Marek Barbaszyński napisał(a):
> Andrzej Sawicki wrote:
>
>>Po części, owszem. Im większa firma, tym większy obieg dokumentów.
>>System (jaki by nie był) pozwala ją usprawnić, zmniejszając siłą
>>rzeczy burdel w biurach pracowników umysłowych. Papierkologia (która,
>>podkreślam, jest nie do uniknięcia) jest usprawniana.
>
> No niestety niekoniecznie. Równie dobrze system może papierkologię
> rozbudować, zależy kto go wdraża i jak lubi papierki.
A wiesz, to by się zgadzało. Moja mama papierków serdecznie nie znosi.
>>Ale moje założenie jest nieco inne. Chodzi mi o to, że z firmy już
>>dobrej dostaje się z takim ISO firmę lepszą. Zakładam, że firma
>>produkowała dobre wyroby przed wprowadzeniem ISO. Wtedy dostali do
>>tego usprawnioną biurokrację, czyli ogólnie firma jest jeszcze lepsza.
>
> O ile ISO było wdrażane sensownie, co nie jest niestety częste.
Nie twierdzę, że wszędzie jest. Znam po prostu przypadek, w którym wyszło
bardzo na dobre. Co przeczy temu, jakoby wprowadzenie systemu nie mogło
mieć pozytywnych skutków (innych niż możliwość chwalenia się
certyfikatem).
--
Andrzej Sawicki
Have a nice day.
Stare Dobre Małżeństwo: Makatka szalona