On Mon, 26 Mar 2007 16:27:11 +0200, Jakub Gwozdz
wrote:
>Ewa Pawelec napisał(a):
>
>>> Nie, mysle, ze mamy podobne definicje, tylko skala inna. Ciezko mi uznac
>>> profesora cykliste za ekscentryka tylko dlatego, ze w Krakowie to malo
>>> popularne.
>>
>> Ogólnie polskie, nawet niekoniecznie krakowskie, normy na to jak ma
wyglądać
>> i się zachowywać profesor są znacznie bardziej ostre i nudne niż
>> zachodnie, tu się zgadzam.
>
>Ale też każdy kraj ma takich profesorów - ekscentryków na jakich
zasługuje.
>Dobrze, że chociaż komiksy mamy i możemy powiedzieć, że ekscentrykiem
był
>Nerwosolek albo T.Alent. Bo profesor nauk biologicznych negujący teorię
>ewolucji bynajmniej ekscentrykiem nie jest, tylko po prostu kretynem...
Nie kretynem, tylko bojownikiem o odrodzenie moralne Europy.
PWC
--
Look closer and you may recoil in surprise,
At web-footed fascists with mad little eyes.
Ducks, Ducks!