Marcin E. Hamerla napisał(a):
> Andrzej Sawicki napisal(a):
>>Sam nie rozumiem do końca powodu, z jakiego to działa. Ale w magiczny
>>sposób obieg papierów może być znacznie polepszony. Anegdota z dużej
firmy
>>mamy: Przychodzi kontrola PIHu na 8 dni, a wychodzi po 7. Dlaczego? Bo
>>dostają żądane dokumenty od ręki, a nie po długim szukaniu. Nie wiem
>>dokładnie, jaki wpływ na jakość produkcji miało wymuszenie robienia
>>odpowiednich dokumentów w jednym standardzie, ale mogę się spytać.
>
> Aha, Twoj argument na to, ze ISO poprawia jakosc produktow jest taki,
> ze polepsza sie interfejs biurokracja - biurokracja?????
Po części, owszem. Im większa firma, tym większy obieg dokumentów. System
(jaki by nie był) pozwala ją usprawnić, zmniejszając siłą rzeczy burdel w
biurach pracowników umysłowych. Papierkologia (która, podkreślam, jest nie
do uniknięcia) jest usprawniana.
> W firmie XXX zamawiam obudowy dp moich urzadzen. Firma XXX ma
> oczywiscie ISO-syfxxx. Wraz z obudowami dostaje certyfikat jakosci,
> podpisy kto kontrolowal produkcje, itd. Wygiecie w obudowie jest
> przesuniete o 1.5mm.
No tak, jak robili kijowe rzeczy wcześniej, to teraz mogą je robić lepiej
o tym wiedząc. ISO by im się przydało bardziej, gdyby chcieli tę jakoś
polepszyć.
Ale moje założenie jest nieco inne. Chodzi mi o to, że z firmy już dobrej
dostaje się z takim ISO firmę lepszą. Zakładam, że firma produkowała
dobre wyroby przed wprowadzeniem ISO. Wtedy dostali do tego usprawnioną
biurokrację, czyli ogólnie firma jest jeszcze lepsza.
--
Andrzej Sawicki
Have a nice day.
Stare Dobre Małżeństwo: Między nami tyle śniegu ...