Marcin E. Hamerla nieopatrznie wrotuje:
>Boni Sułkowski napisal(a):
>>Nie chytam twoje pointu. Znaczy, IYO tłumaczenia błedne czy bardzo
>>błedne, są bardzo dobre, już tylko za to, że są? A największa zaletą
>>dubbingu czy lektora jest to, że nijak nie mogą wypłynąć błędy w
>>tłumaczeniu? Superos podejście.
>Ja powiedzialem, ze jak ktos nie zna jezyka obcego, to na nic mu
>slyszenie oryginalnych dialogow, bo przeciez ich nie rozumie. Na co Ty
>sie wciales wcinką z ktorej wynikalo, ze sie z tym nie zgadzasz, bo
>przeciez Ty troche japonski znasz i rozumiesz co mowia w filmach.
Nic nie chwytasz. Ja pisałem o błedach w tłumaczeniu, w napisach ,
które wkurzają nawet przy przyzerowej znajomości języka. To, że przy dub
czy lektorze, nic mnie nie wkurzy, bo zagłuszą to wada dub i lek.
A ogólnie, po zastanowieniu, moje stanowisko jest takie jak Marka.
Lepiej posłuchać oryginału nie kumając, niż skumać bez możliwości
weryfikacji, krzatowe kalosze, patetyczne zdarzenia czy inne rakiety
łącznikowe. (BTW kuźwa, czy mi się zdaje, czy przegapiliśmy Tytan AE w
TV?!)
Boni
--
http://smutek.pl/~sulki/
SFFCode T>C w+>---- s+++ L-$ M G--- c->+ p-- W- k- n+ g- S! t?