> Witam
> >
> > Dlaczego 30%? O co chodzi?
>
> Taki jest trend, żeby feministki (nie kobiety!) miały na listach
> wyborczych gwarantowane 30% i to na pierwszych miejscach - na przemian
> kobieta/mężczyzna/kobieta etc. Taka ustawa wejdzie zapewne w
O kurde. Skad bedzie wiadomo, ze to feministki? Jakies legitymacje zaczna
wydawac?
Zreszta w takim razie prawdziwi mezczyzni nie maja sie czego obawiac,
przeciez moga zawsze na te miejsca wstawic mezczyzn feministki.
> najbliższych miesiącach. Next year miałoby być 40%, potem 50%, a
> potem... vide Nowi ludzie NF 1-2/2003.
NF jako powazne zrodlo, z wielu powodow, to dla mnie pomylka.
Post subject: Re: Matrix:revolutions - ciekawa sugestia w trailerze ?
Posted: 2003-07-16 09:37:18
Replies: 22 Views: 1557
On Wed, 16 Jul 2003, Stanislaw W. Czarnecki wrote:
> >Ich namolność, mówiąc w skrócie. Gdyby nie ich nachalne lansowanie
swego
> >żargonu na sf-f, nie byłoby tego tematu.
>
> Twoja antylinuksiarska dzihad kilkukrotnie przewyzsza swoim natezeniem
> rozmiary tego lansowania. Strzelasz z dziala do muchy, a ja nie rozumiem
> dlaczego.
Bo linuksiarze to zasadniczo taka klikowata banda burakow jest, w
szczegolnosci na pcoa. I, z wlasnych doswiadczen, bardzo denerwujaca.
On Wed, 16 Jul 2003, Stanislaw W. Czarnecki wrote:
> Moich znajomych lubie niezaleznie od tego czy sa wtajemniczeni, czy nie, a
> ogolnie, lepiej uwazac, co sie mowi, bo moze zadzialac syndrom krowy
> niebianskiej (Patrz: Przygody dobrego wojaka Szwejka).
>
> Stan
> >A kiedyś robiłem?
>
> Sugerowalem, zebys nie robil tego co zrobiles wlasnie powyzej.
> Podejrzewalem, ze Twoj tok myslenia pojdzie wlasnie w kierunku takiej,
> dosc zalosnej, adpersony.
>
> Pozdrowienia, Marcin E. Hamerla
Belke z oka wlasnego itp. *Zwlaszcza* zarzucajac innym klapki.
Khaliff TM
I feel just like a local god when Im with the boys.
> stanowisko stosowne do jej wiedzy i umiejętności (coś jak w Anti-trust),
> to może nie byłoby to dziwne, ze dwudziestolatka legitymuje się dyplomem
> magister (inżynier?) informatyk i pracuje nad supertajnym rządowym
> projektem, zamiast pić piwo Pod Harendą i zastanawiać sie, dokąd dziś
> wieczorem pójść na dyskotekę. Jest tam jeszcze kilka niedobrych rzeczy,
Przeciez sa osoby genialne. Ona po prostu byla jedna z nich. Nie widze
jakiejs szczegolnej potrzeby, aby musialo to byc wylozone explicite.
> K.
Khaliff TM
I feel just like a local god when Im with the boys.
> >Marcinie, to jest taka adpersona, jakby adpersoną było zwracanie do Ciebie
> >po imieniu. Skoro piszesz, że Ty nie zatrudnisz na etat i jako powód
> >podajesz kobietą zazdrość, to o jaką kobiętę może chodzić?
Naprawdę, coraz
> >mniej z tego wszystkiego rozumiem.
>
> Nie napisalem, ze nie zatrudnie. To po pierwsze. Po drugie bardzo
No tak, rzeczywiscie jest istotna roznica miedzy nie zatrudnilbym, a
nie zatrudnie.
> niesmaczne i zwyczajnie obrazliwe jest stwierdzenie Marcinie, jeśli
> Twoja Żona jest zazdrosna o koleżanki z pracy [...]. Nie wiem w ogole
W przeciwienstwie do stwierdzen wmawiajacych Michiowi wyznawanie
pogladow pod przyszla zone, nieumiejetnosc komunikacji z przyszla zona
oraz klapki na oczach.
> > >> >Mam wrażenie, że będzie ich więcej, bo kolejne części są coraz
lepsze.
> > >>
> > >> Ale malo ludzi czyta - Kinga sie boja? Znaczy, Dark Tower wystartowal
> > >
> > >A z Eganem i Dukajem to lepiej?
> >
> > Co do Egana sie nie wypowiadam, bo czytalem tylko Dywany Wanga
> > (jesli dobrze pamietam tytul) i opowiadanie to zdalo mi sie takie
> > jakies malo literackie. Moze jeszcze kiedys po niego siegne, ale na
> > razie nie chce mi sie.
>
> Eganów jedst dwóch w jednym. Naukowy i literacki/psychologiczny.
>
> ,,Dywany są Naukowego. Podobnie ,,Stan wyczerpania. Literackiego po polsku
> wyszła ,,Yeuka i ,,Oceanika (oba są bardzo Eganowskie).
>
> ,,Pieszczota jest trochę żadnego z wymienionych. Ot taka wprawka.
>
> Najlepsze opowiadania Egana Psychologicznego nie wyszły po polsku (Closer,
> Chaff, przeraźliwe Reasons to be cheerful i Silver fire).
>
> Alex
Czemu przerazliwe?
Zreszta nie rozumiem tego podzialu. Dla mnie w ogole Egan jest bardzo
psychologiczny, od Diaspora przez (zwlaszcza) Teranesia az do Drabinki
Szylda i przez wiekszosc opowiadan. Distress naukowy? No sory, a caly
watek z zasadami, ktore mial wobec swojej kobiety?
> > > > >> >Mam wrażenie, że będzie ich więcej, bo kolejne części są
coraz lepsze.
> > > > >>
> > > > >> Ale malo ludzi czyta - Kinga sie boja? Znaczy, Dark Tower
wystartowal
> > > > >
> > > > >A z Eganem i Dukajem to lepiej?
> > > >
> > > > Co do Egana sie nie wypowiadam, bo czytalem tylko Dywany Wanga
> > > > (jesli dobrze pamietam tytul) i opowiadanie to zdalo mi sie takie
> > > > jakies malo literackie. Moze jeszcze kiedys po niego siegne, ale na
> > > > razie nie chce mi sie.
> > >
> > > Eganów jedst dwóch w jednym. Naukowy i literacki/psychologiczny.
> > >
> > > ,,Dywany są Naukowego. Podobnie ,,Stan wyczerpania. Literackiego po
polsku
> > > wyszła ,,Yeuka i ,,Oceanika (oba są bardzo Eganowskie).
> > >
> > > ,,Pieszczota jest trochę żadnego z wymienionych. Ot taka wprawka.
> > >
> > > Najlepsze opowiadania Egana Psychologicznego nie wyszły po polsku
(Closer,
> > > Chaff, przeraźliwe Reasons to be cheerful i Silver fire).
> >
> > Czemu przerazliwe?
>
> Jesli nie wiesz, to nie jestem ci tego w stanie wytlumaczyc. I gratuluje.
Moze sprobuj?
Dla mnie zakonczenie Reasons to be cheerful jest optymistyczne. Przeciez
on sie w koncu pogodzil ze swoim stanem.
Axiomatic jest dla mnie lzejsze troche od Luminous i zawierajace bardziej
klasyczna sf. Choc Appropriate love rowniez jest malo optymistyczna.
> > Zreszta nie rozumiem tego podzialu. Dla mnie w ogole Egan jest bardzo
> > psychologiczny, od Diaspora przez (zwlaszcza) Teranesia az do Drabinki
> > Szylda i przez wiekszosc opowiadan. Distress naukowy? No sory, a caly
> > watek z zasadami, ktore mial wobec swojej kobiety?
>
> To tylko kawalek ksiazki. A cala jest o TOE.
>
> Alex
> Niestety nauczanie jezyka polskiego to chyba po historii najbardziej
zaklamany
> przedmiot w polskiej szkole. Nie buduje zainteresowan literackich, troche
> sluzy wylapywaniu kandydatow do studiowania polonistyki (jak wiekszosc
> przedmiotow szkolnych) a przede wszystkim uczy jak biednym i przesladowanym
> Zauważ że programy i dydaktyka przedmiotów mapowalnych na akademickie, nie
> służą przekazaniu potrzebnej wiedzy tym którzy z daną dziedziną nie
będą już
> mieli w życiu nic wspólnego, tylko wykrycie tych z których da się zrobić
> naukowców z danej dziedziny. Np przedmiot ,,język polski oprócz warstwy
> politycznej zawiera nie to co potrzebne (czyli sposoby posługiwania się
> językim polskim jako narzędziem) a potężną dawkę historii literatury
która
> jest naprawdę niezbyt przydatna.
>
> Chodzi o to żeby wyłapać kandydatów na następnych polonistów.
>
> Alex
Przeciez program wiekszosci przedmiotow w liceach ma niemal zerowe
przeciecie z akademickimi, co zreszta w trakcie hymenoforow chyba zostalo
zaakceptowane. Na pewno tak jest z matematyka, *uary stwierdzil to samo o
biologii, WO o chemii, a Aleksander o fizyce.
> jestem rolnikiem. Jestem nim i już, ponieważ w świetle polskiego prawa
> rolnikiem jest m.in ten, kto posiada hektar ziemi rolniczej, na której jest
> prowadzona produkcja rolna. (Można być też z tytułu prowadzenia
Tak samo nie jest zlodziejem i juz osoba czytajaca pozyczona ksiazke,
poniewaz w swietle polskiego prawa kradziez nie obejmuje czytania
pozyczonych ksiazek.
> rolników, ale ja akurat z tych możliwości nie skorzystałem). Ustawa nic
nie
> mówi o tym, że trzeba mieszkać na wsi ani uprawiać pole osobiście. Być
może
> dlatego, że wtedy rolnikami przestałaby być połowa posłów partii
chłopskich.
>
> Skoro państwo tworzy prawo zachęcające do bycia rolnikiem, to nie widzę
nic
> złego w tym, że na ową zachętę odpowiadam. Jeśli ustawodawca przyznaje
ulgę
W miejsce Bycia rolnikiem podstaw Pozyczanie ksiazek i wskaz roznice.
Post subject: Re: Najfajniejsza rzecz w seansie Matriksa...
Posted: 2003-11-07 16:07:14
Replies: 9 Views: 650
On Fri, 7 Nov 2003, Idril&Delilah wrote:
> On Fri, 07 Nov 2003 11:27:57 +0100, Boni Sułkowski wrote:
>
> >>>Eee tam. Fajna bajka to ja mam zarezerwowane dla filmów animowanych
> >>>które tak się mają do PszM, jak PszM do, powiedzmy, Anastazji.
> >>Anastazji nie widzialem. A jakie to sa bajki?
> >
> > To długometrażówka IIRC Disneya, teoretycznie o losach ocalonej
> > Anastazji Romanow, wiesz, z tych Romanowów; najbardziej pawiogenny
> > ahistoryczny rzyg animowany, jaki nam się trafił.
>
> Mały fragment (i całe szczęście) oglądałam z uczniami na jednej z tych
> lekcji pod koniec roku, kiedy już właściwie nie ma sensu nic robić.
> To, co widziałam, mi wystarczyło.
>
> Anna Studniarek
Popieram, popieram. Ja kiedys przeczytalem recenzje Gwiezdnych Wojen w
Wyborczej i tez mi wystarczylo.
You can post new topics in this forum You can reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot post attachments in this forum