>> A kurna juz zapomnalem, jak sie nazywalo to urzadzenie do przesylania=
>>wiadomosci bez czasowego opoznienia...
> Niestety nie da rady. Musisz przesłać fotony, a one tylko z prędk=
ością
> światła...
Problem to nie na tym polega. Po poprzez splątanie nie da się przesł=
ać
informacji szybciej niż z prędkością światła. Kłopot poję=
ciowy, ale z
czysto teoretycznego i absolutnie niewykorzystywalnego punktu widzenia,
polega na tym, że masz dwa fotonu (czy też cokolwiek innego), które=
mogą
być przestrzennie odseparowane, robisz coś jednemu, a drugi natychmia=
st
(w tym samym czasie) zmienia swój stan.
> Artur Łoziński wrote:
>
>>Problem to nie na tym polega. Po poprzez splątanie nie da się przes=
łać
>>informacji szybciej niż z prędkością światła. Kłopot poję=
ciowy, ale z
>>czysto teoretycznego i absolutnie niewykorzystywalnego punktu widzenia,=
>>polega na tym, że masz dwa fotonu (czy też cokolwiek innego), któ=
re mogą
>>być przestrzennie odseparowane, robisz coś jednemu, a drugi natychm=
iast
>>(w tym samym czasie) zmienia swój stan.
>
> Khehehe. A może to wytłumaczysz, dlaczego to nadal nie daje
> natychmiastowego przesłania wiadomości?
Bo żeby czegokolwiek się z tego dowiedzieć to musisz jeszcze się =
skonsultować z drugą stroną, co jej z pomiaru wyszło.
> Wed, 28 Apr 2004 11:34:42 +0000 (UTC) w zerojedynkę zamieniając się=
Andrzej Jarzabek :
>> trzeba klasycznioe przesłac informację o pomiare stanu, nie?
> A nie mozna uzyc w tym celu fotonow splatanych wczesniej? To tak, ja=
k z
> transatlantyckim telegrafem - kiedy juz masz drut na dnie (czyli pewna =
> grupe fotonow na podoredziu), to wszytko idzie szybciej.
Można, ale to nic nie zmienia. Po wykonaniu pomiaru (każdy u siebie) =
musisz się jeszcze skonsultować, co wyszło po drugiej stronie. Bo
inaczej masz nic nie znaczącą informację, że w jakiejś bazie fo=
ton po
drugiej stronie ma taką, a nie inną skrętność.
>>Można, ale to nic nie zmienia. Po wykonaniu pomiaru (każdy u siebie=
)
>>musisz się jeszcze skonsultować, co wyszło po drugiej stronie. Bo=
>>inaczej masz nic nie znaczącą informację, że w jakiejś bazie =
foton po
>>drugiej stronie ma taką, a nie inną skrętność.
>
>
> No... ja pewnie też się skompromituję, ale co mi tam...
> A czy nie użyć drugiej pary fotonów w celu utworzenia Full Duplex=
a?
> A pozatym jak wiadomo, nie muszą to być fotony, więc posiadając=
> informacje o stanie początkowym jesteśmy w stanie określić zmia=
ny
> jakie zaszły w trakcie transmisji danych.
Dobra, jako żem człowiek leniwy a przy tym pozbawiony talentu
dydaktycznego odsyłam do jakiś pozycji popularnonaukowych. Sam poleca=
m
G. Milburna, Inżynieria kwantowa. Tytułu nie jestem do końca pewi=
en,
ale zostało to wydane przez Pruszyńskiego w czarnej serii.
Zgrubsza problem polega na, że dysponując parą splątanych fotonó=
w (bądź
też czegoś tam innego, fotony są wygodne) jesteśmy w stanie wykon=
ując
pomiar na swoim określić stan tego drugiego. Tylko, że jeżeli chc=
emy coś
zteleportować (pozwolę sobie na uwagę, że moim zdaniem jest to na=
zwa
może i barwna, ale nieco myląca), to musimy się skonsultować z dr=
ugą
stroną, aby dowiedzieć się, co tam jeszcze potem zrobić. W przypa=
dku
generowania kwantowego klucza do szyfrowania (czyli to co Zeillinger
pokazał w Wiedniu) jest zgrubsza podobnie, trzeba się skonsultować =
klasycznie (tj. np. przez telefon), co komu wyszło z pomiaru. Nie da si=
ę
tego zrobić za pomocą drugiej pary fotonów.
> Na zbiór składa się 12 oryginalnych, nigdzie nie publikowanych op=
owiadań -
> Krzysztof Kochański Muzykanci według Picassa; Maja Lidia Kossakow=
ska
> Smutek; Jacek Inglot Rozdziobią was kruki, wrony...; Łukasz=
> Orbitowski Stachu; Jarosław Grzędowicz Buran wieje z tamtej stro=
ny;
> Andrzej Pilipiuk Operacja Szynka; Andrzej Ziemiański Ciężka =
sprawa;
> Joanna Kułakowska Lew i Jednorożec; Marcin Wolski Stop-klatka; =
Izabela
> Szolc Córka; Wojciech Szyda Szlak cudów; Sebastian Uznański =
Ważniejsza
> sterowna. Całość poprzedzona wstępem Sedeńki Dwunastu gniew=
nych
> prekognitów.
Jakoś byłem przekonany, że była tam Złota galera. A co się =
znajdowało
w takim razie w tym zbiorze. Bo google jest złośliwe i milczy.
Znalazłem, że było tam tylko jedno opowiadanie R. Pawlaka (Koniec =
ery
głodu).
> mam nadzieję, że pytanie nie jest z gatunku drażliwych, ale bar=
dzo
> ciekawy jestem co się dzieje z Panem Markiem Oramusem?
> Wdzięczny będę za odpowiedź.
Widnieje jako członek redakcji dziennika Życie, dział Opinie. Zre=
sztą
coś podobnego jest napisane w notce w tomie PL+50.
Post subject: Re: mini-ankieta z aż jednym pytaniem
Posted: 2004-09-08 16:59:16
Replies: 6 Views: 469
Artur Chruściel wrote:
>>>>> Co do Europy: wystarczyło pomóc którejś z sił integrują=
cych ją
>>>>> przed XX wiekiem (im wcześniej, tym łatwiej) a problem mocarst=
w by
>>>>> się rozwiązał.
>>>> ?
>>> Byłoby jedno.
>> Nie da się, bo im większe, tym większe ma problemy (Napoleon).
> Trochę za późno, trochę za słaby. Najlepiej byłoby przed wy=
tworzeniem na
> danym obszarze porównywalnych siłą państw, a jeszcze lepiej - p=
rzed
> wykształceniem u ludności silnego poczucia przynależności narod=
owej.
Było takie państwo trochę wcześniej (Rzym). Nawet trochę pocią=
gneło. I
nic z tego konkretnego nie wyszło. Najwyżej takie śmiesznie brzmią=
ce
rzeczy jak Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego.
> Hej, mówiłem o Zachodzie. Przypuszczam, że w sytuacji awaryjnej
> podjąłbym próbę dyskretnego kontaktu z ambasadą USA przedstaw=
iają się
> jako insajder aparatu partyjnego - będę mniej więcej wiedzieć n=
p. o
> sierpniowej inwazji Układu Warszawskiego w sierpniu 1968 na
> Czechosłowację. Potem mnie przerzucą na Zachód.
Tylko wtedy będziesz pod obserwacją, i jak Cię zobaczą jak robisz=
rewolucję, to choćbyś nie wiem jak był wygadany będzie Ci troch=
ę trudno
przekonać tych, co to mieliby Cię przerzucić, o szczerości Twoich=
intecji. Że robisz tę rewolucję tylko z powodu romantycznego porywu=
serca.
You can post new topics in this forum You can reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot post attachments in this forum