... W dole szumi rzeka, w górze fruwa ptak
A Marcin E Hamerla sobie idzie i śpiewa sobie tak:
>>OK, i z tym się zgadzam, ale to nie jest analogia dla systemu stypendialnego
>>dla uboższej młodzieży.
>
> Ok. Wrocmy do tego co napisal Michal Gancarski: Ale chodzi o to, że
> dzieje się często w drugą stronę. To biedniejsi płacą za studia
> bogatszych.. Tez kiedys cos takiego czytalem, ze wlasnie bogaci
> dostaja sie na studia wyzsze, a biedni studiuja i placa na uczelniach
> prywatnych. Jak system stypendialny dla ubozszej mlodziezy moze
> wplynac na ten ewidentny absurd bedacy wynikiem roznic w ksztalceniu
> na nizszych stopniach edukacji?
W zasadzie sam już sobie odpowiedziałeś. Ponieważ mowa była o studiach,
powiedziałem o stypendiach, tak naprawdę jednak powinno się zacząć od
przedszkoli i publicznych podstawówek, gimnazjów i liceów. Wyrównywanie
szans edukacyjnych to świetna inwestycja.
--
Grzegorz Staniak