Pewnego dnia, a było to Mon, 11 Aug 2003 23:43:24 +0000 (UTC), przyszła do
mnie
wiadomość z adresu i powiedziała:
> Also sprach Krzysztof Krzyżaniak:
>>>
>>> Chyba nie można. Maszyny musiałyby przyjąć, że wojnę wygrały
(lepsze
>>> czasy). To po co robić cokolwiek?
>>
>> No bo na tym polega cały dowcip. Jeśli maszyny wysłały terminatora i
>> powysłaniu nic się w sytuacji nie zmieniło to znaczy trzeba wysłać
>> następnego.
>
> No to to jest właśnie bez sensu. Jak taki ciąg wydarzeń miałby
wyglądać?
> Pojawia się terminator, zabija Sarę Connor.
> Za dziesięć czy dwadzieścia lat wybucha wojna nuklearna.
> Z powietrza materializuje się John Connor i ruch oporu.
> John Connor walczy z maszynami i prawie wygrywa.
> Maszyny wysyłają w przeszłość terminatora.
> W momencie wysłania terminatora, John Connor i ruch oporu z powrotem się
> dematerializują.
>
> Bez sensu.
Zgadza się, bez sensu ;-) Dlatego na czas wysyłania w przeszłość
trzeba przy oglądaniu wyłączyć mózg.
eloy
--
-------e-l-o-y-----------e-l-o-y-@-t-r-a-n-s-i-l-v-a-n-i-a-.-e-u-.-o-r-g------
język jest po to by go wytykać na wiatr na mgłę