Remov
>>tak to kiedys tlumaczyl.
>>
> To chyba karabiny od karabinków się tak odróżnia...
>
Niekoniecznie. Mauser 98 był produkowany jako karabin i karabinek, a
strzelał
tą samą amunicją. Różnił się tylko długością. Ale to dawno było;).
Post subject: [OT] Skad sie biora dziurki w serze...
Posted: 2005-01-28 15:18:05
Replies: 81 Views: 2023
Użytkownik Małgorzata Wieczorek napisał w
wiadomości news:ctd86d$2l28$1@mamut1.aster.pl...
> Marcin E. Hamerla wrote:
>> Małgorzata Wieczorek napisal(a):
>>
>>>> Dobrych nie ma. Dobre to są pąsie. Pod warunkiem, ze dużo w nich
>>>> (nie poprawiać!) marmelady.
>>>
>>> Pąsie te też będą ćwiczone, ale w środę. (Chodzi o to by je zrobić
>>> zanim ludzi Tłusty Czwartek zdeprawuje, zresztą same tak chcieły...
>>> znaczy się moje psiapsióły chciały, nie one pąsie... babska impreza
>>> znaczy się będzie pt. robimy pączki.) A co złego w powidłach?
>>> Chyba też mogą być, jeśli nie ma ucieranej róży?
>>
>> bosze, babska impreza. Wlasnie ostatnio leci znow Matriarchat w PzR.
>
> Co leci? Nie znam!
>
To uważaj, jak będą zamykać Krągłe w rezerwatach;)
Post subject: [OT] Skad sie biora dziurki w serze...
Posted: 2005-01-29 17:10:33
Replies: 81 Views: 2023
Użytkownik Marcin E. Hamerla
napisał w wiadomości news:2ojmv05r0ge6hlvqq04d5k359llgv9lek9@4ax.com...
> Michal Jankowski napisal(a):
>
>>> A Numer nie pamietam czy szedl w postaci sluchowiska.
>>
>>A w jakiej innej mial isc?
>
> Ksiazkowej. Mialem to, a moze jeszcze jest, ale w domu rodzicow, w
> postaci ksiazki formatu A4. Wydane chyba przez KAW w formie dosc
> oblesnej.
>
Był też wydany na przełomie lat 90./nowego wieku, razem ze Świnką,
Matriarchatem i Laboratorium nr 8. Chyba przez Solaris, ale fizycznie stoi
akurat na tylnej półce, i do tego górnej. Ale takie tytuły w spisie stoją.
A w PzR najlepsi byli i tak Poszepszyńscy;).
Post subject: Re: [OT] Skad sie biora dziurki w serze...
Posted: 2005-01-29 18:39:19
Replies: 3 Views: 2027
Użytkownik Marcin E. Hamerla
napisał w wiadomości news:kfdnv01qn37r5155pg3sa6o0rhqfo73tkc@4ax.com...
> Tenarian napisal(a):
>
>>Był też wydany na przełomie lat 90./nowego wieku, razem ze Świnką,
>>Matriarchatem i Laboratorium nr 8. Chyba przez Solaris, ale fizycznie stoi
>>akurat na tylnej półce, i do tego górnej. Ale takie tytuły w spisie
stoją.
>>A w PzR najlepsi byli i tak Poszepszyńscy;).
>
> No tak, ale sluchowiska Wolskiego swoj urok mialy. Na poziomie Posz.
> byla rowniez audycja NTdO.
>
NTdO akurat fragmentami powtarzają nocami piątkowo-sobotnimi.
A mnie cieszy zwłaszcza Doradztwo Intymne i Pan Henio (nie pamiętam
całego tytułu).
Post subject: [OT] Skad sie biora dziurki w serze...
Posted: 2005-01-31 17:38:00
Replies: 81 Views: 2023
Użytkownik Michal Jankowski napisał w wiadomości
news:2noef5afmc.fsf@ccfs1.fuw.edu.pl...
> Tenarian writes:
>
>> A w PzR najlepsi byli i tak Poszepszyńscy;).
>
> Czy ja jestem tym ostatnim czlowiekiem na Ziemi, ktory sluchal premier
> tych wszystkich audycji, a nie wybierek powtorkowych?
>
> Szescdziesiatek to mam troche ulubionych ponagrywanych, ale w czasach
> ITR-u nie mialem jeszcze magnetofonu. Chlip. Chlip.
Niektórych Poszepszyńskich też słuchałem premierowych, ale tylko
tych w Zgryzie;). Na pierwsze teoretycznie nawet nie byłbym w stanie się
załapać, bo jestem rocznik dopiero 75. Ale Trójki i tak słucham już ~20
lat.
Faktycznie, kiedyś kanał był dużo lepszy, z różnych względów zresztą.
Post subject: Re: Czas Fantastykai numer 3 (2/2005)...
Posted: 2005-06-11 19:47:01
Replies: 20 Views: 1771
Użytkownik Goomich napisał w wiadomości
news:Xns9672ADC2AE9FFgoomichskrzynkapl@127.0.0.1...
> Monkbert naskrobał/a w
> news:1i33hppdcpqlf.tv4odap3zidm$.dlg@40tude.net:
>
>> To nie oznacza istnienia ogólnosystemowej normy co
>> nie jest zabronione jest dozwolone.
>
> A co powiesz na to:
>
> Art. 7.
> Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.
>
> Skoro muszą działć na podstawie i w granicach, to nie mogę mnie zmusić
do
> nie działania, w sposób niezabroniony.
Tym się właśnie różni obywatel od państwa:
- obywatel - dozwolone jest wszystko, co nie jest zabronione;
- organ państwa (samorządu, itd, itp) - dozwolone tylko to, co określone
prawem.
Post subject: Re: Czas na czerwon? pigu?k? rzeczywisto?ci SF
Posted: 2005-07-08 21:22:32
Replies: 2 Views: 2023
Użytkownik Marcin E. Hamerla
napisał w wiadomości news:670ic1ll3gffki4r05pjqkb3206a5p5dsp@4ax.com...
> Andrzej Jarzabek napisal(a):
>
>>> raczej w fantasy niz w SF mozna sie pomodlic do Bogow i w efekcie
>>> otrzymac od nich na przyklad kamienne tablice z wynikiem dzialania
>>> 48k*2^8*2.
>>
>>Była książka Dicka, w której ludzie modlili się o różne rzeczy i je
>>dostawali. Oko na niebie?
>
> Nie czytalem oczywiscie. Jak to dokladniej wygladalo?
>
> Aha, pisalem raczej.
Ale Oko na niebie to była seria halucynacji (czy jak to nazwać) osób
uwięzionych po katastrofie jakiegoś cyklotronu. Wszyscy trafiali kolejno
do imaginacji każdego z uwięzionych. W jednej z wizji tak się wałśnie
działo, bo taki był światopogląd tego gościa. To był jakiś kaznodzieja,
czy coś. W jego idealnym świecie to było możliwe.
Użytkownik Dorota Guttfeld napisał w wiadomości
news:dbqq3h$qlk$1@news.onet.pl...
> Zaprawdę powiada Jacek Dukaj:
>
>> Charles Stross?
>
> Znalazłam raczej zbyt długie teksty, poszukam jeszcze.
>
>> Jeff VanderMeer?
>
> Poszukam.
>
>> Gene Wolfe?
>
> Hmm, z opowiadań kojarzę wyłącznie Wyspę Doktora Śmierci i pokrewne, a
to
> zdecydowanie zbyt skomplikowane. Coś jeszcze polecisz?
>
To może opowiadania z lazaretu w Cytadeli Autarchy. Krótkie i całkowicie
samobieżne. Nie wiem, czy są sieciowo dostępne, ale na papierze jak
najbardziej. Kupiłem kiedyś (circa about 2 - 3 lata wstecz) w Poznaniu -
Miecz Liktora i Cytadela Autarchy w jednym kawałku.
Pozdrawiam, Rafał Kuc, Babimost
Post subject: Re: [link] Skandaliczne wypowiedzi Sapkowskiego
Posted: 2005-08-30 23:13:10
Replies: 5 Views: 2095
Użytkownik Piotr W. Cholewa napisał w wiadomości
news:jjh9h110i8rvu57t0c0o745omv1ndvbk7n@4ax.com...
> On Tue, 30 Aug 2005 22:40:44 +0200, Michal Jankowski
> wrote:
>
>>Piotr W. Cholewa writes:
>>
>>> Ale Polański nie był sądzony w Polsce.Chyba...
>>
>>W Polsce to - niezależnie od kwalifikacji prawnej czynu - sprawa
>>byłaby już czas jakiś przedawniona... Nie mają w amerykańskim prawie
>>takiej instytucji?
>>
>
> A nie wiem. A w Polsce ona obowiązuje bezwarunkowo? Znaczy - owzsem,
> po 25 latach możesz się przyznać np do zabójstwa, o którym nikt nie
> wiedział i cię nie podejrzewał. Ale jak już masz wyrok? (Nieważne, czy
> Polański miał, pytam w oderwaniu). A jak trwa śledztwo?
>
> Kilku ostatnich przedawnień doprawdy nie pojąłem.
Zależy, są rózne przedawnienia - karalności i wykonywania kary. Przy tym
pierwszym dodatkowe pięć lat, gdy wszczęto postępowanie. Długość okresu
przedawnienia zależy od przestępstwa. Gdy wyrok jednak zostanie wydany, nie
można go wykonać, jeśli upłynie odpowiedni okres - zależnie od wyroku.
Przestępstwa nie podlegające przedawnieniu są wyjątkami, i gwałtów to nie
dotyczy. Tyle w Polsce. A z przyznaniem się do zbójstwa lepiej poczekaj 30
lat.
Post subject: [link] Skandaliczne wypowiedzi Sapkowskiego
Posted: 2005-08-31 20:44:32
Replies: 150 Views: 1318
Użytkownik Stanislaus B. napisał w wiadomości
news:gqtbh1579ort11ehu5199p2khhmloji6fs@4ax.com...
> On Mon, 29 Aug 2005 11:13:37 +0200, Małgorzata Wieczorek
> wrote:
>
>>Godryk wrote:
>>> Podobnie z pedofilią - nie pamiętam, czy posżło o Polańskiego, czy o
>>> któregoś z bohaterów powieści, ale kontekst był taki, ze przyjemniej
>>> byłoby z dwunastolatką, niż ze studwunastolatką.
>>
>>Zauważę tylko, że mało śmieszne - bo powinno być conajmniej równie
>>nieprzyjemnie. Oczywiście, jeśli ktoś nie ma amputowanej sfery
>>emocjonalnej i sumienie na miejscu. Ale oczywiście rozumiem, że
>>głoszenie podobnych poglądów można zwalić na szersze konteksty
głoszenia
>>brewerii.
>>
>>M
>
> Czy aby Pani nie przesadza nieco? Św. Jadwiga (ur. prawdopodobnie 18
> lutego 1374 r.) miała 12 lat, kiedy wyszła za Władyslawa Jagiełłę w
> marcu 1386 r. Jagiełłę też chciałaby Pani posadzić? Uznać za
> zboczeńca? Razem z wszystkimi panami małopolskimi?
A i sam Jagiełło, jak się przypuszcza obecnie, prawdopodobnie był ~10 lat
młodszy, niż sądzono ongi.
You can post new topics in this forum You can reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot post attachments in this forum